Z nową serią ciągników Case IH Optum mieliśmy okazje zapoznać pod koniec sierpnia w Niemczech. Była to przedpremierowa prezentacja prasowa nowych maszyn, których oficjalna odsłona nastąpi podczas targów Agritechnica 2015 w listopadzie.

Traktorów z serii Optum nie będzie trudno rozpoznać spośród pozostałych maszyn ze stajni Case IH. Maszyny mają zupełnie nową stylistykę. Przy pierwszym kontakcie w oczy uderza nowa maska o dynamicznej linii z odstającymi z boku wstawkami, na których znalazło się logo marki. Kolejna rzecz to nowy, większy „grill” maski. Czarna siatka tworzy bardziej opływowy kształt i mocniej zachodzi na boki maski.

Z przodu pojawiły się reflektory robocze LED 3D, które zostały skierowane do przodu i na boki maszyn. Pod tym samym kloszem znalazła się również listwa LED świateł do jazdy w dzień. Oświetlenie drogowe – w postaci reflektorów soczewkowych – znajduje się w dolnej części frontu maski.

Oświetlenie robocze uzupełnia aż 12 reflektorów w dachu kabiny – po trzy w każdym narożniku. Lampy skierowane na wszystkie strony mają zapewnić doświetlenie obszaru wokół ciągnika w obrębie 360 stopni.

Nowa seria Case IH Optum CVX obejmuje dwa modele napędzane silnikami NEF (FPT koncernu CNH) o pojemności 6,7 l i mocy znamionowej 270 lub 300 KM (odpowiednio model 270 i 300). Moc maksymalna mniejsze z maszyn wynosi 288 KM, większej – 313 KM (przy prędkości 1800 obr./min.). Silniki korzystają z technologii oczyszczania spalin Hi-eSCR wykorzystującej płyn AdBlue dla spełniania tzw.  ostatecznej normy emisji spalin Teir 4.

Pojemność silnika 6,7 l sugeruje, że to jednostki zasięgnięte z serii Puma. Tak też jest, ale dokonano w nich kilku dość istotnych modyfikacji. Obejmują one m.in. wykonane z nowego materiału zawory i przeprojektowane, wzmocnione głowice silnika, aby móc uzyskać wyższe ciśnienie spalania.

Najważniejsza zmiana dotyczy jednak dolnej części bloku silnika i miski olejowej. Dzięki przeprojektowaniu miski olejowej ona teraz po części jako rama lub wspornik, mając za zadanie odciążenie bloku silnika. To rozwiązanie pozwoliło na podniesienie masy brutto ciągników do 16 t, a więc jest to o około 3 t więcej niż w przypadku Pumy. Warto przy tym wspomnieć o dużym udźwigu tylnego i przedniego TUZ: odpowiednio ponad 11 t i 5,8 t.