Mowa o najnowszej przekładni DualTech Variable Transmission (DualTech VT), jaką całkiem niedawno pochwalił się brytyjski producent, prezentując trzy modele ładowarek: 531-70, 535-70 i 541-70, wyposażonych w ten napęd.

DualTech VT to połączenie dwóch napędów: hydrostatycznego oraz przekładnią powershift. Połączenie jest zaiste zdroworozsądkowe, ponieważ umożliwia wyeksponowanie zalet obu napędów, które na pokładzie ładowarki teleskopowej oferują znaczne rozszerzenie możliwości takiej maszyny.

Inżynierowie JCB pracowali nad nowym napędem ponad 6 lat, a impulsem do działania były badania prowadzone wśród klientów marki, którzy określali do czego najczęściej wykorzystują swoje ładowarki a zatem co można by poprawić aby pracę można było wykonać szybciej i ekonomiczniej.

Prostota to podstawa

Pomimo że zarówno przekładnia powershift jak i hydrostat, nie są najprostszymi z możliwych rozwiązań, "małżeństwo" zaaranżowane przez JCB obywa się bez zbędnych komplikacji. Obie przekładnie zostały zintegrowane w jednej obudowie, do której dodano blok zaworów hydraulicznych do sterowania zarówno PS jak i komponentami hydrostatu.

Podczas ruszania oraz jazdy z prędkością do 19 km/h, pracujemy włącznie na przekładni hydrostatycznej, która zapewnia nam wysoką precyzję prowadzenia, subtelną reakcję na przyśpieszanie oraz łagodny start i zatrzymywanie się. Ponadto, dzięki obecności hydrauliki w napędzie, możliwe jest odzyskiwanie energii w trakcie hamowania, jak i zmniejszenie zużycia tarcz hamulcowych oraz korzystanie z hydraulicznego hamulca postojowego.

Po przekroczeniu 19 km/h do akcji włącza się przekładnia powershift, która dysponuje trzema przełożeniami i pozwala na rozpędzenie maszyny do 40 km/h. W tym zakresie przekazywanie mocy odbywa się w 100 proc. mechanicznie. Zaś samo przechodzenie pomiędzy pracą na hydrostacie i przekładni powershift realizowane jest całkowicie automatycznie. Podobnie jak przełączanie napędów z 4x4 na 2x4, przydatne zwłaszcza podczas holowania przyczep po drogach utwardzanych, gdy nie zależy nam na napędzie 4x4.

Wymierne korzyści

 Taki układ zapewnia bardzo wymierne korzyści, na tle których przebija się znacznie mniejsze zużycie paliwa (do 15 proc. mniej) w stosunku do rozwiązań bazujących wyłącznie na przekładni HST. Poza tym, zmniejsza się ryzyko przegrzania oleju podczas długich odcinków transportowych, bowiem to zadanie powierzone jest przekładni mechanicznej.

Pozostaje jedynie pytanie ile trzeba będzie dopłacić za takie rozwiązanie i czy serwisy nadążą za postępem jaki narzuciła firma JCB. Jakby nie patrzeć, do poprawnego serwisowania takiej maszyny, teoretycznie potrzebnych będzie co najmniej trzech fachowców: od elektroniki, od przekładni mechanicznej i od hydrostatu.

Podobał się artykuł? Podziel się!