Seria M5001, na którą składają się dwa ciągniki M5091 i M5111 o mocach odpowiednio 95 i 113 KM, bazuje na tym samym silniku co jej poprzednicy. Jednostka Kuboty została jednak zmodernizowana pod kątem spełnienia normy Stage IV, co oprócz modyfikacji samego silnika zaowocowało dołożeniem układu SCR. Ostatecznie w serii M5001 z 3769 cm3 przypadających na 4 cylindry uzyskano 95 i 113 KM przy 2600 obr/min. Zbiornik paliwa ma pojemność 105 litrów zaś zbiornik AdBlue 12 litrów.

- Podczas tegorocznej edycji targów w Kielcach miała miejsce polska premiera traktorów serii M5001, która jest następcą cenionych modeli M8560 i M9960. W M5001 montowane są ulepszone jednostki napędowe najnowszej generacji, a także nowa, przestronniejsza kabina o jeszcze lepszej widoczności – mówi Andrzej Sosiński, menedżer ds. marketingu marki Kubota.

Jedna, ale za to wyważona skrzynia

Jeżeli chodzi o przekładnię, to nie ma tu wielkiego wyboru, gdyż jest tylko jedna (36x36). Sześciobiegową, ręczną skrzynię uzupełnia trzystopniowy reduktor i jeden półbieg włączany pod obciążeniem.

Możemy natomiast liczyć na elektrohydrauliczny rewers i maksymalną prędkość jazdy wynoszącą 40 km/h. W standardowym wyposażeniu znalazły się również elektrohydraulicznie załączane blokady mostów, napęd przedni czy WOM z prędkościami 540 i 540E (w opcji 540/1000).

 W obydwu modelach do dyspozycji mamy pompę o wydatku 64 l/min i jest to wartość jaka przypada nam do wykorzystania na TUZ lub wyjściach hydrauliki. Skoro mowa o tylnym podnośniku, to w punkcie sprzęgu potrafi on unieść 4100 kg. Niestety EHR póki co nie jest dostępny nawet w opcji.

- Bardzo dużą uwagę przyłożono do przeprojektowania kabiny. Nacisk projektantów został położony na poprawę ergonomii i komfortu, co przełożyło się na wygodniejsze użytkowanie. Względem poprzednich modeli wyraźnie odczuwalne jest lepsze rozłożenie dźwigi, przycisków i przełączników. Nowa kabina podobnie jak poprzednie jest autorską konstrukcją Kuboty - powiedział Robert Giemza z firmy Agromat

Nowe ciągniki będą oficjalnie dostępne za kilka miesięcy. Opóźnienie jest związane oczywiście z kwestiami formalnościowymi. Jak dowiedzieliśmy się podczas rozmowy, w przypadku modelu o mocy 95 KM, przewidywana cena ma oscylować około 165 tys. Zaś jeżeli chodzi o model 113 KM około 180 tys. zł (ceny netto).

Biorąc pod uwagę, że nowa seria M5001 bazuje na poprzednich modelach, które cieszyły się bardzo dużym uznaniem wśród rolników, zaś zmiany dotyczyły głównie poprawy ergonomii, komfortu i dostosowania się do nowych norm emisji spalin, można powiedzieć, że nowe ciągniki bez trudu będą znajdować nabywców, zarówno wśród obecnych jak i nowych klientów marki.

Podobał się artykuł? Podziel się!