Gleba wydobywana na powierzchnię podczas orki siewnej jest z jednej strony podatna na uprawę, a z drugiej – szybko wysycha i twardnieje, co utrudnia uprawę przedsiewną. Przyrost objętości gleby po orce siewnej dochodzi nawet do 60 proc., co wydłuża czas jej naturalnego osiadania. Aby je przyspieszyć, konieczne jest jej wgłębne ugniecenie i pokruszenie za pomocą narzędzi. Najlepiej, gdy doprawianie gleby wykonywane jest łącznie z orką siewną. W technologiach uproszczonych może być ono połączone nawet z siewem. Daje to korzyści agrotechniczne i zmniejsza nakłady na uprawę.
Narzędzia do doprawiania gleby spełniają kilka zadań, z których najważniejsze to: skrócenie czasu między orką a siewem, dzięki wymuszonemu osiadaniu i zagęszczeniu gleby, wyrównanie powierzchni pola i pokruszenie brył, zatrzymanie wilgoci i polepszenie struktury gleby, a także wytworzenie w glebie jednorodnej gęstości.

Broną doprawiona
Po przedplonach wcześnie schodzących z pola, gdy do siewu jest 5–6 tygodni, do pługa można doczepić prostsze narzędzia doprawiające, takie jak zgrzebła, włóki segmentowe, kolczatki, brony zębate itp. Te ostatnie skutecznie kruszą i wyrównują powierzchnię po świeżej orce. Pionowe zęby mocowane są w ramkach, tzw. polach, a obciążenie stanowi ich masa. Zaczepiane do pługa żłobią w świeżej roli rowki, krusząc bryły i wyciągając kłącza chwastów. Gleba przesuwana przed zębami zapełnia napotkane zagłębienia, wyrównując powierzchnię pola. Do współpracy z pługiem najczęściej stosuje się brony średnie, o obciążeniu na jeden ząb około 3 kg, głębokości uprawy do 10 cm. Brony zbyt lekkie, zgłębiające się niedostatecznie, pracują niestabilnie i słabo kruszą. Brony zębate są narzędziami dość energochłonnymi, np. w porównaniu do wałów kolczastych nawet dwukrotnie bardziej (na glebie średniej). Dość częstym narzędziem współpracującym z pługiem są 2- lub 3-sekcyjne wały kolczaste, zwane kolczatkami. Ich działanie ogranicza się do 5–6 cm warstwy roli, dobrze kruszą – stopień rozdrobnienia jest wystarczający do siewu rzędowego np. zbóż, lecz wywołuje tylko niewielkie zagęszczenie poniżej warstwy siewu. Na glebach zwięzłych, zwłaszcza układ dwóch wałów, pozostawiają zbyt dużo grud większych od 7–8 cm. Na lżejszych i mało zbrylonych glebach średnich kolczatki zagłębiają się z kolei zbyt głęboko i toczą przed sobą zwały roli. Zaletą kolczatek jest małe zapotrzebowanie energii. Najbardziej uniwersalny, przydatny na glebach o różnej zwięzłości jest układ kolczatek z wałami tarczowymi. Wały te częściowo ograniczają zagłębianie się kolczatek.

Wgłębne pierścienie
Do kruszenia, ugniatania wierzchniej i wgłębnej zaoranej warstwy gleby stosowane są wały pierścieniowe, typu Crosskill, Cambridge, wały strunowe oraz ich różne kombinacje z innymi narzędziami. Wśród wałów pierścieniowych wyróżnić można wały: z pierścieniami gładkimi, z pierścieniami uzębionymi i kombinowane. Wały z pierścieniami gładkimi mogą być dostosowane do działania powierzchniowego, ale najczęściej działają wgłębnie. Wał o działaniu wgłębnym, tzw. wał Campbella, zbudowany jest z szeregu wąskich pierścieni o dużej średnicy (do 1000 mm), rozstawionych w dużych odstępach. W spulchnionej warstwie gleby taki wał, nazywany ugniataczem podskibia, zagłębia się bardzo dobrze. Stosuje się go głównie po to, aby przyspieszyć osiadanie gleby po orce. Jest najczęściej podstawowym typem wału współpracującego z pługiem. Wał Campbella występuje w kilku odmianach. Zastosowanie każdej z nich zależy głównie od rodzaju gleby, np. na glebie średniej najskuteczniejsze są pierścienie o średnicy 700 mm i kącie ostrza 30°, a na glebie ciężkiej – podwójny zestaw pierścieni o średnicy 900 mm i kącie ostrza 36°. Wały Campbella nie wymagają dużej siły uciągu, co jest korzystne np. przy orce gleb stawiających duży opór. Dla porównania: podwójny wał Campbella stawia podobny opór, jak brona zębata średnia.
Bardzo dobre uzupełnienie wału Campbell stanowi wał typu Crosskill. Zestaw wałów Campbell + Crosskill zalecany jest do stosowania na glebach zwięzłych i ilastych. Wał Crosskill składa się z pierścieni z bocznymi występami na obwodzie oraz tarcz zębatych. Pierścienie mają zwykle średnicę od 400 do 550 mm, różny kształt i mogą być wykonane nie tylko z metalu (także z tworzyw sztucznych). Wały tego typu silnie kruszą bryły i są nieocenione w wyrównywaniu powierzchni pola. Wały te jednak gorzej pracują na glebach wilgotnych, zwłaszcza wiosną, i zalepiają się. Lepiej pracują w takich warunkach wały palcowe (kołeczkowe) – odmiana wałów Crosskill – mające większe odległości między kołeczkami i palce o przekroju klinowym lub kroplowym, nie zatrzymujące lepkiej gleby. Wały palcowe mają średnicę 350–500 mm, a podziałkę palców niemal dwukrotnie większą od podziałki płytek wału Crosskill. Poziom ugniecionej gleby jest na głębokości około 4 cm pod powierzchnią roli.

Intensywne działanie kruszące mają wały typu Cambridge. Składają się z dwóch rodzajów elementów roboczych: gładkich, płaskich pierścieni z tarczami tnącymi, które umieszczane są na przemian z tarczami zębatymi. Tarcze mają większą średnicę niż pierścienie, a ich zadaniem, oprócz kruszenia, jest zapobieganie zalepianiu się wału wilgotną glebą. Wały Cambridge stosowane są jednak przeważnie jako samodzielne, kilkusegmentowe narzędzia.

Z tyłu, z przodu
Tradycyjnie wał zagęszczający odczepia się na końcu zagonu i po nawrocie pługa ponownie zaczepia do jego ramienia. Jest to niepraktyczne, a na falistym terenie stwarza dodatkowe problemy. Coraz częściej zwalnianie zaczepu wału (przyczepianie jest automatyczne) następuje hydrauliczne, co zmniejsza straty czasu na uwrociach. Innym, rzadziej spotykanym rozwiązaniem jest zestaw narzędzi doprawiających zintegrowany z pługiem, którego nie trzeba odłączać i zaczepiać na uwrociach. Tego typu zagęszczacz gleby – Packomat zamontowany do pługa na stałym ramieniu, stosuje firma Kverneland. Składa się on z wału Campbella, wykonanego z pierścieni o średnicy 480 lub 600 mm (na gleby cięższe lub lżejsze), jednak nie odlewanych, lecz tłocznych z cienkiej blachy stalowej (mała masa). Umieszczenie sekcji zagęszczającej na stałym ramieniu umożliwia jej dociążenie siłami wynikającymi z ciężaru pługa i oporów orki. W ten sposób przy masie zaledwie 300 kg, siła zgęszczająca glebę pochodzi od masy kilkakrotnie cięższego pługa (czyli od ok. 1000 kg). Stałe połączenie sekcji zagęszczającej z pługiem znacznie upraszcza pracę i zwiększa wydajność orki. W sekcji zagęszczającej, oprócz standardowych wałów typu Campbell i Crosskill, stosowane są sprężyste zgrzebła, zarówno przed, jak i za wałem zagęszczającym, rozbijające grudy i wyrównujące powierzchnię pola. Packomat może mieć ramię sterowane mechanicznie lub hydraulicznie.

Narzędzia doprawiające orkę można instalować także na przednim TUZ ciągnika. Przykładem takiego wału zagęszczającego podglebie jest duński zestaw Ployboy, składający się z hydraulicznie regulowanego wału doprawiającego spiralnego o średnicy 520 mm lub pierścieniowego typu Campbell, o średnicy 600 mm, współpracującego z belką wyrównującą typu crossboard. Producentem urządzenia tego typu jest także krośniewicki Expom. Urządzenie Terra 1 Expomu, o szerokości od 1,3 do 2,5 m, składa się z wału Campbell o średnicy 560 lub 700 mm oraz brony sprężynowej, o regulowanym kącie natarcia.

Czołowe wały doprawiające, zagęszczające i doprawiające glebę podczas orki, w pozycji roboczej są wychylane hydraulicznie w stronę zaoranego pola. Do transportu są unoszone i zatrzymywane w centralnym położeniu przed ciągnikiem. Po opuszczeniu wahliwego ramienia wał opiera się na podłożu i swobodnie kopiuje pole. Do obrotu ramienia służy siłownik hydrauliczny dwustronnego działania. Ramię utrzymujące narzędzie może być wydłużane lub skracane w zależności od szerokości roboczej narzędzia. Urządzenia tego typu mają zalety agregatów zintegrowanych z pługami, ale są pozbawione ich wad. Oprócz lepszego obciążenia ciągnika zapewniają łatwiejszą pracę, zwłaszcza gdy na polu jest dużo przeszkód do ominięcia, upraszczają transport i manewrowanie, ograniczają straty czasu i zwiększają wydajność.

Autor jest pracownikiem oddziału Instytutu Budownictwa, Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa w Kłudzienku

Źródło: "Farmer" 15/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!