20 grudnia w lubelskim oddziale Pol-Motu Warfamy odbyło się uroczyste przecięcie wstęgi otwierające nową linię montażową Ursusów. Otwarcia dokonali Andrzej Zarajczyk, dyrektor generalny Pol-Mot Holding oraz Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Kszysztof Żuk wspomniał, że Lublin zawszy był związany z tradycją motoryzacyjną. Wyraził nadzieję, że dzięki Pol-Motowi Warfamie te tradycje będą powracały. Zwrócił też uwagę na inną rzecz. – Nie mamy mitycznego, zachodniego inwestora. Mamy polskiego, lubelskiego inwestora, znakomitą kadrę z dawnej fabryki samochodów i innych zakładów lubelskich. I to jest pomysł, aby Lublin w sensie produkcyjnym ruszył z tego miejsca, w którym się znalazł kilkanaście lat temu.

- Pierwszy cel został osiągnięty. Pierwsze ciągniki zjechały z taśmy. Docelowo chcemy produkować około 5 tys. sztuk ciągników z uwzględnieniem eksportu. Mamy już przygotowany pierwszy kontrakt eksportowy do Nigerii, sygnalizowane są też kolejne możliwości podpisania umów
– mówi Andrzej Zarajczyk. Pierwsza dostawa do Nigerii ma obejmować 105 sztuk ciągników. Zarajczyk dodaje, że w Nigerii planowana jest w przyszłości organizacja montażu ciągników w znajdujących się tam dawnych zakładach Steyr.

Spośród 5 tys. planowanych do rocznej produkcji ciągników, 3 tys. planuje się przeznaczyć na rynek Polski, pozostałe – na eksport. – Na polskim rynku chcemy przede wszystkim konkurować z Zetorem. Uważamy że na nasz traktor, jego parametry i plany rozwojowe, a przede wszystkim cena, pozwolą skutecznie stawić czoła tej marce.

Rozpoczęta produkcja ciągników będzie obejmowała 6 modeli o mocach do 50 do 150 KM. Pierwszy model, jaki zjechał z taśmy produkcyjnej to model 11024, napędzany 110-konnym silnikiem Perkinsa, bazowany na Ursusie z poprzedniego zakładu, ale ze zmienionym wyglądem i nową kabiną. Przekładnia mechaniczna na bazie MF daje 12 biegów do przodu i ma wzmacniacz momentu uruchamiany przyciskiem na dźwigni zmiany biegów. Za ciągnik trzeba będzie zapłacić 115-120 tys. zł netto.

Ciągniki mają się opierać m.in. na podzespołach tureckich Hattat (stosowanych do tej pory w ciągnikach Polmot H), silnikach Perkins. W tej chwili kabiny są dostarczane przez jednego z polskich producentów, ale trwają przygotowania do produkcji kabin we własnym zakresie. Planowana jest też szybka modernizacja układów przeniesienia napędu przy współpracy z firmą Hema.

W tej chwili w zakładzie system pracy jest jednozmianowy i jest zatrudnionych około 100 osób, ale wraz ze wzrostem produkcji wzrośnie także liczba pracowników (nabory planowane są na drugie półrocze przyszłego roku).

Zobacz galerię zdjęć

Podobał się artykuł? Podziel się!