W odróżnieniu od opon samochodowych, których właściwości oceniane są w różnych warunkach atmosferycznych, ale niemal wyłącznie na drogach, oponom rolniczym stawia się dwojakie wymagania. Muszą charakteryzować się dobrą trakcją i w jak największym stopniu chronić glebę przed skutkami ugniatania coraz cięższych maszyn. Z drugiej strony, powinny zapewnić bezpieczne warunki podczas przejazdów po drogach utwardzonych. Jest to nie lada wyzwanie, bo dzisiejsze pojazdy rolnicze poruszają się często z prędkościami przekraczającymi 60 km/h. Do tego dochodzi jeszcze ogromna masa własna maszyn i ładunku.

Rozwiązanie tego problemu może wydawać się z pozoru dość proste - zastosowanie większych kół i szerszych opon, ewentualnie kół bliźniaczych. Niestety, barierą dla tego typu rozwiązań są przepisy prawa (ruchu drogowego), które precyzują dopuszczalną szerokość poszczególnych grup maszyn. Dla ciągników i przyczep jest to 2,55 m, dla kombajnów zbożowych - 3 m. Dlatego producenci opon kierują się w stronę opon niskociśnieniowych, które bez zwiększenia szerokości opon dają większą powierzchnię styku z podłożem, zmniejszając tym samych nacisk na jednostkę powierzchni.

Przykładem nieco nietypowego, ale innowacyjnego rozwiązania w tym zakresie jest technologia Ultraflex oferowana w najbardziej zaawansowanych oponach Michelin. Opatentowana technologia jest o tyle nietypowa, że pomimo niższego ciśnienia roboczego opony pozwalają na pracę z większą prędkością, oferując przy tym większą nośność i trakcję, co z kolei przekłada się na większą produktywność.

INNOWACJE MOTOREM SUKCESU

Firma Michelin została założona w 1889 r. Szybko zaczęła zyskiwać na popularności, od kiedy w 1891 r. wyprodukowała wymienną oponę do roweru, a cztery lata później pneumatyczne ogumienie do automobilu. Dzisiaj Grupa Michelin ma 67 zakładów produkcyjnych w 17 krajach i zatrudnia ponad 111 tys. osób. Trzeba przy tym wspomnieć, że drugi co do wielkości zakład produkcyjny Michelin znajduje się w Polsce w Olsztynie. Zatrudnienie znajduje tam ponad 4,5 tys. osób. Jednocześnie olszyński zakład jest jednym z trzech na świecie, w których produkuje się opony na potrzeby branży rolniczej.