O skutkach zamarzania wody w opryskiwaczach pisać dużo nie trzeba: rozsadzone zawory, manometry, złącza, dysze, a w skrajnych przypadkach również pompy. Efekt? Przywrócenie opryskiwaczowi pełnej sprawności będzie nas dużo kosztować.

W przypadku opryskiwaczy najprostszym i jednocześnie najbardziej popularnym sposobem jest jego „przepłukanie" cieczą, która nie zamarznie. Są również zwolennicy zalewania opryskiwaczy (ich pomp) taką cieczą i pozostawiania jej w maszynie aż do wiosny. Najczęściej wykorzystuje się przy tym płyny przeznaczone do układów chłodzenia pojazdów.

Zanim jednak przystąpimy do płukania opryskiwacza płynem do chłodnic, warto wykonać tę czynność z użyciem wody lub mieszaniny wody i płynów wspomagających czyszczenie. Przed zimą opryskiwacz powinien być dokładnie umyty ze środków chemicznych. Mają one bowiem tendencję do twardnienia oraz kruszenia co powoduje zaklejanie filtrów, sit, zaworów i rozpylaczy.

Po wstępnym czyszczeniu wodą i zalaniu opryskiwacza płynem, należy uruchomić maszynę. Warto przy tym zadbać o to, aby ciecz przepłynęła przez wszystkie jej elementy (rozwadniacz, mieszadło), a następnie przez dysze opryskiwacza. Ilość cieczy wlana do opryskiwacza powinna być dobrana zatem tak, aby ciecz mogła być zaaplikowana we wszystkich dyszach.

Ze względu na wymagania środowiskowe czynność tą należy wykonać na obszarze przygotowanym do mycia opryskiwaczy.

Po wykonaniu płukania warto zabrać się za wymontowanie filtrów i odkręcenie korków spustowych z pomp. Rozłączenie złącz przewodów cieczowych pozwoli na ich całkowite opróżnienie z cieczy, a zatem nie będą one narażone na pękanie.

- Istotne jest również wymontowanie manometru. Trzeba przyznać, że jest to jeden z bardziej wrażliwych elementów, który w przypadku kontaktu z ciałem stałym (utworzonym z zamarzniętej wody) ulega uszkodzeniu lub rozkalibrowaniu - mówi Tomasz Jaworski, zajmujący się serwisowaniem opryskiwaczy Hardi.

Warto zadbać również o elektronikę maszyn. Z reguły jej elementy są odporne na działanie warunków pogodowych, ale ze względu na łatwość wymontowania np. komputera sterującego, warto zabrać go do pomieszczenia, w którym nie jest narażony na działanie ujemnych temperatur.

Serwisanci maszyn rolniczych w miarę możliwości zachęcają również do wymontowania pomp opryskiwaczy i umieszczenia ich w bezpiecznym miejscu. Usunięcie pompy opryskiwacze poprzez odkręcenie 4-6 śrub zajmuje niewiele czasu. Po wymontowaniu tego elementu możemy być natomiast pewni, że najdroższy element maszyny wiosną będzie w pełni sprawny - podsumowuje Jaworski.

Podobał się artykuł? Podziel się!