Produkcja własna, która jeszcze w czerwcu zanotowała sprzedaż w ilości 1504 sztuk, obecnie ma ich 20. Na braku rejestracji przyczep „samoróbek" zyskali producenci z góry zestawienia.

Dużo zyskał Pronar, który zarejestrował 328 sztuk, czyli o 77 proc. więcej niż miesiąc wcześniej i o 70 sztuk więcej niż przed rokiem. Kolejna marka to Metaltech, u której liczba rejestracji wzrosła aż o 166 procent ( do 157 sztuk w lipcu). Na trzeciej pozycji znajduje się Matal-Fach. Zarejestrował 116 sztuk nowych przyczep w lipcu, dzięki czemu zanotował 93 procentowy wzrost w porównaniu do czerwca. Zdecydowana większość producentów w ostatnim miesiącu cieszyła się podniesieniem słupków sprzedaży.

Mimo gorszej sytuacji ekonomicznej w rolnictwie, Dariusz Porzuczek, dyrektor handlowy Działu Pojazdów dla Rolnictwa Wielton S.A. mówi o perspektywach dalszych, ale umiarkowanych wzrostów sprzedaży przyczep.

- Biorąc pod uwagę wiele aspektów takich jak finasowanie ( głownie pieniądz z PROW ) , średni wiek przyczep w gospodarstwach, dążenie do zwiększania wydajności procesów produkcyjnych, konsolidacja gospodarstw itp. Należy się spodziewać , że wartość rynku będzie systematycznie lecz niezbyt dynamicznie rosła. Zmieni się na pewno struktura rejestrowanych przyczep. Będą to przyczepy większe ( powyżej 10 ton ) oraz specjalistyczne ( takie jak platformy do słomy ).Już można zauważyć spadek udziału przyczep w przedziale miedzy 3 a 8 ton .W 2009 roku stanowiły one ok 56 proc. wszystkich zarejestrowanych przyczep a w 2012 już „ tylko" ok 42 proc.( nie należy brać pod uwagę roku 2013,w którym ze względu na zmianę przepisów homologacyjnych zarejestrowano niespotykaną ilość małych przyczep produkcji własnej) - analizuje Porzuczek.

Coraz większy odsetek sprzedawanych dużych przyczep potwierdzają raporty agencji Martin & Jacob analizującej rynek maszyn rolniczych. Jeszcze mocniej sprzedaż większych maszyn zostaje zaakcentowana jeśli weźmiemy pod uwagę tegoroczną sprzedaż przyczep produkcji własnej. Mowa tu o najmniejszej ładowności: do 3 ton (spadek do 14 sztuk, w czerwcu było to 328 sztuk) oraz 4 ton (22 sztuki w lipcu, miesiąc wcześniej 391 sztuk). Bardzo osłabły także segmenty 3 ton oraz 6 ton. To właśnie w powyższych segmentach rejestrowano najwięcej przyczep produkcji własnej.

Zyskały za to przyczepy o największej ładowności. W stosunku do czerwca w górę poszła sprzedaż przyczep 10 - 13 ton (37 proc.) oraz 13 - 17 ton (7 proc.).

- Zmiana przepisów homologacyjnych nie wpłynie w znaczący sposób na politykę sprzedaży ani na wynik finansowy Wielton Agro. Ogromny procent przyczep rejestrowanych bez homologacji to były przyczepy to 6 ton , a więc segment, w którym firma Wielton nie jest, nie była obecna. Cieszy nas jednak fakt ,że aby móc sprzedawać i rejestrować nowe przyczepy wszystkie firmy będą zobowiązane do spełnienia określonych prawem wymagań, co w znaczący sposób podniesie bezpieczeństwo na naszych drogach - podsumowuje Dariusz Porzuczek.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!