Pomimo, że liczba rejestracji nowych traktorów wzrosła o równe 100 sztuk w porównaniu do poprzedniego miesiąca, taki wynik wciąż nie może satysfakcjonować producentów i dystrybutorów ciągników. Od początku roku zarejestrowano zaledwie 1038 nowych maszyn i jest to zdecydowanie najgorszy początek roku od czasu wstąpienia polski do Unii Europejskiej.

– Małymi kroczkami zbliżamy się do szczytu zakupowego na rynku ciągników rolniczych. Zwyczajowo taki wzmożony czas zakupowy przypada na miesiące marzec-kwiecień. W lutym widać już pewne symptomy ożywienia jednak z całą pewnością nie osiągniemy poziomu sprzedaży sprzed roku. Jeśli na rynku nie pojawią się żadne formy wsparcia w postaci dofinansowań na zakup maszyn może to być bardzo ciężki rok dla producentów ciągników rolniczych – mówi Mariusz Chrobot z firmy Martin & Jacob, monitorującej rynek rolniczy.

Podobnie jak styczeń, tak i luty należał do marki Zetor. Tym razem zarejestrowano 93 ciągniki czeskiego producenta, a więc o 21 proc. więcej niż przed miesiącem i o 27 proc. mniej niż przed rokiem.

Na miejscu drugim uplasował się New Holland. W ciągu 29 dni lutego 89 kupujących zdecydowało się na zakup ciągnika tej marki. Taki wynik oznacza dla New Hollanda zarówno wzrost, jak i spadek sprzedaży – wzrost o 35 proc. w stosunku do stycznia i spadek o 29 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku 2015.

Podium z wynikiem 66 sztuk zamyka John Deere. Zarejestrowano o 46 proc. mniej ciągników spod znaku jelenia niż w lutym 2015 r.

Podobnie jak przed rokiem liderem w lutowym zestawieniu modeli został Zetor Major 80. Zarejestrowano 26 sztuk tego konkretnego modelu, co oznacza spadek o 57 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku 2015.

Zdobytą przed miesiącem pozycję wicelidera utrzymał Ursus C380. Tym razem 18 nabywców (o 3 mniej) zdecydowało się na zakup modelu C380.

Na najniższym stopniu podium z wynikiem 16 rejestracji uplasowała się Kubota M6060. Sprzedaż tego modelu w porównaniu z analogicznym okresem roku 2015 wzrosła o 167 proc.