Stage 5 po raz pierwszy obejmie wszystkie silniki, zarówno te poniżej 19 kW jak i powyżej 500kW. Jednak to właśnie w związku z tymi pierwszymi, organizacje zrzeszające producentów silników i maszyn starają się najbardziej wpłynąć na decyzje Komisji ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego.

 Kolejny sukces

Od roku 2019, w życie ma wejść nowa, europejska norma Stage V, która ma zastąpić obecnie obowiązujące normy Stage IV, IIIA i IIIB. Jednakże producenci na wszelkie sposoby próbują odciągnąć ją w czasie, można powiedzieć, że z sukcesem bowiem komisja właśnie przegłosowała kolejne okresy przejściowe i ulgi.

 A mowa o wydłużeniu okresu przejściowego z 18 do 24 miesięcy, jaki producenci będą mieli na przestawienie swoich produktów pod nowe normy. Dodatkowo, maszyny, które zostaną wyprodukowane przed wejściem Stage 5, a ich silnik ulegnie awarii, producent będzie mógł go wymienić na taki sam, a więc spełniający Stage 4 lub III A/B. Firmy, które wytwarzają mniej niż 80 maszyn rocznie, dostaną specjalne ulgi czasowe, by móc dostosować się do nowej normy.

Ciągniki sadownicze i inne małe maszyny

Największym sukcesem, jaki udało się wywalczyć to zwrócenie uwagi na problem dostosowania najmniejszych ciągników do Stage V. Rozważane są różne warianty, między innymi użycie Stage IIIB z jakimiś zmianami, jako normy przejściowej co umożliwiłoby wydłużenie czasu przejściowego.

 Stowarzyszenia takie jak CEMA (Stowarzyszenie europejskich producentów maszyn rolniczych) , CECE (Stowarzyszenie europejskich producentów maszyn budowlanych) czy FEM (Federacja producentów urządzeń transportu bliskiego), zgodnie podkreślają, że to znaczący krok w dobrą stronę.

 Wszyscy mają nadzieję, że zmiany sprawią iż Stage V będzie można wprowadzić bez większych problemów i nie zagrozi to żadnemu z segmentów, zwłaszcza maszyn najmniejszych i kompaktowych.