Obecne normy emisji spalin to efekt przepisów unijnych, do których wdrażania producenci ciągników i innych samojezdnych maszyn rolniczych zostali zobligowaniu pod koniec lat 90. Od tamtej pory krok po kroku wchodzą kolejne etapy coraz bardziej wyśrubowanych norm, zaczynając od Stage I, kończąc na Stage IVB.

CORAZ BARDZIEJ RESTRYKCYJNIE

To właśnie norma Stage IVB ("Tier 4 Final" według nomenklatury amerykańskiej Agencji ds. Ochrony Środowiska EPA) dotycząca silników o mocy od 75 do 175 KM jest obecnie wdrażana przez większość producentów maszyn. Teoretycznie nowa, tzw. ostateczna norma Stage IVB obowiązuje od 1 października 2014 r. Warto wiedzieć, że termin wejścia w życie kolejnej normy nie oznacza, że automatycznie od tego dnia w sprzedaży pojawią się na przykład ciągniki z nowymi silnikami. Po pierwsze, ww. przepisy nie dotyczą sprzedaży, tylko produkcji, a po drugie, fabryki mają zazwyczaj jeszcze "otwartą furtkę" na produkcję maszyn w "starej technologii" jeszcze przez pewien czas. Prawo przewiduje bowiem tzw. program elastyczności, dzięki któremu po zwróceniu się do Komisji Europejskiej przez producenta z wnioskiem o przedłużenie produkcji maszyn w dotychczasowej technologii, może on uzyskać (i w praktyce uzyskuje) możliwość wykorzystania wyprodukowanych bądź zakupionych wcześniej silników spełniających poprzednią normę. Nie może to być jednak dowolna liczba silników. Jest ona dokładnie określona według wzoru biorącego pod uwagę m.in. średnioroczną sprzedaż danej grupy maszyn z okresu 5 lat. W efekcie wdrożenia programu elastyczności może być wyprodukowanych jeszcze nawet 20 proc. maszyn z liczby sprzedanych w okresie ostatnich 5 lat. W praktyce może to oznaczać, iż mimo daty wejścia w życie kolejnej normy spalin, nowe ciągniki spełniające poprzednie regulacje mogą być dostępne nawet jeszcze przez dwa lata.

Producenci wykorzystują zazwyczaj maksymalnie możliwość produkcji maszyn w starszych technologiach norm emisji spalin. Klienci również poszukują maszyn z jak najstarszymi silnikami. Powód tego jest oczywisty. Nowe, bardziej "ekologiczne" jednostki napędowe są coraz bardziej skomplikowane, wyposażane są w bardzo precyzyjne, wrażliwe na jakość paliwa układy wtryskowe, skomplikowane turbosrpężarki i układy sterowania elektronicznego, co również wpływa na wzrost finalnej ceny produktu. Do tego dochodzi jeszcze zmniejszanie pojemności skokowych przy jednoczesnym zwiększaniu mocy, co nie wróży zbyt dobrze ich żywotności. Faktem jednak jest, że i tak nowe regulacje nas nie ominą.