Agregat Tytan składa się z kompaktowej brony talerzowej, wału (dowolnie skonfigurowanego) oraz hydropaku umożliwiającego sprzężenie go z siewnikiem.

Pierwszą sekcję maszyny stanowią dwa rzędy talerzy roboczych o dużej średnicy: 560 mm. Talerze to produkt włoski firmy AMA. Oprócz sporych gabarytów wyróżniają się także pewnym szczegółem. Zagłębienia karbów talerzy są ostre, co jak przekonuje Jarosław Folwarczyk, konstruktor z Tolmetu, ma duże znaczenie podczas pracy na polu po zbiorze kukurydzy. Talerze są przytwierdzone do ramy na amortyzatorach gumowych.

Przy talerzach warto również wspomnieć o piastach, które są zamknięte, bezobsługowe z łożyskami stożkowymi. Piasty to produkt wytwarzany we własnym zakładzie Tolmetu.

Za pomocą niewielkiej śruby rzymskiej można też regulować położenie przedniego rzędu talerzy względem tylnego. Takie rozwiązanie przyda się do dokładnej regulacji pracy maszyn w zależności od zagłębienia.

Skrajne talerze są do transportu składane. Mają też regulację głębokości pracy.

Regulacja głębokości pracy jest dokonywana na wale doprawiającym i w standardzie jest mechaniczna. Służą do tego bolce i śruby rzymskie. W opcjonalnym wyposażeniu regulacja może być hydrauliczna.

- Dawno przeszliśmy na hydropak dwusiłownikowy i maksymalnie skróciliśmy odległość miedzy zaczepem ciągnika, a siewnikiem. Siewnik jest bardzo blisko agregatu - mówi Folwarczyk.

Warto też wspomnieć, że w układzie hydraulicznym zastosowano dławik, którym możemy ustawić szybkość opadania hydropaku z siewnikiem. Nie każdy ciągnik jest przecież w taką regulację wyposażony.

Tytan jest oferowany w 3 szerokościach roboczych: 2,5; 2,7 i 3 m. Do pracy z 3-merowym agregatem połączonym z siewnikiem potrzebny jest ciągnik o mocy 130-150 KM (w zależności od zastosowanego wału i wielkości siewnika).

Za 3 metrowy agregat Tytan trzeba zapłacić 14,5 tys. zł brutto.

Firma Tolmet ze Świnic Warckich w woj. łódzkim produkuje maszyny rolnicze od 1999 r. W ofercie ma kilkanaście modeli narzędzi uprawowych, wałów doprawiających oraz opryskiwacze zawieszane i zaczepiane. Maszyny malowane są na mokro, ale wkrótce firma otwiera lakiernię proszkową. Sposób nakładania warstwy lakieru ma być do wyboru kupującego.