Owijarka szeregowa pozwala na owiniecie folią ciągu balotów zielonki, dzięki czemu w porównaniu z tradycyjnym owijaniem pojedynczych balotów, oszczędza się około 50 proc. folii. Tego rodzaju urządzenia firmy Anderson, zaprezentowała podczas targów Agro Show spółka Futura XXI. Technologia oferowana przez Andersona cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem wśród zwiedzających.

W ofercie firmy są trzy rodzaje owijarek szeregowych:

NWX-660, która owija baloty okrągłe o maksymalnej średnicy 150 cm,

Hybrid X – owijająca baloty o średnicy do 180 cm oraz kostkę 80x90 lub 90x120 cm i maksymalnej długości 180 cm, oraz

Wraptor, o parametrach podobnych jak NWX, ale wyposażoną dodatkowo w przyczepę samozaładowczą.

- Atutem Wraptora jest najszybsza technologia owijania bel. Maszyna ma przyczepę, którą bele zwozi się z pola (jest zamozaładowcza), później podjeżdżamy pod owijarkę szeregową, która automatycznie pobiera z niej baloty. Proces owinięcia 14 bel trwa zaledwie 3,5 minuty – mówi Marcin Ciok, z firmy Futura XXI.

Oprócz oszczędności związanej z oszczędnością folii, owijarki szeregowe zapewniają wysoką jakość paszy, m.in. dzięki wysokiemu stopniowi zagęszczenia materiału, jaki zapewnia prasa belująca, czy kostkująca. Takiego efektu zagęszczenia nie da się osiągnąć w pryzmie. Na początku i na końcu foliowego tunelu z belami można założyć duży, foliowy worek (niektórzy używają takich do zakiszania pojedynczych balotów) i docisnąć go przez włączenie owijania, lub włożyć pojedynczą belę owiniętą w całości folią (może być ona owinięta ręcznie).

Bezpośredni koszt zakiszania w porównaniu do pryzmy jest wyższy, ale jak przekonuje Marcin Ciok, w tym przypadku trzeba liczyć inaczej. – Przede wszystkim musimy wziąć pod uwagę, że nie obciążamy tak mocno kapitałowo gospodarstwa. Wydajna maszyna do pryzm do przede wszystkim duża i droga przyczepa, która wymaga bardzo silnego, drogiego ciągnika, co podnosi koszty kapitałowe gospodarstwa. Zaletą naszych owijarek jest jeszcze to, że mogą owijać baloty o dużych średnicach, co dodatkowo obniża koszt zużytej folii.

Ważnym atutem owijarek szeregowych Anderson jest możliwość obsługi całego procesu przez jedną osobę. Osoba która kładzie bele na owijarkę ciągnikiem lub ładowarką, ma przysobie pilot, którym steruje maszyną, na przykład włącza lub zatrzymuje proces owijania, może kierować maszyną. Maszyna może mieć również funkcje autopilota, który po ofoliowaniu jednego szpalera bel, poprowadzi drugi szpaler idealnie równolegle w ustalonym odstępie. - Wydajność maszyn to nawet 180 bel na godzinę, ale jest to wydajność trochę teoretyczna, bo nikt po prostu nie jest w stanie podać tak szybko bel, jak maszyna jest w stanie owinąć. Sprawny operator ładowarki jest w stanie owinąć od 120 do 150 bel w ciągu godziny. Maszyna ma wystarczającą wydajność żeby spokojnie obsłużyć kilka, a nawet kilkanaście gospodarstw – podsumowuje Marcin Ciok.

Ceny orientacyjne (zależne od kursu walut) owijarek szeregowych Anderson (netto):
NWX-660 – 116 500 zł
Hybrid X – 133 400 zł
Wraptor – 261 360 zł