Pomimo, że rynek powoli zaczyna rosnąć to sytuacja na nim wciąż nie wygląda najlepiej. W drugim miesiącu roku zarejestrowano 783 nowe ciągniki rolnicze, czyli o 22 proc. więcej niż w styczniu i o 23 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku 2014 - informuje agencja Martin & Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

W lutym zarejestrowano także 1732 traktorów z drugiej ręki. Oznacza to, że rynek ciągników używanych jest obecnie o 121 proc. większy niż rynek nowych maszyn. Taka sytuacja z całą pewnością nie napawa optymizmem producentów, którzy po dwóch słabych miesiącach mogą już odczuwać kiepską kondycję rynku.

- Na rynku widać pewne oznaki ożywienia, sprzedaż od stycznia urosła o blisko 20 proc. Obecna sytuacja daleka jest jednak od ideału. Widać, że finanse wciąż nie pozwalają polskim gospodarzom na dozbrajanie się w nowy sprzęt. Ci rolnicy, którym nie udało się załapać się na tzw. dogrywkę z PROW nie mogli dłużej czekać z zakupem ciągnika. Dlatego import znowu jest bardzo wysoki. Prym wiodą maszyny, które mają dużo powyżej 10 lat - mówi Mariusz Chrobot, z Martin & Jacob.