Z analiz firmy Martin & Jacob wynika, że w pierwszych czterech miesiącach 2012 r. zarejestrowano ponad 2,4 tys. sztuk nowych przyczep rolniczych. To niemal 60-proc. wzrost w porównaniu do analogicznego okresu sprzed roku i najlepszy wynik na przestrzeni 4 lat.

Dane Martin & Jakob wskazują, że gwałtowny tempo wzrostu sprzedaży nie spada. Kwiecień, który zazwyczaj nie był zbyt dobrym okresem dla handlu, teraz okazał się miesiącem najlepszym w tym roku. W czwartym miesiącu zarejestrowano blisko 700 przyczep.

- Zgodnie z naszymi przewidywaniami, tempo wzrostu sprzedaży nie zmalało w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Rolnicy zakupili zdecydowanie więcej przyczep niż w pierwszych miesiącach 2011 r., aczkolwiek ten znakomity wynik mógł być jeszcze wyższy, gdyby dostępność przyczep rolniczych na tym rynku była większa
– uważa Michał Poźniak z firmy Martin & Jacob zajmującej się monitoringiem sprzedaży ciągników i przyczep rolniczych – AgriTrac..

Za główny czynnik warunkujący wysoką sprzedaż tych maszyn uważa się dofinansowanie z programów restrukturyzacyjnych UE. Około 90 proc. sprzedanych przyczep to produkty polskich firm. - Rolnicy ufają polskim produktom. Wybierają produkcje polskich firm, bo one nie odbiegają standardem jakości od zachodnich marek a są zdecydowanie tańsze – komentuje Michał Poźniak. – Jeśli rolnicy sięgają po przyczepy zachodnie, to ze względu na zbyt małą dostępność polskich przyczep lub decydują się na nie posiadacze największych gospodarstw z większym zasobem środków finansowych. Natomiast polskie przyczepy coraz bardziej udowadniają, że ich jakość jest coraz bardziej zbliżona do produktów zachodnich, dlatego też coraz częściej pojawiają się też na tamtych rynkach – dodaje Późniak.
Podobał się artykuł? Podziel się!