PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Warto być na czasie

Warto być na czasie

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 11-09-2013 15:08

Tagi:

Wśród tysięcy maszyn i urządzeń dla rolnictwa prezentowanych na targach w Bednarach nie zabraknie nowości . Największe w Polsce targi rolnicze gromadzące rzesze rolników to dla producentów maszyn idealna okazja , aby pokazać to, co udało się wypracować w ostatnim czasie .



Tegoroczna wystawa odbędzie się 20-23 września w Bednarach.

Na pewno warto przyjechać i zobaczyć, co nowego wydarzyło się w technice. Nawet jeśli nie mamy w najbliższym czasie planów zakupowych lub zaistniała konieczność ich przesunięcia - warto być na czasie z najnowszymi technologiami.

Europejski debiut zielonych ciągników

Agro Show będzie pierwszą wystawą w Europie, na której John Deere zaprezentuje szeroką grupę nowych maszyn - dedykowanych rolnictwu, a także modeli do pielęgnacji zieleni. Rolnikom polecamy przede wszystkim zapoznanie się z nową serią ciągników w segmencie mocy od 90 do 120 KM: 6MC oraz 6RC, które zastąpią zasłużone modele 5R oraz 6030. Po raz pierwszy polscy rolnicy zobaczą również nowe pojazdy serii 5M, reprezentujące dobrze znany segment ciągników John Deere w Polsce. Na nowości mogą liczyć także zainteresowani prasami zwijającymi oraz opryskiwaczami rolniczymi. Na razie przedstawiciele John Deere Polska nie zdradzają szczegółów technicznych dotyczących maszyn, pozostawiając szansę ich "odkrycia" samym rolnikom podczas targów.

Firma zaprasza również do przetestowania na polu pokazowym podczas wystawy wielu pokazanych tam maszyn.

Ci, którzy nie mogą uczestniczyć w imprezie, będą mieli możliwość przetestowania nowości podczas cyklu pokazów polowych, które od 24 września 2013 będą się odbywały w całej Polsce.

Dobre wieści dla klientów Kuboty

Po ubiegłorocznej prezentacji całkowicie nowych serii ciągników Kubota, japoński producent nie zapowiada żadnych debiutów. No może oprócz sadowniczego modelu M8540N, którego premiera miała miejsce wiosną tego roku. Firma zapowiada natomiast wręcz rewolucyjne zmiany, z których na pewno ucieszą się nie tylko potencjalni klienci marki. Dobra informacja jest taka, że koncern Kubota wydał komunikat o wydłużeniu interwałów serwisowych ciągników z serii M, czyli pojazdów o mocy 66 KM i większej. Nowy harmonogram przeglądów dotyczy zarówno maszyn nowych, czekających na nabywców w punktach dealerskich, jak i traktorów już zakupionych i użytkowanych przez polskich rolników. Oznacza to, że wszystkie egzemplarze ciągników Kubota: M6040, M7040, M8540, M9540, M8560, M9960, M108S, M128X, M130X, M110GX M135GX, M135GXS oraz odmian sadowniczych: M7040N i M8540N podlegają obecnie rzadszym przeglądom. Zmiany nie dotyczą modeli poniżej 66 KM (tzw. seria BLG, w tym modelu L5040) oraz serii traktorów ME sprzedawanej w Polsce do 2008 roku.

Jak podają przedstawiciele marki, zmiana została podyktowana wnioskami płynącymi z wielu rynków europejskich.

Koncern Kubota przeprowadził zakrojone na szeroką skalę badania nad zmniejszeniem wymaganej częstotliwości czynności obsługowych. W ich wyniku ustalono, że wysoka jakość komponentów mechanicznych i zastosowanie zalecanych przez Kubotę środków smarnych daje bezproblemową możliwość wydłużenia terminów obowiązkowego serwisowania ciągników.

Zmianie uległy między innymi: M6040, M7040: wymiana oleju silnikowego co 500 h (wcześniej co 300 h) M8540, M9540: wymiana filtra oleju silnikowego co 500 h (wcześniej co 300 h) M8560, M9960: wymiana filtra oleju silnikowego co 500 h (wcześniej co 300 h) M108S, M128X, M130X: wymiana oleju osi przedniej co 1000 h (wcześniej co 600 h) M110GX, M135GX i M135GXS: wymiana oleju mechanizmu różnicowego osi przedniej co 1000 h (wcześniej co 600 h) Co ważne, zmieniając harmonogram obsługi maszyn, producent nie nałożył żadnych wyśrubowanych wymagań dotyczących środków smarnych czy filtrów.

Czego jeszcze można się spodziewać na stoisku Kuboty, tego przedstawiciele koncernu nie chcą zdradzić. Obiecują jednak dołożyć starań, aby oprawa obecności firmy na targach była spektakularna.

Kultywator wielozadaniowiec

Jak co roku, wielkie stoisko firmy Kuhn będzie naszpikowane nowinkami techniki rolniczej. Wśród szeregu nowości warto zwrócić uwagę na nowe maszyny uprawowe, jak na przykład 3-rzędowy kultywator Cultimer w wersji L, który będzie dostępny w szerokościach 4, 5 lub 6 m. Charakterystyczną cechą użytkową narzędzia jest jego wielozadaniowość.

Może być ono stosowane do pożniwnej uprawy ścierniska oraz przygotowywania gleby do siewu w okresach jesiennym i wiosennym. Jest to możliwe m.in. dzięki konfigurowaniu go z różnymi typami redlic, takich jak: gęsiostopy o szerokości 350 mm przeznaczone do płytkiej uprawy ścierniska sięgającej od 3 do 7 cm, dłuta o szerokości 80 mm z lemieszami bocznymi o szerokości 350 mm (standardowe lub z węglików spiekanych) do uprawy ścierniska sięgającej do 15 cm), dłuta o szerokości 80 mm do uprawy głębokiej sięgającej 35 cm, nowe, węższe dłuta o szerokości 50 mm do głębokiego rozluźniania gleby oraz uprawy ścierniska na twardej glebie w przypadku ciągników o niższej mocy.

Warto podkreślić, że dzięki zastosowaniu podwójnego sprężynowego zabezpieczenia typu non-stop nowe zęby mogą wytrzymać obciążenie sięgające 600 kg. Kultywator można również wyposażyć w wały z nowej serii T-Liner oraz ciężkie wały HD-Liner 600.

Inne nowości wśród maszyn uprawowych to na przykład składana pionowo brona talerzowa Discolander XM oraz kolejna, trzecia generacja pługów Master.

Ładowarki jak ciągniki

W gamie ładowarek teleskopowych Multifarmer, firma Merlo opracowała dwa nowe modele: MF 40.7 i MF 40.9, z wysięgnikiem o długości odpowiednio 7 i 9 metrów. Model MF 40.9 zostanie zaprezentowany podczas wrześniowej wystawy. Maszyny zaprojektowano do pracy z trzypunktowym układem zawieszenia, wałkiem odbioru mocy i dodatkowymi rozdzielaczami hydraulicznymi.

Dzięki temu ładowarki Merlo mogą pracować jak ciągniki rolnicze.

Silnik spełniający normę spalin Tier IIIB oferuje moc 156 KM i moment obrotowy 609 Nm. To parametry niespotykane wcześniej w tym segmencie ładowarek teleskopowych. Warto wspomnieć, że moc na WOM jest bliska 90 proc. mocy dostępnej z silnika, co rozszerza zakres zastosowań maszyny w różnego rodzaju pracach. Zaczepy holownicze i haki pozwalają na pełne wykorzystanie maszyny w transporcie.

Maksymalna prędkość przewidziana dla ładowarek to 50 km/h. Napęd na koła jest przenoszony za pomocą skrzyni bezstopniowej M CVT nowej generacji, oferującej większe możliwości niż CVT. Ciekawostką jest tutaj również system EPD chroniony międzynarodowym patentem. Zarządza on obrotami silnika, odłączając go od pedału gazu. Pedał gazu jest ustawiany przez operatora na podstawie zadanej prędkości i momentu obrotowego, a o całą resztę dba centralka EPD, która steruje obrotami silnika w sposób maksymalizujący jego osiągi i jednocześnie minimalizujący zużycie paliwa.

System EPD przewiduje również przestawienie na tryb ręczny.

We wnętrzu kabiny również sporo zmian. Na nową jakość otoczenia operatora wpływa m.in. wielofunkcyjny podłokietnik i 8,5-calowy wyświetlacz systemu M CDC, zarządzającego pracą wysięgnika.

Oprócz nowych modeli serii Multifarmer, odwiedzający stoisko firmy Merlo będą mogli poznać nowy model z rodziny Turbofarmer - P 50.8, charakteryzujący się maksymalnym udźwigiem rzędu 5 ton i wysokością podnoszenia do 8 m.

Rolników dysponujących niskimi budynkami powinien zainteresować model P25.6L. Maszyna przy 16,5-calowym ogumieniu ma zaledwie 1,77 m wysokości. Mimo niewielkiej wysokości, ładowarka charakteryzuje się pełną funkcjonalnością jak w przypadku wyższych, standardowych maszyn.

Udźwig nominalny to 2,5 tony, a maksymalna wysokość podnoszenia to 6 m.

Maszynę napędza silnik Kuboty o mocy 75 KM, maksymalna prędkość ładowarki to aż 36 km/h. Warto podkreślić, iż mimo niezwykle kompaktowej budowy i rekordowo niskiej wysokości kabiny, gwarantuje dużą ilość miejsca, łatwy dostęp do schowków na przedmioty oraz bardzo dobrą widoczność.

TC 5000 zwiększa swoje możliwości

Nowościami w New Holland będą przede wszystkim maszyny do zbioru płodów rolnych: kombajny zbożowe i prasy rolujące. Wśród maszyn z pierwszej wymienionej grupy - oprócz nowej generacji CX, znajdzie się zestaw nowych maszyn TC5000 z pięcioma wytrząsaczami słomy. Maszyny zostały opracowane pod kątem gospodarstw średniej wielkości, ale mogą się sprawdzić też w usługach czy większych przedsiębiorstwach rolnych.

Sercami kombajnów są silniki o mocach od 175 do 258 KM. Silniki modeli TC5070 i TC5080 oparto na technologii SCR ECOBlue zapewniającej zgodność z normami emisji Tier 4A i - jak dodaje producent - charakteryzującymi się zmniejszonym o 10 proc. zużyciem paliwa.

- Nowa gama TC5000 stanowi kulminację wielu lat ciągłego rozwoju od roku 1992.

50-tysięczny kombajn TC wyprodukowany zostanie w roku 2013, co świadczy o jego nieustającym powodzeniu.

Zaprojektowaliśmy tę serię całkiem od nowa, wprowadzając do niej wiele prestiżowych funkcji i rozwiązań, włącznie z całkiem nową, komfortową kabiną Harvest Suite, która wyznaczy standard w tym segmencie, wielokrotnie nagrodzoną technologią Opti-Fan i optymalizującymi wydajność hederami Varifeed przystosowanymi do eksploatacji w trudnych warunkach - wyjaśnia Hedley Cooper, kierownik ds. zarządzania produktami, odpowiedzialny za kombajny.

W maszynach zrobiono wiele, aby poprawić komfort pracy operatora. Sama kabina jest o 27 proc. obszerniejsza, a jej przeszklona powierzchnia wzrosła aż o 23 proc., co zapewnia jeszcze lepszą widoczność. Poziom hałasu w kabinie wynosi zaledwie 74 dBA.

W kabinie pojawiła się również wielofunkcyjna dźwignia Command Grip, znana użytkownikom serii ciągników T6, T7, T8 i T9. Z jej pomocą operator zarządza wszystkimi parametrami hedera i rozładunku. Sześć lamp zamontowanych na dachu i dwie na hederze, radio z odtwarzaczem MP3 obsługujące technologię Bluetooth, przenośna chłodziarka, pełnowymiarowy fotel instruktora czy monitor InfoView II, na którym można śledzić parametry pracy maszyny i zbieranego plonu - to tylko kilka przykładów wprowadzonych zmian.

Opcjonalny, zaawansowany system pomiarów wilgotności przesyła w czasie rzeczywistym pomiary wilgotności do monitora w kabinie, co umożliwia dokładne dostosowanie parametrów zbiorów do zmieniającego się stanu plonu.

Nie sposób nie wspomnieć też o opcjonalnym wyposażeniu w układzie separacji ziarna, jakim jest system Opti-Fan, który znaleźć można również w będących okręgami flagowymi marki seriach CX i CR. Neutralizuje on wpływ wzniesień i zjazdów na wydajność zbiorów.

Sprinter ze sprawdzoną belką

Opryskiwacz zaczepiany Berthoud Sprinter to jedna z nowości na stoisku Gregoire-Besson Polska.

Maszynę wyposażono w zbiornik na ciecz roboczą o pojemności 2,5 tys. litrów.

Został on w całości wykonany z polietylenu, co ma zapewnić wysoką trwałość elementu. Dno ma kształt diamentu, aby w ten sposób ograniczyć do minimum resztki pozostającej cieczy.

Rozwadniacz został umieszczony z lewej strony opryskiwacza. Jego obsługę ułatwia panel Berlogic z czytelnie oznakowanymi funkcjami.

Kompletując maszynę, do wyboru będziemy mieli kilka pomp, począwszy od tłokowej Gama o wydajności 130 i 160 l/min, skończywszy na wydajnej i ekonomicznej pompie tłokowo membranowej o wydatku 280 l/min kompaktowy rozmiar maszyny udało się uzyskać m.in. dzięki niskiemu położeniu środka ciężkości oraz krótkiemu rozstawowi osi (3,75m). W wyposażeniu opryskiwacza znajdziemy m.in. najnowszej generacji komputer DP Tronic z elektroniczną regulacją dawki (kompatybilny z systemami rolnictwa precyzyjnego GPS).

Oglądając nową maszynę, warto zwrócić uwagę na zawieszenie belki ALS - Axiale. Charakterystyczna dla firmy konstrukcja znana jest z niezachwianej stabilności zarówno w płaskim terenie, jak i na zboczach lub zakrętach. Dostępna jest w szerokościach od 18 do 24 m. Została ona zamontowana na centralnej osi w pobliżu punktu ciężkości. Utrzymanie równowagi zapewniają dwie sprężyny i amortyzatory umieszczone między sztywną ramą a ramą ruchomą belki.

Warto dodać, że Berthoud jest liderem w sprzedaży opryskiwaczy na rynku francuskim z około 40-proc. udziałem. Produkuje opryskiwacze sadownicze, rolnicze zawieszane i zaczepiane od 2,5 7,1 tys. litrów i samobieżne od 2,5 do 5,2 tys. litrów.

Nowa odsłona Axiona

Firma Claas, znana niegdyś przede wszystkim z maszyn żniwnych, od kilku lat mocno ugruntowuje swoją pozycję na rynku ciągników, oferując serie maszyn w pełnym przekroju mocy. Na stoisku firmy podczas targów Agro Show będzie można zobaczyć ostatnią nowość, jaką jest seria ciągników Axion 800. Maszyny będą oferowane w czterech wersjach mocy mocy: od 200 do 270 KM. Nowa seria uzupełnia program ciągników Claas w obszarze mocy między Arionem 500/600 (z silnikami o mocach od 145 do 184 KM) oraz Axion (dysponującymi motorami w zakresie mocy 320-410 KM). Axiony 800 zasilają silniki FPT o pojemności 6,7 l z układami SCR. Nowością w Axion 800 jest także to, że pełną moc silnika można wywołać w każdej chwili we wszelkich pracach i bez żadnych ograniczeń. Warto również przy tym wspomnieć, że nowy Axion 800 jest pierwszą maszyną Claasa dysponującą silnikiem spełniającym wymagania normy emisji spalin Stage IV.

Podobnie jak AXION 900, nowy AXION 800 dysponuje większym rozstawem osi, a przy rozkładzie masy w stosunku 50/50 jest bardzo kompaktową jednostką. O wysokiej zwrotności maszyn decyduje m.in. przednia część maski w kształcie talii osy - tak jak w Axion 900. Ponadto pakiet chłodnic umieszczono w najszerszym miejscu dźwigara przedniej osi, a silnik znajduje się na bardzo wąskiej misce olejowej zintegrowanej z ramą.

Konstruktorzy Axiona zrobili również bardzo dużo w zakresie komfortu pracy.

Kabina 4-słupkowa jest wyposażona w 4-punktową amortyzację. Amortyzowana jest również przednia oś oraz zastosowano układ tłumieni kołysania podnośników.

W kwestii zarządzania maszyną, producent oferuje prostszą wersję CIS i zaawansowaną CEBIS z monitorem zintegrowanym z podłokietnikiem.

Claas zapowiada, że pierwsze seryjne maszyny wejdą na rynek od roku 2014.

Najtańszy ciągnik na rynku?

W ofercie spółki Farmtrac pojawił się nowy model ciągnika - Farmtrac Escort 550, któremu będzie można przyjrzeć się bliżej podczas targów w Bednarach.

To prosta konstrukcja z konkurencyjną ceną sprzedaży - niespełna 40 tys. zł (netto) w podstawowej wersji, w tym m.in. z napędem na dwa koła. W skład układu napędowego taniego ciągnika wchodzi 3-cylindrowy silnik o mocy 48 KM połączony z mechaniczną skrzynią biegów o 8 przełożeniach do przodu i 2 do tyłu oraz blokadą mechanizmu różnicowego.

Dostępne są także wersje z napędem na 4 koła.

Przednia oś napędowa jest marki Carraro.

W blisko 3-tonowym ciągniku nie znajdziemy żadnych elementów elektroniki.

Maszyna jest zwrotna, układ kierowniczy wyposażono w system wspomagania, co predysponuje ją do pracy z ładowaczem czołowym.

Czy w dobie innowacji i wszechobecnej elektroniki znajdą się odbiorcy na tego rodzaju maszyny? Piotr Kalinowski, dyrektor ds. sprzedaży w spółce Farmtrac Tractors Europe, uważa, że takie ciągniki mają dużą szansę zaistnienia na polskim rynku. - Mimo dynamicznego rozwoju technologicznego ciągników, musimy pamiętać, że polski rolnik to tradycjonalista, ceniący prostotę rozwiązań. Proste, mechaniczne rozwiązania ciągników Farmtrac są postrzegane przez rolników jako ich zalety, wyróżniające nas pozytywnie na tle konkurencji. Prostota konstrukcji nowych ciągników Farmtrac Escort 550/550DT, w połączeniu z najlepszą ceną na rynku, daje pewność sukcesu rynkowego.

Potwierdzają to pierwsze tygodnie sprzedaży tych modeli ciągników. Ponadto ciągniki te stanowią świetną alternatywę dla zalewającej nas fali zagranicznych używanych ciągników niewiadomego pochodzenia.

Oferujemy fabrycznie nowy, solidny ciągnik o porównywalnych parametrach i cenie, za to z 24-miesięczną gwarancją fabryczną.

Nowa zgrabiarka - sprawdzone rozwiązania

Wśród maszyn do zbioru zielonek firmy SaMasz, nowością będzie jednokaruzelowa zgrabiarka Z-210 C. Lekkość, małe wymagania względem mocy ciągnika, duża wydajność robocza i łatwy transport, to cechy, które znacznie ułatwiają pracę rolnikom. Według producenta, właśnie takimi cechami jest obdarzona nowa konstrukcja. Atutami maszyny mają być sprawdzone rozwiązania, takie jak: przekładnia Starosielski, składany ekran czy też demontowalne w prosty sposób ramiona wirnika, zmniejszające gabaryty transportowe.

Ponadto można tu znaleźć nowe palce grabiące, które łatwo wymienić.

Transport zgrabiarki ma dodatkowo ułatwić specjalny dyszel, którego nie trzeba demontować, a do przejazdów nad pokosem zastosowano tandemowy system jezdny, zaadaptowany ze zgrabiarki szeregowej dwukaruzelowej DUO 680. W ten sposób SaMasz uzyskał bardzo wygodną w użytkowaniu zgrabiarkę, w której przejście z pracy do transportu nie wymaga wysiadania z ciągnika.

Sporo też się dzieje w ofercie kosiarek bijakowych. To sprzęt, który sprawdzi się nie tylko w usługach komunalnych, ale jest bardzo przydatny w każdym gospodarstwie. Tu nowością białostockiego producenta jest m.in. Grino - kosiarka oferowana w trzech szerokościach roboczych: 1,8 2 i 2,2 m. Podłączona do ciągnika służy do wykaszania placów, skwerów, boisk, poboczy, zarośli, chwastów oraz rozdrabniania niezbyt grubych gałęzi o umiarkowanym zagęszczeniu. Typowe zastosowania rolnicze dotyczą m.in. mulczowania rżyska kukurydzy, tytoniu oraz niewysokich traw, trudno dostępnych trawników i zarośli. Coraz częściej praca tego typu maszyn jest doceniana w mulczowaniu roślin użyźniających glebę, takich jak: łubin, facelia, gorczyca, rzepak, peluszka czy żyto.

W Grino zastosowano wał o średnicy 168 mm, który ma możliwość pracy z WOM przy obrotach 540 lub 1000 obr./min. Zapotrzebowanie mocy maszyny o szerokości 2 m to około 90 KM, a wydajność sięga 1,8 ha/godz.

Nowe silniki i nie tylko

Challenger - producent ciągników gąsienicowych w tym roku prezentuje nową serię ciągników serii MT700D z silnikiem AGCO Power, który jest jednostką napędową produkowaną przez fabrykę silników należącą do koncernu AGCO. 4-litrowy silnik został wyposażony w drugą generację technologii SCR (selektywna redukcja katalityczna), spełniającą normę emisji spalin Stage IIIB. Jednostka napędowa jest zasilana układem wtrysku paliwa common rail. Całym silnikiem steruje zespół sterujący SISU Electronic AGCO Power, optymalizując jego pracę. Modele serii 700D dysponują mocą od 335 do 383 KM i momentem obrotowym sięgającym 1540 Nm.

Jednak to nie koniec zmian, jakie zostały wprowadzone w najnowszym modelu. Dla lepszego wykorzystania drzemiącej w ciągnikach mocy, producent wzmocnił przekładnię główną, zwiększył możliwość rozstawu gąsienic, a także zadbał o bezpieczeństwo i wygodę pracy operatora. Zmiany w tym zakresie dotyczą m.in. skrzyni biegów 16/4, która otrzymała nowe oprogramowanie pozwalające na bardziej płynne i efektywne przekazanie mocy. W układzie jezdnym zastosowano nowe rolki poliuretanowe wyprodukowane z mocnego i odpornego na ścieranie materiału, które razem ze wzmocnionymi łożyskami układu jezdnego mają za zadanie zwiększyć żywotność i odporność na uszkodzenia mechaniczne.

Kabina została wyposażona w fabrycznie montowane radio, dodatkowe gniazdka elektryczne, subwoofer i wiele innych elementów. Wszystkie funkcje wyświetlane są na dużym ekranie, który znajduje się na wygodnym podłokietniku.

Obniżony został także poziom hałasu. Duża powierzchnia szyn i ksenonowe oświetlenie robocze to kolejne atuty maszyny.

Kompaktowy kultywator do każdej uprawy

Aby na każde warunki glebowe można było zaoferować odpowiedni model, Pöttinger kompletnie przerobił swoją serię kultywatorów dwubelkowych.

Nowością oferowaną przez austriackiego producenta, która będzie zaprezentowana podczas wystawy, jest kultywator z redlicami skrzydełkowymi Synkro 1020. Narzędzie jest oferowane w szerokościach roboczych od 2,50 m do 6 m, przy czym modele od 4 m są składane.

Dzięki krótkiej konstrukcji i wysokości ramy (80 cm) seria 1020 nadaje się do pracy na polach z dużą ilością masy organicznej. Kompaktowa i krótka konstrukcja sprawia, że zapotrzebowanie mocy jest niewielkie. Ponadto zwarta budowa i przesunięcie punktu ciężkości do przodu niesie ze sobą korzyści w postaci mniejszego zapotrzebowania na siłę podnośnika. Producent przekonuje, że nowe kultywatory Synkro nadają się idealnie do płytkiej i głębokiej podorywki, współpracując z ciągnikami już od 70 KM.

Zmiennokomorówki na topie

Prasa rolująca PP 1.5 to przykład jednej z nowości, jakie będzie można obejrzeć na stoisku Grupy Unia. Maszyna o tyle ciekawa, że komora prasowania jest pasowa, co ma pozwolić na lepsze zagęszczenie beli. Producent zapewnia, że maszyna ma prostą konstrukcję i nie ma tutaj problemów z wymianą pasów i można uzyskiwać z niej baloty o średnicach 1,2; 1,3; 1,4, oraz 1,5 metra. Dodatkową zaletą maszyny jest cicha praca.

Prasa została wyposażona w sprawdzony w poprzednich modelach wydajny podbieracz z rolką dociskową, ślimakami nagarniającymi i pięcioma rzędami palców nagarniających. Jako zespół transportujący materiał z podbieracza do komory zwijania zastosowano rotor, którego zadaniem jest wspomaganie przepływu materiału, a tym samym umożliwienie wysokiego tempa pracy.

Do wyposażenia standardowego należą takie elementy jak: opuszczana podłoga podbieracza, rotor, wiązanie podwójnym sznurkiem, elektryczne sterowanie układem wiązania, regulowany stopień zgniotu, wałek dociskający pokos, wskaźnik równomierności napełnienia, odrzutnik bel, wał napędowy i opony 11,5/80-15.3. Dopłacić trzeba m.in. za: noże tnące, rotor rozdrabniający, wiązanie siatką, hydraulicznie opuszczane dno kanału transportowego, automatyczne smarowanie, szersze opony czy sterowanie z pulpitu - tak jak w prasach DF.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.104.202
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!