Nawozy naturalne i organiczne są bardzo cennym źródłem składników zwiększających zasobność i żyzność gleb. Jednak niedokładne ich stosowanie, zwłaszcza nawozów płynnych, może spowodować efekt wręcz odwrotny i przynieść więcej szkód niż korzyści.

Wśród nawozów naturalnych prym wiedzie obornik, którego ciągle stosuje się w Polsce najwięcej. Gnojowica nie jest jeszcze tak szeroko wykorzystywana. Można przypuszczać, iż jest to spowodowane rozdrobnieniem gospodarstw rolnych. Jednak wraz z rozwojem rolnictwa i intensyfikacją chowu zwierząt coraz szerzej stosuje się bezściółkowy system utrzymania zwierząt, wytwarzający większe ilości płynnych odchodów.

O ile stosowanie obornika odbywa się zawsze przez jego rozrzucenie na polu, to z gnojowicą już nie jest tak łatwo. Co prawda transport tego nawozu odbywa się zazwyczaj w jeden sposób, tj. za pomocą wozu asenizacyjnego (wyjątek stanowi system „ombilical” i możliwość zastosowania deszczowni), to wprowadzenie go na pole odbywa się na różne sposoby i zależy od wielu czynników. Coraz nowsze rozwiązania konstrukcyjne w urządzeniach rozprowadzających gnojowicę wprowadzane są zarówno ze względów agrotechnicznych, jak i ze względu na ochronę środowiska i przepisy dotyczące stosowania nawozów.

Do niedawna do rozprowadzania nawozów płynnych na polu stosowano przede wszystkim wozy asenizacyjne wyposażone wyłącznie w tradycyjną łyżkę rozbryzgową. Obecnie w ofercie producentów zarówno krajowych, jak i zagranicznych znajdują się nie tylko rozlewacze powierzchniowe, ale również bogaty asortyment aplikatorów dozujących płynny nawóz pod powierzchnię gleby.

Rozlewacze naglebowe

Obecnie wprowadza się coraz więcej aplikatorów doglebowych. Nie oznacza to jednak, że stosowanie gnojowicy na powierzchnię gleby to już przeszłość. Wręcz przeciwnie. Pojawiają się nowe, coraz bardziej precyzyjne i wydajne urządzenia, dzięki którym zabieg można przeprowadzić dokładnie, znacznie ograniczając przy tym straty azotu.

woz_asenizacyjny.jpg