Pierwszą czynnością po zakończonych żniwach w przygotowaniu kombajny do zimowania jest jego oczyszczenie. Najważniejsze jest jak najdokładniejsze usunięcie pozostałości roślinnych. Największym zagrożeniem są gryzonie, które zagnieżdżają się lub odwiedzają zakątki maszyny w poszukiwaniu pożywienia. Polując na pozostałości roślinne potrafią wyrządzić nie lada szkody – poprzegryzać przewody, płótna i inne elementy wykonane z różnego rodzaju tworzyw. – Uszkodzenia przewodów to usterki do których na wiosnę jeździ się dość często – mówi Mariusz Pastuszka, menadżer ds. serwisu John Deere w rejonie południowo-wschodniej Polski. – Zaleganie resztek ziarna, plew tworzy bardzo sprzyjające środowiska dla gryzoni. W dokładnym oczyszczeniu poszczególnych elementów kombajnu pomogą otwory serwisowe – dodaje. Warto też rozłożyć truciznę na szkodniki.

Podczas czyszczenia można wspomóc się sprężonym powietrzem. Mycie jest dozwolone jedynie zewnętrznych części maszyny. Po takiej czynności kombajn trzeba przesmarować i powinien dobrze przeschnąć – najlepiej 2-3 dni na powietrzu przy dobrej pogodzie. Wszystkie włazy, okienka inspekcyjne warto pozostawić na zimę pootwierane. Dobrze jest też odciążyć opony, a więc unieść nieco maszynę i podłożyć podstawki pod osie. Poluzowanie pasów napędowych wydłuży ich żywotność. Dodatkowo można je zabezpieczyć specjalnym preparatem konserwującym.

- Obowiązkową czynnością jest wyjęcie sit górnych i dolnych. Następnie trzeba je oczyścić i zakonserwować aby nie rdzewiały i przechowywać je w suchych pomieszczeniach. Jest to czynność, o której użytkownicy często zapominają. Pozostawione brudne, pozatykane sita bywają sporym problemem przy rozpoczęciu pracy w kolejnym sezonie – tłumaczy Pastuszka.

Nowoczesne kombajny są wyposażone w elektroniczne systemy kontroli i sterowania, ale jak przekonuje ekspert z John Deere, dłuższy postój i niskie temperatury nie sprawiają kłopotów w tym zakresie. Wbudowanych komputerów i tak nie wyjmiemy, przenośne warto zdemontować i przechować w cieplejszym miejscu z mniejszymi wahaniami wilgotności powietrza. Najczęstszym problemem usterek tutaj występujących w układach elektrycznych i elektronicznych są wspomniane gryzonie i ponadgryzane przez nie przewody i wynikłe zwarcia. Nie należy się także bać wyjęcia akumulatora na zimę. Odłączenie go nie powinno mieć negatywnego wpływu na komputer czy inne elementy układów elektrycznych i elektronicznych. Prostym, aczkolwiek dość często popełnianym błędem jest odwrotne podłączenie klem akumulatora. – Takie przypadki się zdarzają. Wtedy mamy trochę roboty. Można na przykład spalić wiązki elektryczne – mówi Pastuszka.

Jeśli zbliża się na przykład wymiana oleju silnikowego lub hydraulicznego, warto to zrobić teraz, a nie przed rozpoczęciem pracy. Substancje zawarte w zużytym oleju mogą powodować powstawanie korozji i wżerów w elementach smarowanych tymże olejem.