PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Używany Massey Ferguson serii 6400

Ciągniki Massey Ferguson cieszą się bardzo dużą popularnością na rynku wtórnym. Najwięcej ofert dotyczy starszych serii 3000 lub 6100. Polecamy jednak zainteresować się nowszymi modelami, np. serii 6400, które oprócz przystępnej ceny mają wiele niepodważalnych atutów.



Ciągniki Massey Ferguson należące do serii 6400 produkowane w latach 2004-2013 stanowią dość liczną grupę. Znajdziemy wśród nich modele 4- i 6-cylindrowe, z silnikami Perkinsa lub Sisu, tradycyjnym układem wtryskowym lub common rail, spełniające normę emisji spalin Tier II lub III, ze skrzynią biegów PowerShift lub Dyna6. Ich różnorodność jest zbyt duża, by móc opisać chociażby zagadnienia eksploatacyjne dotyczące wszystkich modeli w jednym artykule. Tym razem ograniczymy się tylko do 6-cylindrowych modeli 6465, 6475, 6480 produkowanych w latach 2007-2013 osiągających moc od 120 do 145 KM. Od wcześniejszych ciągników o tym samym oznaczeniu różnią się one nie tylko wizualnie, ale przede wszystkim nowszymi jednostkami spełniającymi surowszą normę Tier III. Chcielibyśmy zwrócić uwagę na tę serię ze względu na jej liczne atuty, a jednocześnie zdementować stereotypy, z powodu których wiele osób rezygnuje z zakupu tych ciągników.

WIELE OPINII TO STEREOTYPY

Jedną z obiegowych opinii jest rzekoma awaryjność elektroniki i skrzyń biegów. To opinia, która ciągnie się za marką już od dłuższego czasu, tyle tylko, że powstała na bazie modeli serii 3000, które masowo zaczęły spływać na polską wieś po przepracowaniu wielu tysięcy godzin na polach zachodniej Europy. Rzeczywiście, częściowo sterowane komputerem skrzynie biegów (zaawansowane technicznie jak na owe czasy) dość często nie działały prawidłowo, ale powodem nie były wady konstrukcyjne, ale zaniedbania serwisowe ze strony użytkowników, którzy po prostu nie zmieniali oleju w skrzyni biegów lub stosowali nie taki jak trzeba (tańszy) olej. W przypadku nowszych modeli firmy ten problem również istnieje, jeśli jednak użytkownik jest tego świadomy i nie oszczędza na okresowych przeglądach, nic nie potwierdza ponadprzeciętnej awaryjności. Tym bardziej w przypadku serii 6400, która przez użytkowników, ale też mechaników, uważana jest za dość udaną.

Dlaczego warto zainteresować się opisywanymi ciągnikami zamiast np. konkurencyjnym John Deerem? Chociażby dlatego, że Massey Ferguson pod wieloma względami mu nie ustępuje, a w kilku kwestiach jest lepszy, przy tym można go kupić nieco taniej. Ceny egzemplarzy z początku produkcji zaczynają się od 140-150 tys. zł, są jednak mocno zróżnicowane i uzależnione od stanu oraz historii konkretnego egzemplarza. Co ciekawe, w Polsce ceny tych ciągników są często znacznie niższe niż na zachodzie Europy, gdzie jest ich przecież więcej. Niestety, wyjaśnienie tego fenomenu jest dość proste i odkrywa smutną prawdę. Sprowadzone z zagranicy używane egzemplarze mają na ogół większe niż średnie dla danego rocznika przebiegi. Jednak nie dużego przebiegu trzeba się obawiać, ale niefachowej obsługi serwisowej. Jak się dowiedzieliśmy u mechaników i użytkowników, dla serii 6400 przebieg rzędu kilku tys. mth to nic wielkiego - znane są egzemplarze z przebiegiem kilkunastu tys. mth, których układy napędowe pracują wciąż bezawaryjnie.

NOWOCZESNE ROZWIĄZANIA

Modele Massey Ferguson serii 6400 zaprezentowane w 2007 r. to zaawansowane technicznie maszyny zapewniające użytkownikowi niezwykle komfortowe warunki pracy - warto podkreślić chociażby niespotykane wówczas w tej klasie wyciszenie kabiny (poziom hałasu we wnętrzu wynosi zaledwie 70 dB). Jednak o przydatności ciągnika świadczy przede wszystkim jego układ napędowy. W opisywanych wersjach w zależności od daty produkcji można spotkać zarówno 6-cylindrowe, turbodołdowane silniki Perkinsa z rodziny 1106D-E66TA, jak i AGCO Sisu 66CTA. Niezależnie od producenta silniki spełniają normę Tier III i są bardzo oszczędne. Gdyby jednak była możliwość wyboru między nimi, radzilibyśmy zdecydować się na wersję z silnikiem Sisu. Powód? Przede wszystkim nieco mniejsza wrażliwość układu wtryskowego na złą jakość paliwa. Poza tym w jednostkach Sisu pracuje common rail dostarczany przez firmę Bosch, która ma w ofercie również zestawy pozwalające na regenerację zużytych wtryskiwaczy. To znacznie obniża koszty ewentualnej naprawy. W Perkinsach pracuje układ wtryskowy Caterpillar i w tym przypadku istnieje możliwość zakupu tylko nowych wtryskiwaczy w cenie 1 857 zł za szt. Układ wtryskowy to jeden z newralgicznych punktów silnika, ale jest zagrożony tylko w wyniku zaniedbań serwisowych. Niestety dużo złego może wyrządzić niedoświadczony w obsłudze nowoczesnych maszyn mechanik. Na przykład zastąpienie uszkodzonego wtryskiwacza innym używanym może skutkować wypaleniem tłoka. Każdy z wtryskiwaczy ma swoją kalibrację, którą trzeba zapisać w sterowniku silnika, a jeśli się tego nie zrobi, nie ma kontroli nad dawką wtryskiwanego paliwa, która może być np. zbyt wysoka i doprowadzić do niebezpiecznego wzrostu temperatury w cylindrze. Takich pułapek w ciągnikach serii 6400 czyha na niedoświadczonych mechaników znacznie więcej.

Oczywiście obsługa przez autoryzowany serwis jest dość kosztowna, ale też ma swoje plusy. Raz na jakiś czas warto zaprosić ASO do przeglądu m.in. po to, by wgrać nowsze wersje oprogramowania sterowników wpływające np. na poprawę płynności przełączania biegów - mimo iż zakończono produkcję, fabryka nadal wprowadza aktualizacje.

Podstawowy przegląd zalecany co 300 mth kosztuje 2 091 zł (materiały plus 369 za robocizna). Do tego trzeba doliczyć dojazd serwisu - koszt 2 zł za kilometr (ceny brutto). Podłączenie komputera i diagnostyka ogólna ciągnika to koszt ok. 370 zł. Niestety, kupując używany egzemplarz bez udokumentowanej historii, trzeba się liczyć z dużo większym wydatkiem za pierwszy przegląd. Musi on objąć również wymianę oleju w skrzyni biegów, przednim moście ewentualnie w opcjonalnym zawieszeniu przedniej osi - później taki przegląd wykonuje się co 1 200 mth. Koszt całkowity ok. 5-6 tys. zł (przy zastosowaniu zamienników 3-4 tys. zł). To jednak nieuniknione, jeśli chcemy cieszyć się dalszą bezawaryjną pracą. Zbyt długo niewymieniany olej w skrzyni biegów starzeje się i jest mocno zanieczyszczony m.in. okładzinami tarcz hamulcowych i sprzęgłowych. Powoduje to zacinanie się elektrozaworów i zakłócenia w pracy skrzyni biegów, która całkowicie kontrolowana jest przez układ elektroniczny.

Przekładnia Dyna-6 to właściwie zautomatyzowana starsza przekładnia Dynashift, w której cztery zakresy mechaniczne przełączane są przez dodatkowe siłowniki hydrauliczne - na każdym jest 6 półbiegów. Całkowicie kontrolowana przez elektronikę skrzynia biegów może budzić nieufność, ale taka sytuacja ma też liczne zalety. Przede wszystkim elektronika broni przekładnię napędową przed nieodpowiedzialnym kierowcą. Nie ma tu np. mowy o zredukowaniu na zbyt niskie przełożenie - komputer i tak dobierze bezpieczne przełożenie, adekwatne do prędkości jazdy. Poza tym przekładnia Dyna-6 jest bardzo przyjemna w obsłudze. Do zmiany przełożeń służy mała dźwignia umieszczona na podłokietniku fotela lub dźwignia rewersu - przełożenia zmienia się, wykonując nią delikatny ruch do góry lub do dołu. Dłuższe przytrzymanie dźwigni na podłokietniku powoduje sekwencyjną zmianę biegów. Możliwe są też tryby automatycznej zmiany uzależnionej od prędkości obrotowej silnika. Te funkcje okazują się bardzo przydatne podczas transportu, ale też w pracach polowych. Przykładowo podczas dojazdu do końca pola wystarczy ująć gazu, by przekładnia sama zredukowała przełożenia (o ile to zależy od ustawień), pozwalając na nawrót. Po zwiększeniu obrotów znów przełożenie zmieni się na wcześniej ustalone. Współpraca skrzyni biegów z elektronicznie sterowanym silnikiem pozwala również programować obroty silnika w zależności od przełożenia, ale też pozycji podnośnika. Programowanie odbywa się za pomocą komputera ITCS obsługiwanego klawiaturą umieszczoną przy kierownicy - ekran na desce rozdzielczej.

BOGATE WYPOSAŻENIE POPRAWIA KOMFORT PRACY

W bogatszych wersjach dochodzi jeszcze możliwość automatycznego sterowania maszynami na uwrociach - po podniesieniu TUZ wykonywane są zaprogramowane wcześniej ruchy maszyny, np. obrót pługa. Oczywiście, w opisywanych modelach mamy elektronicznie sterowany podnośnik i szeroki wybór prędkości WOM. Standardowe wyposażenie było bardzo bogate, ale warto poszukać ciągnika wyposażonego w dodatkowe opcje. Niezwykle przydatne jest hydrauliczne zawieszenie przedniej osi, a także pneumatycznie amortyzowana kabina. Mając tak skonfigurowany ciągnik, diametralnie zmniejsza się zmęczenie podczas długotrwałej pracy.

Oczywiście istnieje obawa, że im lepsze wyposażenie, tym więcej potencjalnych usterek. Na szczęście Massey Ferguson serii 6400 nie ma ich zbyt wiele. Czasami zdarzają się drobne uszkodzenia czujników, np. w układzie klimatyzacji lub przy pedale sprzęgła. Bywa, że pęknie przewód paliwowy lub uchwyty cięgien dolnych - to po długiej pracy z dużymi maszynami uprawowymi. Ceny oryginalnych części są dość wysokie, ale dla większości części eksploatacyjnych można znaleźć dużo tańsze zamienniki.

PODSUMOWANIE

Massey Ferguson serii 6400 produkowane w latach 2007-2013 to niewątpliwie ciągnik wart polecenia. Jego atuty to przystępna cena, bogate wyposażenie, wysoki komfort pracy i bardzo niskie zużycie paliwa. Niestety, jest to też ciągnik wymagający fachowej obsługi, która jest niezbędna do zachowania niezawodności. Jeśli kogoś nie przeraża perspektywa wydania 6 tys. zł na duży przegląd, z pewnością powinien zainteresować się tym modelem.

Artykuł pochodzi z numeru 9/2014 Farmera.  Aby być na bieżąco warto zamówić prenumeratę ----> prenumerata 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.216.155
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!