To nie był dobry rok dla producentów i dystrybutorów nowych traktorów. Sprzedaż czołowych graczy spadała w tempie dwucyfrowym. Numer jeden na rynku - New Holland - ulokował na polskim rynku o 31,5 proc. mniej ciągników niż rok wcześniej.

Z danych zebranych przez Martin & Jacob (M&J), firmę badającą polskie rolnictwo, wynika, że wśród marek, które plasują się w pierwszej dziesiątce, urosła tylko sprzedaż firmy Kubota - o imponujące 87,7 proc.

Rynek nowych ciągników skurczył się wolumenowo w 2013 r. o ponad 22 proc., do 14 968 sztuk. Wartościowo było jeszcze gorzej. M&J szacował, że w 2012 r. wart był 3,5 mld zł. Rok później - o miliard mniej. Powodem spadków jest koniec unijnej perspektywy budżetowej i funduszy na inwestycje w maszyny.

- Ten rok powinien przynieść stabilizację rynku nowych maszyn i sprzedaż na poziomie 14-15 tys. sztuk. Z naszych badań wynika, że to realna wielkość do osiągnięcia bez unijnego wsparcia - mówi Mariusz Chrobot z M&J.