Wydajność 8-9 tys. litrów mleka od krowy nikogo już dzisiaj nie dziwi. Jednak do osiągnięcia takich wyników potrzebny jest coraz bardziej wydajny i przede wszystkim precyzyjny sprzęt do zadawania paszy – mówi Artur Szymczak, dyrektor zarządzający Kuhn Polska.

Wozy paszowe są oferowane w trzech wielkościach: 10, 12 i 14 m3. Są one oparte na solidnych ramach i amortyzowanym zawieszeniu z przodu i sztywnym z tyłu. Obecnie firma Kuhn prezentuje je na przykładzie modelu SPV 12 (12 m3). Jeden z takich pokazów odbył się w gospodarstwie Leszka Seraszka w Głuchowie, pow. Gostyń. Długość modelu SPV 12 to 8,15 m, szerokość – 2,48, a wysokość - 2,78 m.

Wszystkie wozy SPV są napędzane silnikami John Deere o mocy 140 KM. Jedną z cech charakterystycznych wozu jest napędzanie podzespołów za pomocą silników hydraulicznych (frezu, przenośnika taśmowego, ślimaka mieszającego, przenośnika wysypowego i kół jezdnych).

Specyficznym elementem jest również odrębnie zamontowany układ napełniający (frez z przenośnikiem) i zasobnik na paszę. Jest to rozwiązanie eliminujące przenoszenie obciążeń między tymi elementami.

Ślimak jest napędzany silnikiem hydraulicznym za pośrednictwem przekładni redukcyjnej z regulowanym zakresem obrotów w zależności od rodzaju przygotowywanej dawki (15 do 32 obr./min). Zasobnik został umieszczony na trzech sensorach wagowych – wraz z taśmą wysypową, którą napędzają dwa silniki hydrauliczne.

Do załadunku paszy służy walec frezujący o średnicy 680 mm umieszczony na wysięgniku, który jest w stanie pobrać paszę z pryzmy o wysokości do 4,7 m. Silnik hydrauliczny napędzający frez pracuje z mocą 75 KM. Część umieszczonych na nim noży ma kształt prosty (dla równego odcinania paszy, a część jest zakrzywiona (dla zgarniania). W dolnej części umieszczono regulowane rolki prowadzące, które pozwalają ustawić minimalną, bezpieczną wysokość pracy frezu.

Kabina oferuje bardzo dobrą widoczność na frez, a opcjonalnie również kamerę umieszczoną nad zasobnikiem i z tyłu maszyny pomocną przy cofaniu. Poziom hałasu w kabinie to zaledwie 71 dB. Wszystkimi funkcjami roboczymi steruje się joystkickiem, w którym funkcje zmieniają się w zależności od wykonywanego aktualnie zadania (np. załadunku, zadawania paszy).

Elektroniczny terminal pozwala na monitorowanie najważniejszych parametrów pracy i sterowania maszyną. Wszystkie dane z pracy (np. skład i masa zadanego TMR) mogą być zapisane w pamięci urządzenia i przeniesione na karcie pamięci na komputer PC. Podobnie można również zaprogramować dawki na komputerze i wprowadzić je do pamięci urządzenia.

Wóz SPV 12 jest w stanie za jednym napełnieniem zadać paszę (w zależności od jej składu) dla maks. 80-90 krów. Koszt zakupu SPV 12 to około 550 tys. zł netto.

Podobał się artykuł? Podziel się!