Stępienie noży to wynik naturalnego zużycia podczas pracy i procesu tego uniknąć nie można. Szybkość zużycia zależy od wielu czynników takich chociażby jak rodzaj ścinanej zielonki (niezbyt gęsta trawa czy dorodna lucerna), jakość łąki na której pracujemy (np. ilość kretowin, kamieni) czy też jakość stali z jakiej wykonano noże.

Aby dobrze naostrzyć nóż potrzeba pewnej wprawy i przede wszystkim odpowiedniego sprzętu. Szlifierki wysokoobrotowe pracujące z ponad 3 tys. obr/min., które praktycznie każdy rolnik posiada na wyposażeniu swojego warsztatu nie są do tego celu odpowiednie. Konieczne jest urządzenie wolnoobrotowe, które nie spowoduje momentalnego rozhartowania stali (można to poznać po tym, że szlifowana powierzchnia przybiera fioletową barwę), a o to nie jest naprawdę trudno. Rozhartowany nóż nie nadaje się już właściwie do dalszej eksploatacji.

Rozhartowanie stali to jeden z powodów, dla których warto zastanowić się nad wymianą nożyka, a nie jego ostrzeniem. Drugim jest natomiast trudność wyważenia szlifowanego noża, co jest niezbędne w przypadku dysków kosiarek, które pracują z prędkościami przekraczającymi 3 tys. obr./min.

Niewyważone noże będą powodować wibracje, które w konsekwencji doprowadzić mogą do uszkodzenia listwy tnącej. Z tego też względu producenci maszyn nie zalecają ostrzenia noży we własnym zakresie ale po prostu wymianę na nowe.

- Ostre noże są podstawą poprawnie przeprowadzonego cięcia zielonki i nie warto oszczędzać na ich wymianie. Koszty nie są wielkie w porównaniu do tego jakie szkody mogą wyrządzić źle naostrzone nożyki dlatego też zalecamy po prostu wymianę zużytych ostrzy na nowe - mówi Sławomir Lewczyk z firmy Claas.

Koszty zakupu takich elementów faktycznie nie przyprawiają o zawrót głowy. Dobrej jakości zamienniki do kosiarek Pottinger, Claas czy Krone i podobnych kosztują w zależności od typu ostrza od około 2 do 7 zł brutto za sztukę. W przypadku kupna oryginałów ceny wahają się średnio na poziomie 10-15 zł brutto za nóż. 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!