PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Używana Kubota L5040 i M7040 - japońska solidność

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 31-08-2014 10:32

Tagi:

Wśród japońskich ciągników Kubota, największą popularnością wśród polskich rolników cieszą się modele L5040 i M7040. Czy warte są swojej ceny?



Podejmowane dzisiaj decyzje rolników o zakupie japońskich ciągników raczej dzisiaj nikogo już nie dziwią. Ale jeszcze kilka lat temu były one w Polce mało komu znane i figurowały daleko poza czołówką najlepiej sprzedających się marek.

Dzisiaj wiemy, że pomarańczowe maszyny sprawdzają się w polskich realiach. Potwierdzają to przede wszystkim rolnicy używający tych ciągników od kilku lat.

W sprzedaży ciągników Kubota bardzo dużo zmieniło się po 2012 r., kiedy dystrybucja marki przeszła z rąk firmy Marubeni Machinery Distribution Poland Sp. z o.o. do bezpośredniego przedstawicielstwa z siedzibą w Niemczech Kubota Corporation. Ceny ciągników i części zamiennych spadły, co w połączeniu z dobrymi opiniami o maszynach i skutecznym marketingiem firmy przełożyło się na znaczące wzrosty sprzedaży.

Po pierwszym półroczu 2014 r. marka jest na czwartym miejscu ze sprzedażą w wysokości 695 sztuk. To co wyróżnia ciągniki Kubota to przede wszystkim stosunkowo prosta konstrukcja, solidne wykonanie, dobry komfort pracy oraz... kilka nietypowych rozwiązań konstrukcyjnych.

Niezawodna Kubota L5040

Kubota L5040 to w ostatnich miesiącach model najchętniej wybierany przez rolników spośród modeli wszystkich marek. Ciągnik docenili przede wszystkim właściciele sadów.

Mimo niewielkiej mocy - 52 KM, jednostka napędowa to czterocylindrowiec z własnej fabryki (w żadnym ciągniku rolniczym Kuboty nie zastosowano silnika 3-cylindrowego), co może mieć znaczenie dla długiej żywotności jednostki.

Cztery cylindry i wałki wyrównoważające skutkuje dobrą kulturą pracy. Silnik jest turbodoładowany, zasilany mechanicznym wtryskiem paliwa.

Za przeniesienie napędu na koła odpowiada 16-stopniowa przekładnia z mechanicznym rewersem umieszczonym z lewej strony kierownicy. Prędkość maksymalna ciągnika to 30 km/h. Atutem dla wielu użytkowników jest standardowe wyposażenie w biegi pełzające, umożliwiające poruszanie się z prędkością od 200 m/h.

Zmiana biegów w Kubocie L5040 przebiega poprawnie. Przyzwyczajenia wymaga jedynie usytuowanie dźwigni biegów z lewej strony siedziska.

W kabinie jest sporo miejsca, nie zabraknie go także dla osób o wzroście 1,9 m. Widoczność jest dobra, a pod nogami znajdziemy niewielkie wybrzuszenie tunelu. Jeśli chodzi o komfort i przede wszystkim wyciszenie - tu Kubota wypada średnio. Twarde plastiki i brak tłumiącej tapicerki na błotnikach i pod siedzeniem na pewno są praktyczne w użytkowaniu, ale obniżają komfort pracy. W obecnie oferowanych modelach producent zadbał o wykończenia wyciszające wnętrze.

W gospodarstwie Bartosza Wróbla z Łosic, pracują dwie Kuboty, a właściwie trzy, wliczając minitraktor Bulltra. Pierwsza Kubota jaka zawitała do gospodarstwa w 2009 r. był to właśnie model L5040.

- Kiedy kupowałem pierwszy ciągnik Kuboty, marka nie była zbyt znana na rynku. Co mnie skłoniło do takiej decyzji? Myślę, że największy w tym udział miał lokalny dealer - firma Rolmix z Łosic - mów Bartosz Wróbel.

- Z firmą żyjemy „w zgodzie" od lat i nie obawiałem się o serwis i konsekwencje złego czy dobrego wyboru. Kolejny powód był taki, że marka była alternatywą dla tzw. włoszczyzny. Według mnie japoński ciągnik jest wykonany bardziej solidnie - dodaje.

Zapytany o konkretne argumenty, rolnik wymienia m.in. zastosowanie punktów smarnych przy częściach ruchomych np. układu kierowniczego, podczas gdy w innych ciągnikach takie elementy są tulejowane, a co za tym idzie, po pewnym czasie konieczny jest remont i ich wymiana.

- Kolejnym argumentem były dobre opinie o silnikach Kuboty. Znane są jako niezawodne i trwałe. Na razie nie miałem z nimi kłopotów, ładnie pracują, aż miło posłuchać podczas jazdy - wyjaśnia Wróbel.

Do tej pory ciągnik przepracował ponad 1500 godzin. Jeśli chodzi o zużycie paliwa w ciągniku Kubota L5040, to trzeba uznać je za umiarkowane. Podczas zabiegów ochrony w sadzie, maszyna zużywa w ciągu godziny 2-3 litry oleju napędowego, przy pracy wymagających wyższych obrotów WOM, na przykład z kosiarką, (w granicach 2000 obr./min.), średnie spalanie Wróbel określa na poziomie 5-6 l/godz. Trzeba dodać, że podczas pierwszej czynności, ciągnik pracuje przy obrotach rzędu 1200 obr./min.

UNIWERSALNA Kubota M7040

O ile można mieć zastrzeżenia do kabiny Kuboty L5040, trudno o takie w przypadku modelu M7040 oferowanego w zwykłej wersji rolniczej i wąskiej „N". Nawet w wersji sadowniczej oferuje ona dużo miejsca, jest wygodna i dobrze wyciszona.

Klimatyzacja jest tutaj w standardzie, przy czym wentylator od skraplacza nie jest umieszczony jak w przypadku większości maszyn konkurencyjnych w dachu kabiny ciągnika, ale z przodu pod maską. Dzięki temu kabina oferuje sporo miejsca nad głową bez zwiększania jej wysokości i co bardzo ważne - wentylator umieszczony w dachu załączając się co chwilę generuje dodatkowy hałas. Tutaj tego nie ma.

Ponadto wszystko jest rozmieszczone ergonomicznie, najważniejsze elementy sterowania są pod ręką, a żadna dźwignia nie zawadza.

Kubotę M7040 napędza silnik o mocy 74 KM, turbodoładowany (stała geometria łopatek) z wielopunktowym, mechanicznym wtryskiem paliwa. Jednostka okazuje się żywotna i bezawaryjna.

Jak zauważają użytkownicy M7040, zastrzeżenia można mieć głównie do przekładni - chodzi o dość toporną zmianę biegów. Do przełączania ich potrzebna jest odrobina wprawy, ale nawet po dłuższym praktykowaniu użytkownicy mówią, że powinna pracować nieco lżej. Siermiężne przełączanie odczuwa się zwłaszcza przy nierozgrzanym oleju.

W odróżnieniu od modelu L5040, dźwignia jest umieszczona z prawej strony siedzenia. Do wyboru jest pięć przełożeń w trzech zakresach. Ciągnik rozpędza się do 35 km/h.

Atutem przekładni Kuboty M7040 jest hydrauliczny rewers i mokre sprzęgło. Przy takim rozwiązaniu zmiana kierunku jazdy odbywa się bez udziału sprzęgła, a rewers działa bez udziału elektroniki.

Na pewno ciągniki Kuboty należy pochwalić z zwrotność. Producent podaje, że w przypadku modelu L5040 wewnętrzna średnica zawracania to 3,2 m. W rzeczywistości parametr nie odbiega od normy, co potwierdzają użytkownicy.

W Kubocie M7040N jest to około 3,5 m. Oznacza to, że w rzędach w sadzie przy rozstawie 3,5 m ciągnik bez problemu wykonuje z opryskiwaczem uwrocia co drugi rząd.

W konfiguracji wersji „N" z oponami przednimi 280/70R16 i tylnymi 320/85R24 ciągnik ma szerokość 138 cm. Jeśli komuś zależy na mniejszej szerokości, rozstaw kół można w prosty sposób zmniejszyć o około 5 cm, ale odbędzie się to kosztem zmniejszenia skrętu przednich kół. W tak przypadku można ewentualnie pokusić się o zmianę opon na węższe.

Przy odpowiedniej konfiguracji opon, szerokość ciągnika może niewiele przekroczyć 1,1 m. Ciągnik jest również dostępny na tylnych kołach 28-calowych, ale w przypadku wąskiej wersji sadowniczej „N" traci się na stabilności maszyny.

Większe koła to domena Kuboty M7040 w zwykłej wersji rolniczej. W nowych modelach rolniczych M7060 zastępujących M7040, standardowy rozmiar tylnych kół to 420/85R30.

Pisząc o wymiarach trzeba wspomnieć o dużym prześwicie (ponad 40 cm), co nie jest bez znaczenia w przypadku pracy w trudnym terenie.

Najniższym punktem podwozia są zbiorniki paliwa po obydwu stronach maszyny, są one jednak usytuowane w linii kół, a więc wchodzą w koleiny nie zawadzając w przypadku wjazdu w grząski teren. Zbiorniki są metalowe, a przewody przeprowadzone przy nich mają stalowe osłony, co eliminuje ryzyko uszkodzenia czegokolwiek np. podczas pracy w sadzie przy rozdrabnianiu gałęzi.

Kubota M7040 w gospodarstwie Bartosza Wróbla przepracowała ponad 3000 godzin. Jak mówi rolnik, oprócz awarii styków przełącznika od lampy ostrzegawczej, użytkownik nie odnotował żadnej usterki.

Bezawaryjność modelu M7040 potwierdza również Sylwester Owerko z Janowa Podlaskiego. W gospodarstwie sadowniczym pracują takie ciągniki specjalistyczne jak: Massey Ferguson, Landini, John Deere, Renault, McCormick.

- Do zalet Kuboty M7040 zaliczyłbym przede wszystkim przestronną kabinę z płaską podłogą, moc dostateczną dla większości prac, dużą wydajność hydrauliki. Co mnie denerwuje w ciągniku to przede wszystkim nieprecyzyjnie pracująca przekładnia i hydrauliczne hamulce, gdzie przy zimnym silniku po wciśnięciu sprzęgła ciągnik wyhamowuje. Po lekkim rozgrzaniu problem znika, same hamulce są skuteczne - mówi Sylwester Owerko.

Oprócz modelu M7040 w gospodarstwie pracują także modele: L5040 i jego poprzednik - L4200.

Podsumowanie

Ciągniki Kubota M5040 i M7040 to propozycje godne polecenia zarówno jako maszyny nowe czy z rynku wtórnego (odpowiednikiem modelu M7040 jest dzisiaj M7060). Jeśli chodzi o podstawowe części zamienne ceny są umiarkowane, zbliżone do konkurencyjnych ciągników zachodnich.

W przypadku pozostałych części, tu koszty są już bardziej zróżnicowane i nie jest już tak kolorowo. Za szybę hartowaną i giętą szybę drzwi kabiny M7040 trzeba zapłacić około 1800 zł, a za przedni reflektor - 1200 zł. Tarcza sprzęgła głównego do L5040 to koszt przekraczający 900 zł.

W opinii użytkowników ciągniki są zdecydowanie bezawaryjne i komfortowe, a charakterystycznie działająca przekładnia w modelu M7040 na pewno nie eliminuje go z wyboru.

Na plus należy z pewnością zaliczyć rozwiązania konstrukcyjne, których nie spotkamy w większości ciągników innych marek. Należy do nich zaliczyć układ klimatyzacji usytuowany pod maską, przekładnię stożkową na przednim moście, czy hydrauliczny rewers.

Ceny części zamiennych (w złotych, brutto)

Kubota L5040
-filtr oleju silnika 77
-filtr paliwa silnika 34
-filtr hydrauliki 135
-szyba drzwi kabiny 1840
-tarcza sprzęgła głównego 920
-filtr klimatyzacji 90
-filtr kabinowy (podwójny) 85
-szyba tylna 950


Kubota M7040

-filtr oleju silnika 49
-filtr paliwa silnika I 46
-filtr paliwa silnika II 70
-filtr hydrauliki 135
-szyba drzwi kabiny 2080
-stacyjka 210
-reflektor przedni 1200
-filtr klimatyzacji 90
-filtr kabinowy (podwójny) 85

Zdaniem serwisanta

Karol Paprocki, szef serwisu Rolmix Łosice
Wśród mniejszych maszyn w naszym terenie najczęściej wybieranym modelem jest Kubota L5040. Rolnicy wybierają go bo jest to ciągnik prosty, typowo mechaniczny, a co za tym idzie trwały.

Na kilkadziesiąt sprzedanych sztuk nie mieliśmy praktycznie żadnej usterki. Jeśli ciągnik trafia do serwisu to wyłącznie na wymiany oleju czy w celach montażowych. Eksploatacja jest tania, na co ma wpływ wydłużenie okresów między przeglądami z 300 do 500 godzin, przy czym wymiana oleju w skrzyni biegów i przekładniach.

M7040 jest ciągnikiem bardziej zaawansowanym technologicznie. Jest tutaj rewers hydrauliczny, załączany elektrohydraulicznie WOM i przedni napęd. Pozostałe rozwiązania są mechaniczne. Prawidłowo eksploatowany jest naprawdę ciągnikiem bezawaryjnym.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • Grzesiek 2017-02-09 03:28:10
    Po trzech latach Kubota L5040 to kupa złomu przez przesówającą się tulejkę metalowo-gumową na wałku przeniesienia napędu na przód mam zalaną tarczę sprzęgłową olejem. Koszt 1050 złotych i dwa dni pracy na części zamienne trzeba poczekać około tygodnia. Ciekawy jestem jak bym nie zauważył tego odrazu jaki byłby koszt jakieś 50 000 złotych fajnie tylko kupować Kubota L5040
  • Grzesiek 2017-02-09 02:55:42
    Po
  • jakość 2016-09-08 11:32:53
    "ja mam kubotę m 7040 pracuje bezawaryjnie już przez 850 mt, przy różnych pracach szczególnie przy koszeniu trawy kosiarkami bijakowymi w tym jedną wysięgnikową i rotacyjną, zimą przy pługu wirnikowym, zero problemów. Wtryski padły - ktoś wyżej napisał - jak lejesz gości do baku byle jakie paliwo to najlepszą maszynę załatwisz, tak jest również z samochodami. Kupiłem ten traktor w Pilartechu w Posądzy, serwis na gwarancji był bez problemu, teraz sam wykonuję podstawowe czynności serwisowe tzn wymiana filtrów, olejów itp.. I zaznaczam nie jestem pracownikiem żadnego dealera kuboty czy też innego.
    użytkownik z okolic Zakliczyna (małopolskie), 2014-10-16 23:40:11"

    typowe tłumaczenie "jak dbasz tak masz". jak pompa czy wtryski siądą w nowym cudzie techniki, to oczywista wina rolnika, problem w tym ze mając inne traktory przez 20-30lat nie umiał ich zepsuć!
  • paprotka 2015-08-27 10:37:36
    Ja miałam Kuboty L5040 większych zastrzeżeń nie miałam w użytkowaniu. Jedynie instrukcja po japońsku dała się we znaki, ale i z tym sobie poradziłam dzięki Preply http://preply.com/pl/katowice/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-japońskiegoznalzłam świetnego japońskiego korepetytora )) Również znalazłam wiele oferty pracy nauczyciele japońskiego Katowice.
  • Andrzej 2014-10-17 09:22:54
    Moja C 330 m z roku 1989, 7200 mth, wymiana jednej końcówki wtryskiwaczy,obie tarcze sprzęgłowe,szczęki hamulcowe,pompa podnośnikowa a reszta od nowości pracuje.
    Oczywiście opony,oleje płyny,akumulatory,sprężyny,automat stop ale to jest normalne!!!
    Czy to nie była dobra marka?
  • rol-nick 2014-10-17 06:11:21
    C-330 - padły po 20 latach wtryskiwacze. Koszt 120 zł.
  • użytkownik z okolic Zakliczyna (małopolskie) 2014-10-16 23:40:11
    ja mam kubotę m 7040 pracuje bezawaryjnie już przez 850 mt, przy różnych pracach szczególnie przy koszeniu trawy kosiarkami bijakowymi w tym jedną wysięgnikową i rotacyjną, zimą przy pługu wirnikowym, zero problemów. Wtryski padły - ktoś wyżej napisał - jak lejesz gości do baku byle jakie paliwo to najlepszą maszynę załatwisz, tak jest również z samochodami. Kupiłem ten traktor w Pilartechu w Posądzy, serwis na gwarancji był bez problemu, teraz sam wykonuję podstawowe czynności serwisowe tzn wymiana filtrów, olejów itp.. I zaznaczam nie jestem pracownikiem żadnego dealera kuboty czy też innego.
  • prawda boli 2014-09-19 09:46:00
    Kubota 130 km - gwarancja minęła, padły wtryski, koszt 15 tyś, zł...
  • s 2014-09-01 21:48:36
    Moze po kropkach cycki rosna
  • mati 2014-09-01 21:31:06
    Do "z" - nie za dużo tych ... kropek? Bardzo... źle czytać taki... tekst...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.190.11
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!