PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Z chirurgiczną precyzją

Autor: Bartłomiej Kowalski

Dodano: 16-01-2008 13:18

Tagi:

Właściwie w każdym elemencie systemu rolnictwa precyzyjnego główną rolę odgrywa nawigacja satelitarna i odbiorniki GPS



Firmy oferujące różnego rodzaju usługi „precyzyjne” są coraz popularniejsze i jest ich coraz więcej. Coraz więcej ludzi dostrzega bowiem korzyści płynące z precyzji w rolnictwie. Ktoś zada pytanie: ale przecież to kosztuje? To prawda, nie są to firmy usługowe, które udostępniają najnowocześniejszy sprzęt komputerowy bez pobierania żadnych opłat. Wystarczy jednak sobie przeliczyć, czy przypadkiem koszt wynajęcia specjalistów do przeprowadzenia określonego zabiegu ma szansę stać się długoterminową inwestycją z dużym prawdopodobieństwem zwrotu zaangażowanych środków.

Mapy zasobności 

Większość krajowych specjalistów z zakresu pobierania próbek glebowych i tworzenia map zasobności można znaleźć w Internecie. Każda z firm ma zazwyczaj swoją własną stronę internetową z opisem oferty i używanych urządzeń. Trudno, niestety, trafić na jakikolwiek cennik.

Do pobierania prób glebowych zdecydowanie najczęściej wykorzystywane są quady lub inaczej pojazdy ATV (firmy Agrisystems.pl, M.P. Projekt Piotr Pawłowski, Agro Mapa Polska, AgroTechnology). Rzadziej korzysta się z samochodów terenowych, pickupów, małych ciągników, lekkich pojazdów specjalistycznych, jak np. John Deere Gator. Quady są lekkie (nacisk koła do 100 kg) i najczęściej wyposażone w specjalistyczne terenowe ogumienie. Nie ma obawy o zniszczenie gleby lub roślin. Jest to czterokołowy motocykl, szybki i zwrotny. Specyficzna konstrukcja ramy pozwala na większości modeli montować aparaturę do pobierania próbek. Przykładowo firma Agro Mapa Polska do pobierania próbek wykorzystuje quad Honda 500 TRX z automatem do pobierania prób Wintex 1000, który może pobierać je z głębokości ok. 25 cm. Specjaliści z firmy Agrisystem.pl poza tym, że w parku maszynowym również mają wspomnianego Wintexa, to próby pobierają najszybszym obecnie na rynku aparatem N 2005 (prędkość cyklu pobrania jednej próby wynosi od 3 do 5 sekund). Umożliwia on pobieranie próbek z regulowanej głębokości od 10 do 30 cm. O wiele głębiej sięgają możliwości innego urządzenia – Multiprob 120 (pobór próbek z głębokości od 10 do 90, a nawet 120 cm). Do pobierania prób glebowych na azot mineralny wykorzystywany jest udarowy automat hydrauliczny Duoprob 60 (próbki z głębokości maksymalnej 74 cm). Pole zostaje podzielone na segmenty pomiarowe, w których dokonuje się kilkunastu nakłuć – tylko wtedy wykonana próba jest miarodajna. Obowiązujące w Polsce normy wymagają, aby segmenty nie były większe niż 4 ha. Firma AgroTechnology oprócz wykonania podstawowych map zasobności (w potas, fosfor,magnez i pH) może również zrobić mapy zasobności w mikroelementy: cynk, miedź, mangan, bor, żelazo, siarka, a także w próchnicę i metale ciężkie.

Zmienne dawkowanie

Mapy zasobności glebowej są punktem wyjścia dla zmiennego dawkowania nawożenia VRA. Określa dokładnie, czego gleba najbardziej potrzebuje. I robią to z niewiarygodną precyzją.

Zestaw konieczny do przeprowadzenia precyzyjnego nawożenia musi składać się z kilku elementów. Po pierwsze, trzeba mieć mapę zasobności glebowej lub mapę plonów. Są one podstawą do wykonania zabiegu. Poza tym konieczny jest komputer, który będzie potrafił wykorzystać przygotowaną mapę i wydać odpowiednie polecenia do komputera rozsiewacza. No i tutaj już jest trochę ciężej, ponieważ nie każdy rozsiewacz wyposażony jest w komputer, a nawet nie każdy rozsiewacz z komputerem może bezproblemowo współpracować z odbiornikiem GPS.

Problemów takich nie mają między innymi właściciele rozsiewacza Rauch Axis, wyposażonego w komputer Quantron E, lub Rauch Axera z komputerem Quantron P (Axera H EMC). Ten ostatni to rozsiewacz z możliwością pracy na szerokości od 12 do 42 m. Ważące zaledwie 550 kg urządzenie może pomieścić 3,5 tony nawozu (1100 l). Dzięki komputerowi Quantron P operator ma pełną kontrolę nad wysiewem nawozu. Wszystko wyświetlane jest na wygodnym terminalu (na przykład informacje o aktualnej dawce).

W poprzednim numerze pisaliśmy o komputerze Amatron+, który steruje wszystkimi funkcjami rozsiewaczy, opryskiwaczy i siewników firmy Amazone. Ten komputer również umożliwia wykonanie precyzyjnego nawożenia przy zmiennym dawkowaniu.

Nie każdy rozsiewacz jest wyposażony w specjalny komputer, są jednak takie, które można wyposażyć w urządzenie tego typu. Dobry przykład stanowi uniwersalny komputer z systemem momentu położenia GPS – LH 5000 GPS. To bardzo potężne urządzenie, które można wykorzystać w rozsiewaczu, opryskiwaczu, siewniku, może nawet współpracować z wozami asenizacyjnymi. Cały zestaw składa się z kilku elementów. Niewielki komputer przewodem podłącza się do specjalnego modułu LH DataLink, połączonego z kolei z modułem DGPS (o DGPS piszemy na wcześniejszych stronach) i anteną. Komputer podaje na bieżąco dane dotyczące aktualnego dawkowania. LH 5000 GPS jest przykładem komputera, który można zamontować w różnych maszynach. Natomiast HC 5500 to urządzenie, w które wyposażone są jedynie opryskiwacze Hardi. Komputer sterujący HC 5500 jest montowany na przykład w maszynach Hardi Commander.

Zielona gwiazda

Skoro mowa o rolnictwie precyzyjnym, nie sposób nie wspomnieć o rozwiązaniach ze stajni John Deere. Firma znana z wysokiej jakości ciągników i innych maszyn rolniczych może pochwalić się całym systemem, w którego skład wchodzi wiele skomplikowanych urządzeń, przygotowane do współpracy z nimi ciągniki, kombajny oraz konieczne oprogramowanie komputerowe. Cały system nosi nazwę AutoTrac. Tutaj należy się pewne wyjaśnienie. John Deere oferuje trzy różne systemy prowadzenia maszyny: Parallel Tracking, AutoTrac i Universal AutoTrac. Parallel Tracking to satelitarne prowadzenie maszyny sterowanej manualnie. AutoTrac to pełna automatyka – taki „autopilot”. Universal AutoTrac to system umożliwiający automatyczne prowadzenie maszyn różnych producentów (istnieje możliwość montażu specjalnej kierownicy i innych elementów systemu w ponad 100 modelach maszyn różnych producentów).

Jednym z najważniejszych elementów systemu prowadzenia AutoTrac jest odbiornik StarFire iTC montowany w centralnej części dachu na przykład ciągnika. Właśnie StarFire iTC odpowiedzialny jest za połączenie pracującego ciągnika z satelitą (określenie iTC oznacza automatyczne korygowanie pozycjonowania podczas pracy na stokach i pochyłościach). Ten odbiornik umożliwia korzystanie z czterech różnych sygnałów korekcyjnych SF1, SF2, RTK i EGNOS. O EGNOS-ie wspomnieliśmy w poprzednim artykule. Sygnał SF1 jest bezpłatny, ale i najmniej dokładny (dokładność ± 30 cm). Umożliwia jazdę po prostej i krzywej. Producent zapewnia, że ten sygnał jest najlepszy do uprawy gleby, oprysku i nawożenia. Drugim rozwiązaniem jest płatny SF2. Jego dokładność zwiększa się do ± 10 cm. Według producenta wybór SF2 uzasadniony jest podczas żniw, oprysku i nawożenia oraz siewu i koszenia. Ostatnim najdokładniejszym sygnałem jest RTK (dokładność do 2 cm). Ten system wymaga dodatkowej stacji bazowej.

Sprawowanie kontroli nad działaniem systemu AutoTrac jest możliwe dzięki terminalowi Oryginal GreenStar lub GreenStar 2. Jeden i drugi monitor instalowany jest w kabinie ciągnika. Dzięki niemu operator ma możliwość ciągłej obserwacji kolejnych przejazdów. GreenStar 2 ma kolorowy wyświetlacz (w starszej wersji terminala monitor był dwukolorowy) i dwie możliwości obsługi: za pomocą kontrolera lub z monitorem dotykowym.

Oczywiście ciągnik wyposażony w system AutoTrac może być sterowany automatycznie oraz ręcznie. System ten gwarantuje szybszą reakcję układu kierowniczego, ale przeznaczony jest przede wszystkim do najnowszych maszyn. Zapamiętuje do 5 punktów charakterystycznych na polu i potrafi zapamiętać do 250 torów jazdy (możliwe zapamiętanie toru jazdy po krzywej). AutoTrac SF2 umożliwia pracę przy wykorzystaniu sygnałów korekcyjnych SF1, SF2 oraz RTK (konieczność zastosowania stacji referencyjnej – bazowej). AutoTrac SF1 jest nieco bardziej ograniczony, gdyż współpracuje tylko z sygnałem korekcyjnym SF1.

Autoguide
W nazwach niemal wszystkich systemów prowadzenia satelitarnego znajduje się słowo „auto”. To oczywiste – chodzi tu o częściową lub pełną automatyzację zabiegów, czynności, prac oraz prowadzenia maszyn. Nie inaczej jest w przypadku systemu montowanego między innymi w Valtrach – Autoguide. Podobieństw jest oczywiście więcej, a wynikają one z charakterystyki systemów prowadzenia satelitarnego – przykładowo maszyna zawsze musi być wyposażona w antenę i odbiornik GPS.

W skład systemu Autoguide wchodzi antena „Topdock”. W tej niewielkiej prostopadłościennej puszcze znajduje się odbiornik GPS ze sterownikiem nawigacji, żyroskop, antena GPS i ewentualnie radio umożliwiające łączność ze stacją bazową. Oprócz tego w kabinie ciągnika montowany jest potężny terminal z pokaźnym ekranem i dużą liczbą przycisków funkcyjnych. Wyświetlacz jest kolorowy i wszystko na nim widać, nawet w słoneczne dni (wyposażony jest w tryb wyświetlania dzienny i nocny). Idąc od góry (antena, terminal), dochodzi się do zespołu sterowania układem sterowniczym wyposażonym w zawory sterujące i czujniki rozłączania układu skrętu kół.

Przy wykorzystaniu naziemnej stacji bazowej dokładność wykonywanych zabiegów wynosi do 2 cm (AutoGuide). Bez korzystania ze stacji referencyjnej można korzystać z systemu AutoGuide HP (korzysta z sygnału OmniStar – konieczne jest wykupienie abonamentu) o dokładności ok. 10 cm. Najmniej dokładny (ok. 20 cm – dokładność dynamiczna) jest darmowy OmniStar VBS (AutoGuide VBS).

Komentarz:
dr hab. Marek Gaworski
Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

W światowej literaturze można znaleźć wiele publikacji, w których przytacza się przykłady rozważań ze stawianą w pierwszym rzędzie kwestią ekonomicznej opłacalności wdrażania i stosowania rolnictwa precyzyjnego. Przykłady mogą być bliskie i dalekie (uwzględniając przestrzeń geograficzną), a także ogólne (szacunkowe) i szczegółowe, tj. oparte na danych pochodzących z konkretnych gospodarstw stosujących technologie rolnictwa precyzyjnego.

Z przykładem bliskim i ogólnym zetknąłem się w artykule jednego z niemieckich autorów z 2003 r. We wnioskach podsumowujących analizę opłacalności dla warunków europejskich stwierdzono, że precyzyjne rolnictwo może być zalecane przede wszystkim dla tych gospodarstw wielkotowarowych, które obok odpowiednio dużej, a nawet bardzo dużej powierzchni charakteryzują się istotnie niejednorodnymi warunkami produkcji na użytkach rolnych i jednocześnie znacznym zróżnicowaniem plonów osiąganych na poszczególnych częściach tych obszarów. Jednocześnie we wspomnianym opracowaniu podkreślono, że technologie rolnictwa precyzyjnego są wykorzystywane głównie przez młodych i dobrze wykształconych rolników, którzy prowadzą duże gospodarstwa i generują w tych gospodarstwach wysokie zyski z możliwością takiego ich przeznaczenia, by osiągnąć jeszcze większe dochody. Proces wdrażania technologii rolnictwa precyzyjnego w Europie może zdaniem autora przebiegać znacznie wolniej w porównaniu z rolnictwem amerykańskim, a to ze względu na wysokie koszty i niedostatek bardzo dokładnych analiz ekonomicznych dla warunków europejskich.

Takie analizy są natomiast szczegółowo prowadzone w Australii. W jednym z raportów opublikowanych w pierwszej połowie 2007 r. przytoczono przykład analizy kosztów stosowania technologii rolnictwa precyzyjnego na sześciu farmach o powierzchniach od 1250 ha do 5800 ha, specjalizujących się głównie w uprawie zbóż. Kapitał inwestycyjny poniesiony w tych farmach na wdrożenie rolnictwa precyzyjnego kształtował się na ogół proporcjonalnie do ich wielkości i wynosił od 55 000 do 189 000 dol., zaś w przeliczeniu na hektar od 14 do 44 dol., chociaż w tym przypadku koszty jednostkowe nie były proporcjonalne w stosunku do wielkości powierzchni farmy. Oszacowane korzyści (z wyłączeniem kosztów kapitałowych) w skali roku, wynikające z zastosowania rolnictwa precyzyjnego, wynosiły od 14 do 30 dol. na hektar, przy czym mniejsza z przytoczonych wartości dotyczyła farmy o powierzchni 4000 ha, zaś większa farmy z powierzchnią 1250 ha. Okres zwrotu poniesionych kosztów kształtował się tym samym w przedziale od 2 do 5 lat.

Źródło: Farmer 21/2007

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.150.98
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!