Próby konstruowania opryskiwaczy, w tym również samojezdnych, były przeprowadzone w firmie Horsch już 20 lat temu. Wówczas jednak zaniechano tej działalności postanawiając jednocześnie mocniej skupić się na sprzęcie do uprawy gleby.

Temat maszyn do ochrony roślin wrócił w 2005 r., kiedy powstał prototyp samojezdnego opryskiwacza, po czym projekt został przekazany do zaprzyjaźnionej, ale niewielkiej firmy Leeb specjalizującej się w opryskiwaczach rolniczych. Ze względu na niewielką skalę produkcji firmy Leeb i związanymi z tym trudnościami w „przebiciu się” na większe rynki, obydwie firmy postanowiły w ubiegłym roku połączyć swoje siły: Horsch udostępnia swoją sieć sprzedaży i działania marketingowe, Leeb – wiedzę i doświadczenie oraz zaplecze produckyjne. Obecnie firma Horsch ma w ofercie opryskiwacze z logami obydwu firm. Są to dwa modele zaczepiane: GS 6000 i GS 8000 oraz samojezdny PT 270.