Dodatkowy osprzęt kosiarek ma za zadanie skrócenie czasu potrzebnego do przygotowania kiszonek. Podczas pracy kosiarką ze spulchniaczem (kondycjonerem) jednocześnie dokonuje się spulchnianie i formowanie pokosu zielonki. Palce rozmieszczone na wale spulchniacza przetrząsają skoszoną zielonkę, a metalowe zgarniacze formują pokos, którego szerokość wynosi od 1,50 do 2,15 m.

Spulchniacz jest napędzany bezpośrednio z przekładni napędu listwy tnącej przez podwójny łańcuch z napinaczem sprężynowym. Dzięki temu niepotrzebny jest dodatkowy napęd kątowy. Napinacz sprężynowy gwarantuje płynne przeniesienie napędu nawet przy dużych obciążeniach.

Obroty wału spulchniacza wynoszą ok. 800 obr./min. Dzięki wyważaniu dynamicznemu wał spulchniacza nie wprowadza drgań i cała kosiarka pracuje bardzo stabilnie.

W razie potrzeby spulchniacz można bez problemu odłączyć od kosiarki. Wystarczy tylko zluzować napinacz, zdjąć łańcuch i odkręcić sześć śrub mocujących urządzenie do ramy nośnej kosiarki.

Palce kondycjonera, podwójnie amortyzowane, są spiralnie rozmieszczone na wale spulchniacza. W wyposażeniu standardowym są one wykonane z odpornej na ścieranie stali. Intensywność spulchniania można kontrolować poprzez przestawienie dźwigni znajdującej się na obudowie spulchniacza

Fabrycznie w spulchniacz pokosu są wyposażone kosiarki Pronar PDT250C i PDT290C. Natomiast wszyscy ci, którzy wcześniej kupili modele PDT290 lub PDT250 w standardowym wykonaniu, a chcieliby je doposażyć w dodatkowy osprzęt, mogą go teraz w bardzo łatwy sposób zamontować.

Szerokość robocza kosiarki z kondycjonerem PDT290C wynosi 2,9 m, a pokosu – od 1,5 do 2,15 m. Do współpracy z nią potrzebny jest ciągnik o mocy około 75 KM.

Model PDT250C pracuje na szerokości 2,5 m, a pokos może być układany w zakresie 1,1 – 1,75 m. Zapotrzebowanie na moc kształtuje się na poziomie 65 KM.

Spulchniacz wpływa na przyspieszenie suszenia trawy wskutek niszczenia jej woskowej powierzchni. Duża zawartość wody w zakiszanych zielonkach sprawia, że przebieg fermentacji jest niewłaściwy, ponieważ powstaje znaczna ilość kwasu octowego i masłowego. Takie kiszonki są niechętnie zjadane przez zwierzęta, występują także znaczne straty składników pokarmowych wraz z wypływającym sokiem kiszonkowym.