Ursus C-360 Pawła Majdy z Zawady k. Tomaszowa Mazowieckiego, po prostu okazywał się za mało wydajny, nawet jak na potrzeby jego kilkuhektarowego gospodarstwa prowadzonego hobbystycznie i usług wykonywanych sąsiadom. Już myślał o sprzedaży swojej „60-tki". I nie chodziło nawet o jej wiek (rok produkcji 1977), ani stopień zużycia, bo ciągnik był w dobrym stanie. Miała być sprzedaż Ursusa i kupno trochę mocniejszej maszyny zachodniej. - Z drugiej strony pomyślałem, że do 60-tki znajdę każdy element, każdą śrubkę obok w sklepie i to za małe pieniądze. Postanowiłem więc że ciągnik zostaje, ale go trochę przerobię - mówi Majda.

Dzisiaj ciągnik dysponuje ładowaczem z udźwigiem 1200 kg, ma wspomaganie, a nawet instalację gazową zdecydowanie podnoszącą moc silnika. - Teraz nie widzę dla siebie lepszego ciągnika - za takie pieniądze oczywiście - mówi zadowolony właściciel.

Zobacz poniższą galerię.