Wynik odzwierciedla tendencję spadkową całego pierwszego kwartału. W okresie od stycznia do marca 2014 roku zarejestrowano zaledwie 1056 nowych przyczep - informuje firma Martin & Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

Przed rokiem licznik rejestracji po pierwszym kwartale zatrzymał się na poziomie 1847 sztuk. Oznacza to, że mimo iż w każdym miesiącu od stycznia sprzedaż sukcesywnie rosła, spadła w porównaniu z rokiem 2013 o 42 proc. Przyczyn należy upatrywać przede wszystkim w braku wsparcia finansowego - dopłat państwowych oraz unijnych, na które trzeba poczekać do przyszłego roku.

- Spadek sprzedaży nie oznacza, że rynek się skurczył. Rolnicy zmienili kierunek. Coraz częściej decydują się na zakup tańszych przyczep z drugiej ręki. W pierwszym kwartale zarejestrowano ich 766. To o 24 proc. więcej niż przed rokiem. Z drugiej strony na tę chwilę nie jest to sprzęt niezbędny. Jesteśmy przed przyczepowym sezonem - mówi Mariusz Chrobot, Wiceprezes firmy Martin & Jacob.