Tegoroczny maj to kolejny miesiąc który daje powody do zadowolenia dealerom i wlewa w nich optymizm. Zazwyczaj znacznie słabszy od miesięcy wczesnowiosennych piąty miesiąc roku zaliczył 1421 rejestracji nowych ciągników.

- Tak dobrego maja nie było od dawna i wiele wskazuje na to, że również w kolejnych miesiącach może być dobrze - informuje agencja Martin & Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

Tradycyjnie szczyt sezonu w sprzedaży ciągników przypada na marzec i kwiecień. Po tym okresie rynek zaczyna mocno hamować. Przed rokiem różnica w sprzedaży między kwietniem i majem wynosiła 15 proc. (przy założeniu, że pod uwagę nie bierzemy produkcji własnej). W tym roku sprzedaż spadła zaledwie o 5 proc.

- Na rynku wciąż krążą pieniądze będące pozostałością po PROW. Realizowane są zaległe umowy. Nie jest to jednak czynnik decydujący o wielkości sprzedaży. Rynek zaczyna funkcjonować według naturalnego rytmu. Dobra sprzedaż nie dotyczy tylko ciągników. Wzmożony ruch odnotowują również dilerzy osprzętu rolniczego - mówi Mariusz Chrobot, z Martin & Jacob.

Co czeka nas w kolejnych miesiącach? - Ruszył nabór do programu „Młody Rolnik". Niebawem pieniądze znajdą się na rynku, co z pewnością będzie miało swoje pozytywne odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży - dodaje Mariusz Chrobot.

Podobał się artykuł? Podziel się!