Nic tak nie psuje humoru w żniwa jak awaria kombajnu, który właśnie miał wyjechać w pole, no może poza nagłą zmianą pogody, ale na to nie mamy wpływu. Mamy za to wpływ na to, jak będzie sprawowała się maszyna. Podstawą jest rzetelne trzymanie się kalendarza przeglądów i czynności serwisowych.

 Przygotowanie fabryczne

- Temat przygotowywania kombajnu do żniw jest tematem, który poruszamy z naszymi klientami zaraz po żniwach i kontynuujemy go aż do końca czerwca. Specjalne pakiety przygotowywane są w okresie od września do kwietnia pod nazwą: "Kontrola Pożniwna", oferty są przygotowywane specjalnie dla poszczególnych modeli kombajnów – mówi Krzysztof Burdziuk kierownik serwisu Claas

Przykładowo dla kombajnów Claas Tucano, taka kontrola to wydatek rzędu 450 zł netto. W cenie zawarty jest przegląd 55 istotnych punktów maszyny począwszy od sprawdzenia poprawności działania elektroniki, czego sami bez odpowiedniego oprogramowania nie moglibyśmy zrobić, poprzez weryfikację mechanizmów omłotu, czyszczenia na sprawdzeniu osprzętu silnika (filtrów, płynów, chłodnic) kończąc. Oczywiście podczas takiego przeglądu można również dopytać się pracowników firmowego serwisu o frapujące nas kwestie.

Czynności we własnym zakresie, przed po i w trakcie

Obsługa kombajnu to nie tylko wizyta wyspecjalizowanego serwisu, to także praca własna mająca na celu uniknięcia drobnych usterek, które zaniedbywane w dłuższym czasie mogą doprowadzić do większych wydatków.

- Płyn chłodzący należy wymieniać co dwa lata i przestrzegać specyfikacji wymienionej w instrukcji obsługi. Dodatkowo należy bardzo uważnie sprawdzać czystość chłodnic, z zewnątrz blaszki mogą wyglądać na czyste jednak wewnątrz mogą być zanieczyszczone zawilgoconym kurzem. Zabrudzona chłodnica ma dużo mniejszą wydajność i szybko może dochodzić do przegrzania. Innym czynnikiem, który wpływa na przegrzanie, jest wewnętrzne zakamienienie chłodnicy. Do zakamienienia może dojść w przypadku wycieku i dolewania zwykłej wody zamiast demineralizowanej - wyjaśnia Krzysztof Burdziuk

Równie istotne jest regularne smarowanie wszystkich punktów wymagających naszej interwencji oraz pilnowanie aby układ centralnego smarowania działał poprawnie i miał czym smarować.

- U każdego naszego dealera można dostać smar w tubach. Jest to najwygodniejsza forma w przypadku gdy maszyna nie jest wyposażona w system centralnego smarowania. Oferujemy także smar w 5 kg wiadrach. Smary w zależności od zastosowania EP2 lub EP3 (do łożysk szybkoobrotowych). Smarować należy wszystkie punkty smarne, jednakże konieczne jest zwracanie uwagi na obracanie lub luzowanie powierzchni smarowanych, a także na częstotliwość oraz ilość. Nadmierne smarowanie może doprowadzić do sytuacji gdzie smar przedostaje się na powierzchnie, gdzie nie powinno go być np. pasy - wyjaśnia szef serwisu Claasa.

Podobał się artykuł? Podziel się!