Kupując owijarkę warto zwrócić uwagę nie tylko na jak odpowiadające parametry eksploatacyjne oraz cenę, ale również na opcje wyposażenia i jakość wykonania.

Najprostsze owijarki są sterowane z rozdzielacza hydrauliki ciągnika. Więcej możliwości i lepszy komfort obsługi daje panel z dźwigniami, który umieszcza się w kabinie. Dźwigniami, poprzez linki, steruje się rozdzielaczem umieszczonym na owijarce.

Niektórzy producenci oferują także sterowanie zdalne - z pilota. Rozwiązanie to może okazać się bardzo użyteczne, ponieważ można kierować pracą urządzenia na przykład z ładowarki. Pilot w owijarkach stacjonarnych można znaleźć m.in. w ofercie firm: Kuhn i Kverneland.

Ważnym elementem, na który powinno się zwrócić uwagę podczas wyboru zwłaszcza tańszych urządzeń, jest wyposażenie w zawór hydrauliczny, umożliwiający powolny start i zatrzymywanie stołu. Dzięki niemu unika się gwałtownych przeciążeń i zrywania folii.

Trzeba także zwrócić uwagę na rodzaj rozładunku. W droższych konstrukcjach stosowane są stawiacze bel lub specjalne ramiona gwarantujące delikatne opuszczenie ładunku bez narażenia na uszkodzenie folii.

Ogromne znaczenie w użytkowaniu ma oczywiście jakość wykonania urządzenia. Warto porównać detale w owijarkach różnych producentów i dopytać sprzedawców o szczegóły, na przykład, czy osie na których osadzono walce obracające balot przechodzą przez cały ich przekrój, kto jest producentem łożysk, jaki jest dostęp do smarowania elementów ruchomych itp.

Owijarki z funkcją załadunku nie wymagają już odrębnej maszyny do dowozu balotów, a tym samym eliminują również konieczność zatrudnienia dodatkowej osoby do jej obsługi. Dlatego z pozoru znacznie wyższa cena zakupu tego rodzaju urządzenia może okazać się korzystną inwestycją.

Dużą popularnością cieszą się owijarki wyposażone w sztywne ramię do załadunku, które wymaga poruszania się w poprzek pola. Wśród producentów krajowych, takie owijarki mają w ofercie m.in. Pronar (Z-245), Sipma (Z-281), Rolmako, Ursus (Z-586) i Metal-Fach (Z 577). Wśród zagranicznych: Kuhn (RW 1200 i RW 1400), McHale (991 High Speed), Kverneland (7730) i Lely (Altis PT 130 i 160).

Coraz częściej stosowanymi rozwiązaniami są ramiona umożliwiające załadunek poruszając się równolegle do toru jazdy prasy, co ułatwia nieco zadanie operatorowi, bo kolejne baloty ułożone są w linii (Sipma Z-583 Maja, Kuhn RW 1800, Ursus Z-586 i McHale HS2000).