Zielona Gala jest imprezą stworzoną pod potrzeby hodowców bydła i to oni znajdują w Szepietowie najwięcej interesujących ich tematów. Goście targów mieli okazję pozyskania wiedzy na wykładach, które dotyczyły pielęgnacji i renowacji użytków zielonych. Na placu Ośrodka swoją ofertę zaprezentowało kilkudziesięciu wystawców.

Zwiedzający targi Zielona Gala, pomimo ostatnich negatywnych informacji związanych ze spadkiem cen skupu mleka, przejawiali duże zainteresowanie produktami i bez entuzjazmu, ale deklarowali pewne inwestycje. Część uczestników targów to osoby, które przyjechały podjąć ostateczną decyzję przed zakupem maszyn z dofinansowaniem w ramach umów z ARiMR z terminem rozliczenia do końca czerwca. Tacy klienci byli wyjątkowo aktywni w rozmowach – na zakupy został już tylko miesiąc.

Okoliczne firmy pokazały wiele maszyn, skupiając się zwłaszcza na urządzeniach związanych ze zbiorem trawy oraz używanych przy pozyskiwaniu mleka. Stąd mnogość kosiarek, przetrząsaczy i zgrabiarek oraz pras, przyczep zbierających i paszowozów.

Niektóre modele wytypowano do prezentacji praktycznej. Ich pracę zademonstrowano w niedzielę na przygotowanym wcześniej polu. Pokaz maszyn zawsze budzi dużo emocji, a kolumna traktorów zmierzająca na pole pokazowe robi imponujące wrażenie. Nie inaczej było i tym razem.

W tym roku organizatorzy położyli dodatkowy nacisk na bezpieczeństwo – widzowie pokazu byli wyjątkowo sprawnie oddzielani od pracujących maszyn i kierowani we właściwe miejsca przez współpracujących z organizatorami strażaków. To warte podkreślenia, bo na tym największym pokazie polowym w regionie, a może nawet w Polsce zachowanie bezpieczeństwa nie jest rzeczą łatwą i trzeba docenić rosnący rokrocznie profesjonalizm organizatorów w tej kwestii.

O tym że wypadki przy pracy się zdarzają, oraz że lepiej zapobiegać wypadkom, iż leczyć ich skutki, przypomniało krótkie szkolenie przeprowadzone przez pracownika KRUS w Białymstoku. Tematem instruktażu była bezpieczna obsługa maszyn zielonkowych. Po zakończonej prezentacji KRUS, organizatorzy przeszli do finału wystawy, czyli pokazów pracy maszyn.

Ze względu na znaczną ilość maszyn zgłoszonych do demonstracji, widzowie nie mieli zbyt wiele czasu na przyglądanie się i obserwację różnic konstrukcyjnych. Formuła pokazu oparta na zasadzie „jedna maszyna – jeden przejazd” wymusza na operatorach chęć maksymalnego przyciągnięcia uwagi widzów.