Innowacje, elektronika, ciągniki warte często setki tysięcy euro. Ale pośród tych wszystkich „cudów” Agritechniki można było także prawdziwe „perły”, jak na przykład ciągnik Jiangsu JS-654. Cena ciągnika podana przez wystawcę to 6 tys. euro, a więc zaledwie 25800 zł (przyjmując kurs 1 euro = 4,3 zł).

Skromne, stoisko chińskiej firmy (jeden ciągnik, dwóch przedstawicieli) na uboczu jednej z hal targów nie przyciągało tłumów odwiedzających. Ale można było zauważyć, że jeśli ktoś na początku zapytał się o cenę prezentowanego ciągnika, zaskoczony przystawał na dłużej aby obejrzeć maszynę.

Ciągnik całkowicie mechaniczny, bez kabiny, ale jak kilkukrotnie podkreślał wystawca – z napędem na cztery koła. Podzespoły zostały wyprodukowane niemal w 100 proc. w Chinach.

4-cylindrowy silnik o mocy 65 KM też wyprodukowano w kraju, ale części do niego podobno mają pasować z Perkinsa. Przekładnia 8/2 daje możliwość poruszania się do przodu z prędkością 32 km/h.

Na pierwszy rzut oka maszyna robi wrażenie całkiem solidnej. Zbliżając się do ciągnika można już dostrzec trochę elementów „z poprzedniej epoki” oraz proste trochę nie eleganckie połączenia maski i osłon, co może nie cieszy oka, ale w pracy może okazać się praktyczne w naprawach.

Firma Jiangsu Qinguto Agricultural Equipment jest chińskim producentem dość szerokiej gamy ciągników. W jej ofercie można znaleźć maszyny o mocach od 20 do 90 KM.

Targi Agritechnica 2011 w Hanowerze