Kombajn charakteryzuje dość prosta konstrukcja i łatwość obsługi. Można go naprawić zwykłymi narzędziami warsztatowymi, przez co jest tańszy w eksploatacji - mówi Radosław Kobyłecki z firmy Lupus, oficjalnego przedstawiciela kombajnów Rostelmash w Polsce.

System oczyszczania ziarna to m.n. 4 wytrząsacze, ale jak podkreśla przedstawiciel firmy Lupus, dłuższe niż w maszynach konkurencji (po 30 cm), siedmiokaskadowe. Klasyczny układ młócenia jest wyposażony w młocarnię o szerokości 1,2 m, ale jego średnica to aż 80 cm. Na bębnie znajduje się 10 listw młócących.

Z nowoczesnych rozwiązań można wymienić system informacyny advisor oparty na czujnikach. Nie jest to jednak komputer pokładowy, który w razie awarii unieruchamia całą maszynę, a jedynie informuje operatora na przykład o powstałej usterce.

Jeśli chodzi o heder, to w Polsce sprzedawane są przede wszystkim urządzenia o szerokości 5 m Powerstream 500. Maszynę napędza silnik Cumminsa o mocy 220 KM z filtrem cząstek stałych, zapewniający zgodność z normą spalin Tier 4.

Od dwóch lat, od kiedy firma Lupus zajęła się sprzedażą kombajnów z Rostelmashu, sprzedała około 20 takich kombajnów. Zakup kombajnu Vector 420 z wózkiem do hedera to koszt rzędu 340 tys. zł netto.

- Jest to obecnie najtańszy kombajn na rynku o tej wydajności i mocy. Wydajność potwierdzona w naszych testach i opiniach rolników to 12 ton ziarna pszenicy na godzinę - dodaje Kobyłecki.

Podobał się artykuł? Podziel się!