Ścielarki nie są zbyt popularnymi maszynami. Oferuje je także stosunkowo niewielu producentów. Znalazła się wśród nich polska Alima Bis oraz marki zagraniczne takie jak Teagle, Kuhn, JF, Tatoma, Lucas G. Ścielarki oferowane są w dwóch podstawowych typach: jako samodzielna maszyna oraz jako element dodatkowego wyposażenia wozu paszowego.

W PRZERWACH MIĘDZY KARMIENIEM

Zastosowanie w wozie paszowym urządzenia do ścielenia słomą pozwala na lepsze wykorzystanie maszyny i obniża koszty zakupu - zamiast dwóch kupujemy jedną, bardziej rozbudowaną. Do zalet tego rozwiązania należy także wykorzystanie jednego ciągnika. Dysponując paszowozem oraz oddzielną ścielarką, musimy oddelegować do współpracy z nimi dwa ciągniki lub przypinać raz jedną, raz drugą maszynę, co przy codziennym użytkowaniu jest dość czasochłonne i niewygodne.

Do wad paszowozu z systemem ścielenia należy m.in. większa długość zestawu, co pogarsza jego manewrowość oraz znacznie odbiega od zwrotności ścielarek samodzielnych, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę maszyny zawieszane. Większa długość paszowozu wynika z zastosowania przedłużonej ramy, co jest konieczne, aby zmieścić zespół ścielący. Z tego powodu nie można dokupić też do posiadanego paszowozu ścielarki lub wymaga to dodatkowych przeróbek. Paszowozy z systemem ścielenia w przeciwieństwie do większości samodzielnych ścielarek nie posiadają także systemu załadunku. Wadą połączenia tych maszyn jest także brudzenie kół paszowozu obornikiem, gdy musimy wjechać na korytarze gnojowe, np. kiedy chcemy ścielić jedynie legowiska, a znajdują się one w kilku rzędach oddalonych od stołu paszowego.

ZAŁADUNEK SŁOMY

W przypadku ścielarek zintegrowanych z wozem paszowym załadunek odbywa się przy pomocy ładowacza czołowego lub ładowarki. Większość samodzielnych ścielarek posiada własny system załadunku, którego podstawowym elementem jest klapa załadunkowa. Aby umieścić balot w komorze, należy cofnąć ścielarką w jego kierunku. Jeśli bela będzie miała punkt oporu, np. ścianę bądź inną belę, klapa wsuwa się pod nią, podnosi ją hydraulicznie i kieruje do komory. W przypadku, kiedy zabraknie wspomnianego punktu oparcia, okrągła bela może przemieszczać się przy próbie jej podebrania i wtedy trzeba niestety wtoczyć ją na klapę ręcznie. W takim wypadku dobrym pomysłem ułatwiającym pracę byłoby ramię nagarniające, ale producenci nie stosują żadnych tego typu elementów.