Przechodząc przez jedną z hal natknęliśmy się na niewielkie stoisko z maszyną, przy której nie sposób było nie przystanąć choć na chwilę. Nośniki narzędzi, którzy zaprezentowali inżynierzy Paul van Ham i Eelco Osse przyciągnął uwagę już swoimi sporymi gabarytami i sposobem montażu narzędzi roboczych, które można do maszyny zamontować z tyłu, po środku i z przodu.

Dopiero przyglądając się bliżej konstrukcji można było stwierdzić jak bardzo ciekawa jest to maszyna i jak oryginalne rozwiązania zostały tutaj zastosowane. Pierwszym przykładem jest układ napędowy – elektryczny. Na każdym z kół zamontowany jest elektryczny motor zasilany z baterii o pojemności 30 kWh. Każdy z silników dysponuje mocą nominalną 22 kW i maksymalną 44kW.

Elektryczny napęd kół daje wysoki, równomiernie rozłożony moment obrotowy, możliwość niezależnego sterowania dzięki czemu napęd może być dostosowany do aktualnych potrzeb, jak również maszyna może poruszać się w kilku trybach skrętu kół, w tym np. w tzw. krabim chodzie.

Bateria może być naładowana na kilka sposobów: prądem z sieci elektrycznej, z bazy ogniw fotowoltaicznych lub wiatraka, a także ze standardowego silnika umieszczonego pod maską maszyny.

W maszynie zaprezentowanej na targach zastosowano silnik diesla o mocy 210 KM, ale producent deklaruje, że może tutaj zastosować dowolną jednostkę napędową zgodnie z życzeniem klienta. Jak zapewniają inżynierowie, to pierwszy elektryczny ciągnik na świecie, który realnie pracuje (pierwsza maszyna została już sprzedana, na ukończeniu jest produkcja drugiej).

To jednak nie koniec innowacji w Multi Tool Tracu. Z racji tego, że maszyna jest dedykowana przede wszystkim dla gospodarstw prowadzących uprawę w systemie kontrolowanego ruchu po polu CTF (z ang. Controlled Traffic Farming), regulowany jest rozstaw kół, który można bezstopniowo ustawić w zakresie 2,25-3,25 m.

Oczywiście nie zabrakło nowoczesnych rozwiązań jak choćby w pełni automatyczne sterowanie wykorzystujące moduł GPS. Kontrola prędkości jazdy: od 0 do 40 km/h odbywa się za pomocą dżojstika. Ponadto – w zależności od wykonywanej pracy i zaczepionego narzędzia – kabina tego specyficznego ciągnika może być przesunięta w dowolną pozycję na jego ramie. Na zaczepach może być zamontowany osprzęt o masie 5 ton. 

Cena? Maszyna może być skonfigurowana na wiele sposobów, ale trzeba brać pod uwagę rząd wielkości 200 tys. euro.

Podobał się artykuł? Podziel się!