PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Specjaliści od pasz

Specjaliści od pasz

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 06-02-2014 13:40

Tagi:

Cel firmy JF Stoll, należącej do Kongskilde, jest jasno określony: specjalizacja w maszynach do zbioru zielonek i zadawania paszy. Efekt? Oferta wysokiej jakości nowoczesnych produktów.



JF Stoll ma już za sobą kawałek historii, bo początki duńskiej firmy (wtedy JF) sięgają 1959 r., kiedy rozpoczęła produkcję żniwiarek. Firma dynamicznie się rozwijała, wykupując m.in. w latach 90. część, a następnie całość udziałów niemieckiej firmy Stoll (stąd połączenie nazw JF i Stoll). W 2011 r. firma została przejęta przez Grupę producencką DLG (nie mylić z niemieckim DLG) i weszła w skład Kongskilde Industries, w ramach którego przynosi około 30 proc. obrotów. Produkcja maszyn odbywa się w dwóch zakładach w duńskim Sønderborgu.

Przejęcie firmy JF Stoll przez DLG zostało m.in. zaakcentowane nowym logo zaprezentowanym podczas ostatnich targów Agritechnica i nowymi produktami, takimi jak wozy paszowe z systemem Multi czy potężne kombinacje koszące GXT. - W skład Kongskilde wchodzi kilka fabryk, każda specjalizuje się w określonej grupie produktów - mówi Jesper Christensen, menadżer ds. produktu JF Stoll. - Chcemy produkować najlepsze produkty w danej dziedzinie. Dla JF Stoll jest to linia zielonkowa i wozy paszowe. Aby osiągnąć jak najwyższą jakość i oferować nowoczesne, konkurencyjne produkty, stale inwestujemy w nowe technologie produkcji - dodaje.

WÓZ ZADA PASZĘ…

Nową grupą produktów w ofercie JF Stoll są wozy paszowe z systemem Multi, czyli pełniące jednocześnie funkcje ścielarki. Maszyny z takim wyposażeniem są oferowane w pojemnościach od 10 do 45 m3 i 1, 2 lub 3 ślimakami mieszającymi. W tego typu wóz zainwestował Søren Hvelplund z południowo-zachodniej Danii. Kupił wóz JF Stoll VM38 Multi o pojemności 38 m3. W gospodarstwie jest utrzymywanych około 250 sztuk bydła, w tym ponad 100 krów dojnych. Średnia wydajność od krowy przekracza 9,5 tys. litrów na rok.

Teoretycznie wielkość wozu znacznie przewyższa wydajnością zapotrzebowanie stada krów w gospodarstwie. Łącznie jednorazowemu wymieszaniu podlega około 14 ton składników (kiszonka z kukurydzy, sianokiszonka z traw, słoma zbóż, suche wysłodki buraczane oraz koncentraty i minerały). Rolnik wyjaśnia swój wybór w prosty sposób. - Chciałem mieć jeden duży wóz, żeby zaoszczędzić na czasie i robociźnie. Duża pojemność umożliwia mi wykonanie na przykład dwóch mieszań - po jednym dla każdej grupy na dobę - zamiast czterech, przy czym różnica w zużyciu paliwa nie będzie zbyt duża. Na czasie oszczędzam dziennie około godziny, za którą musiałbym zapłacić pracownikowi. Dlatego większa pojemność wozu w dłuższej perspektywie czasu jest bardziej opłacalna - mówi Hvelplund. Rolnik szacuje, że w ciągu tygodnia ciągnik współpracujący z wozem paszowym (zazwyczaj jest to 125-konny Massey Ferguson 5470) zużywa 150 litrów oleju napędowego, co według niego jest dobrym wynikiem.

Inowacyjnym i wartym uwagi rozwiązaniem jest możliwość zastosowania opcjonalnego wyposażenia w system Profi. Pozwala on śledzić na odrębnych wyświetlaczach parametry pracy wozu, w tym przede wszystkim zaplanowany skład paszy i potrzebę uzupełnienia danego składnika. W praktyce odbywa się to w ten sposób, że nadajnik w wozie wysyła sygnał jednakowej częstotliwości do wyświetlaczy umieszczonych w ciągniku i ładowarce. W ten sposób obydwaj operatorzy mają wgląd w takie dane jak zaplanowana grupa docelowa do żywienia czy liczba sztuk bydła do karmienia, wiedzą również, jakie składniki paszy i w jakie ilości mają być wymieszane (ze wskazaniem masy załadunku w czasie rzeczywistym). Akcesoryjne monitory, oprócz możliwości zasilania z gniazda 12 V, są też wyposażone w baterie, dzięki czemu można je łatwo przenieść w dowolne miejsce lub na dowolną maszynę, nie korzystając z zewnętrznego źródła zasilania. Zaletą rozwiązania jest również możliwość połączenia się z nadajnika za pomocą sygnału WiFi z domowym czy też biurowym komputerem (na odległość do około 150 m). W ten sposób mogą być wysyłane wszystkie dane dotyczące każdego przygotowywania i zadawania paszy. Z komputera biurowego można za pomocą jednego systemu zaplanować 99 diet dla siedmiu wozów paszowych, co może być interesującym rozwiązaniem w przypadku dużych ferm. Z korzystaniem z takiego systemu wiąże się dodatkowa opłata w wysokości 1200 euro na rok.

− JF Stoll jest jedynym producentem wozów paszowych, w których zbiorniki są wykonywane ze stali drobnoziarnistej 650 S. Konkurencja produkuje zazwyczaj ze stali 300, a różnica jest istotna, ponieważ w przypadku lepszej gatunkowo stali 650 S żywotność elementów wydłuża się o 50 proc. Oczywiście wysoka jakość stali kosztuje i tym samym rośnie cena całego wozu, ale taką maszynę kupuje się na długie lata - przekonuje Piotr Kubsik, kierownik sprzedaży wozów paszowych JF-Stoll. W zależności od wielkości wozu na ścianki zbiorników używana jest blacha grubości od 6 do 8 mm.

Za przeniesienie napędu na mieszadła odpowiada przekładnia kątowa firmy Comer. W dużych wozach Multi stosowana jest zazwyczaj przekładnia dwustopniowa 32/21. Wozy paszowe JF Stoll są produkowane bezpośrednio pod zamówioną konfigurację - począwszy od układu zawieszenia, przez ogumienie, wysypy, opcje sterowania itp.

… I ROZRZUCI ŚCIÓŁKĘ

Ścielarka w wozach Multi jest umieszczona w przedniej części wozu, przed podajnikiem taśmowym. Zmiana systemu pracy wozu z mieszania na ścielenie i na odwrót odbywa się przez hydrauliczne opuszczenie specjalnych klap nad taśmą. Wykonanie tej czynności powoduje jednocześnie zablokowanie podajnika taśmowego - dwa systemy (ścielenie i podawanie paszy) nie mogą działać równocześnie. Opuszczone klapy tworzą tunel, przez który po otwarciu przedniej zasuwy jest transportowana słoma. W zbiorniku jest ona podawana do otworu przez obracające się ślimaki, tak jak ma to miejsce przy zadawaniu paszy, natomiast dalej w tunelu jest przekazywana do ścielarki za pomocą napędzanego hydraulicznie wałka z palcami. W urządzeniu nie zabrakło również chwytacza kamieni.

Sterowanie ścielarką odbywa się za pomocą dżojstika umieszczonego w kabinie. Można nim m.in. ustawić kąt wyrzutu słomy oraz wyłączać i włączać wałek podający, na przykład przy napotkaniu przeszkody takiej jak ściana, lub mijając korytarz itp.

- Bardzo ważnym elementem, charakterystycznym dla naszych wozów, jest możliwość awaryjnego, ręcznego sterowania układem hydraulicznym. Gdyby z jakiegoś powodu zdarzyło się, że hydraulika sterowana ze sterownika z poziomu kabiny nie chce zadziałać, można nią pokierować ręcznie na sekcjach bloku sterującego wozów. Hydraulika w wozach Multi jest siedmiosekcyjna - wyjaśnia Kubsik. Ponadto wśród zalet wozu paszowych, przedstawiciel Kongskilde podkreśla możliwość hydraulicznej regulacji prędkości taśmy podającej. Może być tutaj dodatkowo zainstalowany tzw. elewator, który łatwo ustawiać pod różnymi kątami, co może być przydatne przy nietypowych wjazdach czy korytach paszowych.

Zakup najmniejszego wozu paszowego (10 m3) z systemem ścielenia Multi to koszt około 109 tys. zł netto.

NAWET 17 HEKTARÓW W GODZINĘ

Jednym z najnowszych produktów i dumą firmy JF Stoll jest kombinacja kosząca GXT o szerokości 12,3 m. Z potężną kosiarką mieliśmy okazję zapoznać się podczas wizyty w duńskiej firmie usługowej Ole and Jørgen Rostgård (ojciec i syn). Pracuje tam model GXT 13005 P Collector, który, jak wskazuje nazwa, jest dodatkowo wyposażony w kolektor formujący pokos umożliwiający zebranie skoszonej na 12-metrowej szerokości masy w pas nie przekraczający 2,1 m.

Ze względu na wielkość maszyny, jest ona zawieszona na podwoziu transportowym wyposażonym w dwa koła podporowe. Wbrew temu co mogłoby się wydawać, prowadzenie kosiarki jest łatwe. Wrażenie robi również dobra zwrotność, a to dzięki skrętnej tylnej osi (skręt wymuszony). Szeroki rozstaw kół i niskopołożony środek ciężkości sprawiają, że maszynę prowadzi się stabilnie.

Boczne kosiarki zostały zawieszone na ramie w układzie centralnym. - Dzięki takiemu systemowi zawieszenia uzyskujemy bardzo dobre kopiowanie terenu, nie uszkadzamy darni. Belka tnąca to oczywiście produkt JF Stoll - mówi Piotr Zagóra, specjalista ds. sprzedaży maszyn zielonkowych JF-Stoll. Każda z dwóch kosiarek bocznych ma po dwie listwy tnące z 6 i 7 dyskami. Tuż za nimi może być umieszczony kondycjoner wyposażony w palce PE wykonane z tworzywa sztucznego.

Kosiarka została zakupiona w lipcu 2013 r. i do jesieni skosiła około 5,6 tys. ha użytków zielonych. Średnia wydajność (licząc dojazdy, składanie, uwrocia itp.) zamykała się w zakresie 10-12 ha/godz., przy samej pracy wydajności sięgały nawet 17 ha/godz. (prędkość pracy 15-20 km/h). Zaledwie kilka miesięcy pracy wystarczyło właścicielom firmy na podjęcie decyzji o zakupie kolejnej takiej maszyny. Koszt zakupu tak wyposażonej kosiarki (kondycjoner, kolektor) się w granicy 117 tys. euro netto (cena katalogowa). Przy 12-metrowej tylnej kombinacji koszącej, z przodu stosowana jest kosiarka o szerokości 3,6 m. Decydując się na kombinację 9-metrową, wystarczy, jeśli kosiarka frontowa będzie miała 3,2 m.

Do współpracy z kosiarką bez dodatkowego osprzętu wymagany jest ciągnik o mocy około 250 KM. Zapotrzebowanie ma moc wzrasta do 300 KM przy kosiarce z kondycjonerem i 320 KM wyposażonej dodatkowo w kolektor. W firmie usługowej Ole and Jørgen Rostgård kosiarka współpracuje z Fendtem 930 Vario. Została zakupiona w lipcu 2013 r. i do jesieni skosiła około 5,6 tys. ha.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • ukasz 2014-02-06 17:07:31
    oczywiscie za kosmiczną cene nic za darmo
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.97.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!