Susza wpłynęła nie tylko na obniżkę plonów, ale jest także dużym problemem w wykonaniu upraw pożniwnych i przygotowaniu pól do siewu ozimin. Wysuszona słoma - w tym również kukurydziana - jest również niezwykle podatna na zaprószenie ognia.

- Chciałem ostrzec tych, którzy będą mulczowali słomę po kukurydzy. Po wykoszeniu pierwszych pól, zaczęliśmy rozdrabniać resztki pożniwne, które są tak wysuszone że wystarczy iskra aby wywołać pożar. Jednego dnia pole zapaliło się nam trzy razy. Wystarczyło że mulczer natrafił na kamień - przestrzega czytelnik Farmer.pl z woj. dolnośląskiego. - Lepiej jest w nocy,  kiedy jest większa wilgotność powietrza, jest odrobinę rosy - dodaje.

Tegoroczne żniwa ze względu na wysokie temperatury i długotrwałą suszę, okazały się bardzo trudne w eksploatacji maszyn. Docierało do nas wiele sygnałów przede wszystkim o spalonych kombajnach i prasach.

Podobał się artykuł? Podziel się!