PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sprawdzona w akcji - kosiarka SaMasz KDT 260

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 02-05-2015 08:17

Tagi:

Kosiarki SaMasz KDT to proste maszyny z bocznym systemem zawieszenia charakteryzujące się umiarkowaną ceną. Konstrukcje cieszą się dużą popularnością wśród rolników. Co wpływa na dobrą renomę? Sprawdziliśmy to w redakcyjnym teście.



Wtyposzeregu kosiarek SaMasz KDT oferowane są 4 modele o szerokościach roboczych: 1,8, 2,1, 2,6 i 3 m. Kosiarka, którą mieliśmy okazję testować, to model KDT 260, z 2,6-metrową listwą tnącą. Cena katalogowa maszyny opiewa na kwotę 20500 zł netto. Porównując ją do konkurencyjnych maszyn zachodnich producentów, maszyna wypada pod tym względem korzystnie (jest tańsza od porównywalnych konstrukcji średnio o 4-6 tys. zł). Podczas sierpniowych "sianokosów" (drugi i trzeci pokos), sprawdziliśmy, czy dobre opinie wśród użytkowników nie są na wyrost.

BEZPIECZNY I ŁATWY TRANSPORT

Maszynę do testu sprzęgliśmy z ciągnikiem John Deere 5080M. Początek pracy nie był łatwy, ze względu na odchylony na bok kozioł, przez co podczepienie kosiarki stało się nieco problematyczne. Okazało się jednak, że po transporcie kosiarki na testy układ zawieszenia nie został zabezpieczony do pozycji spoczynku. Służy do tego niewielki sworzeń, którym blokuje się układ zawieszenia w pozycji, przy której kosiarka jest odczepiana od ciągnika (informuje o tym nalepka piktogramem). Stosując się do zalecenia producenta, nie mieliśmy później z tym żadnego problemu i maszynę z łatwością udawało się agregować z ciągnikiem.

Do transportu kosiarkę unosi się na TUZ i hydraulicznie składa listwę do bocznej, pionowej pozycji. Zabezpieczeniem jest metalowa zapadka, ale dodatkowo można też zamknąć zwór hydrauliczny przy siłowniku. Dzięki podwójnemu zabezpieczeniu, można poruszać się zestawem po nierównościach bez obaw o przypadkowe rozłożenie kosiarki, ponadto maszyna w pozycji pionowej zachowuje się stabilnie. Aby powrócić do pozycji roboczej, trzeba zwolnić zawór hydrauliczny oraz pociągnąć za sznurek doprowadzony do kabiny ciągnika, jednocześnie opuszczając listwę do poziomu.

Ustawienie kosiarki do pracy jest bardzo proste. Wystarczy rozłożyć ją do pozycji roboczej, opuścić TUZ do pozycji, gdy wałek WOM znajdzie się w poziomie, po czym ustawić żądaną wysokość cięcia trawy. Tę czynność wykonuje się za pomocą łącznika górnego. O ustawionej długości cięcia informuje prosty wskaźnik - luźno zwisająca wskazówka, pod którą znajduje się podziałka w centymetrach.

NIE POTRZEBA DUŻEJ MOCY

Według producenta, maszyna osiąga wydajność 3 ha na godzinę. To realna wartość - taką wydajność osiągaliśmy, kosząc drugi pokos trawy. Sprzęgnięty z kosiarką John Deere 5080 o mocy 80 KM, okazał się maszyną wręcz idealnie dopasowaną do zestawu. Silnik ciągnika pracował bez większego obciążenia na umiarkowanych obrotach (około 1700 obr./min.) przy włączonym trybie ekonomicznym WOM 540 obr./min. Biorąc pod uwagę, z jaką lekkością pracował ciągnik, można przyjąć, że do pracy z kosiarką z powodzeniem wystarczy maszyna 70-konna, choć oczywiście trzeba brać poprawkę na większą gęstość runi na przykład przy wiosennym koszeniu.

Średnia prędkość pracy wynosiła 12-15 km/h, ale dla próby przyspieszyliśmy nawet do 20 km/h. Tutaj również - zarówno kosiarka, jak i ciągnik - bez problemów wykonywały swoją pracę. Przy każdej prędkości darń była ścięta dokładnie i równo. Kilkakrotnie zdarzyło się, że poziom ściętej trawy nie był idealnie jednakowy, ale o tym dalej.

PROSTY UKŁAD ZAWIESZENIA

W maszynie zastosowano boczny układ zawieszenia z dociskiem sprężynowym. Jeśli chodzi o kopiowanie terenu, jest to rozwiązanie na pewno mniej precyzyjne niż zawieszenie centralne. Niewątpliwą zaletą takiej konstrukcji jest nieskomplikowana budowa, która w znaczący sposób wpływa na niższą cenę maszyny. Przy zawieszeniu bocznym jeden koniec listwy jest zawsze mniej lub bardziej dociążony od drugiego. W przypadku zawieszenia centralnego, ciężar jest rozłożony bardziej równomiernie. Mogliśmy to zaobserwować podczas pracy, kiedy na przykład tylne koło ciągnika wpadało w większą nierówność. Wtedy na krańcu listwy trawa była podcinana nieco wyżej, jednak efekt takiego "zdarzenia" był praktycznie niezauważalny.

Zabezpieczeniem listwy przed przeszkodami jest mechaniczny bezpiecznik z hartowanymi wkładkami. W przypadku najechania na przeszkodę zabezpieczenie rozsuwa się i kosiarka zostaje przesunięta do tyłu. Aby przywrócić kosiarkę do prawidłowej pozycji roboczej, potrzebne jest włączenie wstecznego biegu i cofnięcie zestawem. Wtedy bezpiecznik wraca na swoje miejsce. Podczas testu, mimo kilkakrotnego najazdu na darń zruszoną przez dziki, bezpiecznik nie został uruchomiony. Dało się tylko odczuć lekkie szarpnięcie maszyną. Siła, przy jakiej uruchamia się bezpiecznik, jest regulowana ręcznie przez śrubowe dociśnięcie sprężyny. Jak podaje producent, wartość napięcia sprężyny jest nominalnie ustawiona fabrycznie i z reguły nie ma potrzeby ingerowania w regulację.

LISTWA TO MOCNY PUNKT KOSIARKI

Kosiarka SaMasz KDT 260 jest wyposażona w listwę tnącą PerfectCut z sześcioma dyskami. Na każdym zamontowane są po dwa noże. Warto przy tym wspomnieć kilka słów na temat samej listwy. Jest to sztandarowy, sprawdzony produkt SaMasz, wytwarzany w białostockiej fabryce od wielu lat. Listwa jest stosowana zarówno w kosiarkach z bocznym systemem zawieszenia KDT, jak również z układem centralnym, kosiarkach czołowych, ciąganych oraz zestawach koszących. Tylko seria kosiarek Samba jest wyposażana w listwę LiteCut, która konstrukcyjnie jest taka sama jak PerfectCut, ale jest zbudowana z nieco mniejszych podzespołów o niższej masie. Do wymiany noży na dyskach listwy PerfectCut nie są potrzebne klucze. Można ją wykonać szybko za pomocą specjalnego narzędzia dołączonego w zestawie z kosiarką.

Napęd na listwę tnącą jest przenoszony z WOM za pomocą pasów klinowych, a następnie przekładnią kątową. Zarówno praca przekładni kątowej, jak i listwy tnącej jest stosunkowo cicha. Charakterystyczny dźwięk był słyszalny jedynie na zewnątrz kabiny. Maszyna odkładała równy pokos, którego szerokość można regulować za pomocą "zawężaczy" pokosu, a więc specjalnych krążków umieszczonych po obydwu stronach za listwą tnącą. Dzięki nim można formować pokos o mniejszej szerokości, na przykład na potrzeby zbioru zielonki przyczepą zbierającą.

PODSUMOWANIE

KDT 260 to ciekawa propozycja konkurencyjnej cenowo kosiarki, która cechuje się wysoką jakością pracy. Prostota i solidność wykonania konstrukcji dają nadzieję na długotrwałe, bezawaryjne użytkowanie. Ponadto, stosunkowo lekka maszyna (725 kg) nie ma dużych wymagań co do wielkości czy mocy ciągnika.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • Piotr K. 2018-03-22 16:12:29
    Kupiłem dawno temu na kredyt kosiarkę bębnową kosiłem jakieś 10 ha łąki i od tamtej pory stała nie używana. W tym roku będzie mi potrzebna więc postanowiłem ją wyciągnąć i sprawdzić. Okazało się że dobrze było by wymienić łożyska w słupicy (zastały się).
    Jak wielkie było moje zdziwienie gdy okazało się że słupica jest na stałe przyspawana do skrzyni przekładni, i na dodatek oś w słupicy jest przyspawana do koła na którym zamocowane są talerze. Samasz wyprodukował coś co nie da się rozebrać i naprawić. Jeżeli chcesz kupić coś z tej firmy to się zastanów czy jest to dobra inwestycja.
  • 12345 2015-09-29 11:39:30
    bardziej dopracowanej konstrukcji niż bębnówka nie ma, czym samasz popsuł sobie opinie?
  • rol 2015-09-29 11:38:10
    Wszystkie Pronarowskie to nieudolne podróbki Samasza, tyle, że nieudoskonalone przez lata
  • adi 2015-09-28 08:19:31
    Dyskówki Samasza to bardzo ładne maszyny. Niestety Samasz zepsuł sobie opinię kosiarkami bębnowymi. To teraz dla odmiany może test odpowiednika z Pronaru.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.30.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!