Wrześniowy wynik jest jednocześnie o 42 sztuki maszyn gorszy aniżeli sprzedaż sierpniowa. Co ważne sprzedaż spada sukcesywnie spada aż od lipca, w którym osiągnęła rekordowy wynik na poziomie 1051 sztuk.

- Od sierpnia sytuacja na rynku nie uległa zmianie, cały czas znajdujemy się poza sezonem zakupowym. Nie dotyczy to tylko nowych przyczep, liczba rejestracji używanych także spada. Między lipcem, a wrześniem rynek wtórny skurczył się o 53 procent - mówi Mariusz Chrobot, z firmy Martin & Jacob.

Wśród producentów liderem pozostają Pronar, który tylko w tym miesiącu zarejestrował 146 nowych przyczep i obecnie ma ponad 35 proc. rynku. W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego sprzedaż przyczep z Narwi wzrosła o 19 proc. Miejsce drugie, ze znaczną stratą 97 sztuk do lidera, zajął we wrześniu Metal-Fach. Dla producenta z Sokółki wynik ten jest jednak lepszy od ubiegłorocznego o 29 proc. Tylko jedną sztukę mniej od wicelidera zarejestrował w tym miesiącu Zasław, dla którego wrześniowy rezultat, w porównaniu z poprzednim rokiem, oznacza wzrost sprzedaży o 100 proc. Tuż poza podium znalazł się Metaltech, który sprzedał w tym miesiącu 41 przyczep.

Największym zainteresowaniem w dalszym ciągu cieszą się przyczepy z przedziału ładowności od 10-12,9 tony. W tym miesiącu zarejestrowano ich 122 sztuki, a więc o 3 proc. więcej niż przed rokiem. Poza tym zarejestrowano 86 przyczep z przedziału ładowności 13-17 ton oraz 81 przyczep 6-7 tonowych.

We wrześniu na pozycję lidera powróciła Wielkopolska, w której zarejestrowano 88 nowych przyczep rolniczych, czyli o 110 proc. więcej niż przed rokiem. Na drugim miejscu, z 68 rejestracjami, uplasowało się województwo mazowieckie. Przysłowiowe pudło zamyka w tym miesiącu Łódzkie, które jeszcze w sierpniu otwierało zestawienie.