PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Patenty na wąskie drzwi

Patenty na wąskie drzwi Gdy konstruktor z Nowej Wsi Prudnickiej w województwie opolskim miał 14 lat, naprawiał już motorynki kolegów i zbudował gokarta z silnikiem od motocykla WSK

Autor: Grzegorz Tomczyk

Dodano: 18-11-2017 05:41

Tagi:

Wąskie drzwi do chlewni lub obory, brak możliwości manewru w magazynie pasz czy silosie na kiszonkę, ciasne podwórze - to przekleństwa, z którymi zmaga się niejeden rolnik w naszym kraju. Z maszynami skonstruowanymi przez Bernarda Fiebicha każdy z tych problemów znika.



Gdy konstruktor z Nowej Wsi Prudnickiej w województwie opolskim miał 14 lat, naprawiał już motorynki kolegów i zbudował gokarta z silnikiem od motocykla WSK. Nie miał okazji go sprawdzić na torze, bo rodziców nie stać już było na zakup kół i opon do pojazdu. Już wtedy wiedział, że maszyny to jego życiowa pasja. Nie widział się na gospodarstwie. Najpierw został mechanikiem maszyn rolniczych, potem zdobył dyplom mistrzowski w zakresie mechaniki pojazdowej, a wreszcie w 1991 r. otworzył własny warsztat. Marzył jednak, by kiedyś zostać wynalazcą-konstruktorem. Marzenie to niedawno urzeczywistnił, a pomógł mu w tym przypadek…

POMYSŁ Z BÓLEM KRZYŻA

- Już w 2012 r. zacząłem budować małe ładowarki, oparte na rozwiązaniach i podzespołach różnych marek i producentów. To były typowe składaki-samoróbki, jakich wiele można obejrzeć w internecie. Znajdowali się na nie kupcy, ale podchodziłem do tego wyłącznie hobbystycznie - mówi mechanik z Opolszczyzny. - Kiedyś jednak sąsiad, który hoduje krowy, poskarżył mi się na problemy z kręgosłupem. Był bliski zaniechania produkcji, bo w oborze ma wąskie drzwi, a wewnątrz słupy uniemożliwiały manewry ładowarką - opowiada Bernard Fiebich. - Ma też wąski betonowy silos na kiszonkę. Żadną z dostępnych na rynku ładowarek nie dało się zawieźć paszy zwierzętom, więc codziennie musiał wozić ją taczką. Zapytał, czy nie mógłbym coś zaradzić, a ja zrozumiałem, że to jest właśnie moja życiowa szansa.

W 2014 r. Bernard Fiebich wpadł na pomysł taczki spalinowej. Szybko wcielił go w życie, a sąsiad był naprawdę zadowolony z rezultatów.

- Nie jestem niestety inżynierem. Nie potrafię kreślić czy obliczać układów w programach komputerowych - przyznaje nasz rozmówca. - Prototyp tworzyłem metodą prób i błędów. Spawałem, testowałem, obcinałem i znów od nowa, dopóki efekt nie spełnił moich oczekiwań. Od początku wiedziałem jednak, że to nie będzie kolejny składak, ale zupełnie własna, oryginalna konstrukcja, którą będę mógł powielać.

Taczka może jednorazowo przewieźć do 350 kg ładunku. W zależności od wymagań klienta może mieć od 80 do 115 cm szerokości. Jest długa na 240 cm, wysoka na 90 cm i napędzana silnikiem benzynowym OHV o pojemności 250 ccm i mocy 5,5 KM. Hydrauliczny napęd umożliwia poruszanie się z prędkością 5 km/h, dzięki czemu operator nie musi za nią biegać. Hydrauliczny wywrot usprawnia załadunek i wyładunek. Sterowanie maszyną odbywa się za pomocą dwusekcyjnego rozdzielacza. Pierwsza sekcja odpowiada za jazdę w przód i w tył, natomiast druga sekcja służy do załadunku i wywrotu.

- Taczką można operować za pomocą kciuka jednej ręki - wyjaśnia jej konstruktor. - Jest bardzo zwrotna, ma odpowiednie gabaryty i wystarczającą moc, by np. zjechać do silosu, bez problemu wykręcić i wyjechać z załadowaną kiszonką. W przypadku pasz sypkich można je ładować automatycznie, bez użycia łopaty. Podobnie jest ze żwirem, węglem czy ziarnem - wylicza Bernard Fiebich. - Taczka jest też bardzo ekonomiczna, bo spala średnio 0,8 l paliwa na godzinę pracy.

OD TACZKI DO ŁADOWARKI

Mechanik z Nowej Wsi Prudnickiej nie zasypiał gruszek w popiele i dalej rozwijał swój projekt. W ubiegłym roku na bazie prototypu opracował kolejne konstrukcje: miniładowarkę i samobieżną taczkę. W obu przypadkach to przegubowe pojazdy, zasilane 1- lub 3-cylindrowym silnikiem Diesla o mocy 9,5-22 KM. Mogą być wyposażone w napęd 4x2 lub 4x4. Na pierwszym biegu mogą poruszać się z prędkością 5 km/h, na drugim biegu - 10 km/h. Mają napęd hydrauliczny i hydrauliczny wywrot. Ważą ok. 500 kg. Ładowarka w zależności od oczekiwań zamawiającego może być wyposażona w "krokodyla" lub łyżkę.

- Balot słomy daje się bez problemu podnosić na wysokość 2,5 m. Z otwartą łyżką można cofać nad burtą przyczepy - zapewnia wynalazca-konstruktor. - A co najważniejsze, pojazdy mają szerokość od 90 do 115 cm, długość 280 cm, a wysokość 90 cm. Taczki samobieżne mają ładowność 550-750 kg, zaś ładowarki podnoszą do 500 kg. Póki co steruje się nimi za pomocą rozdzielacza rzędowego, ale wkrótce wyposażę je w joystick. Wszystkie moje pojazdy zbudowane są w oparciu o ogólnie dostępne podzespoły, głównie rodzimej produkcji. W razie awarii części do wymiany można kupić w większości wiejskich składów i sklepów.

Konstruktor spod Prudnika już opatentował swoje wynalazki. Teraz czeka na certyfikaty CE, by móc bez problemów wprowadzić swoje produkty na rynek. Mimo to już zdążył sprzedać w kraju ponad 30 taczek i 18 sztuk ładowarek. Jego konstrukcje mogli już oglądać rolnicy zwiedzający targi w Kielcach oraz Łodzi.

- Stoisko w Bednarach kosztowało za dużo, więc ograniczyłem się do rozdawania ulotek - ubolewa Bernard Fiebich. - Mam jednak takie marzenie, że kiedyś jeszcze stanę wśród dzisiejszych potentatów i nie będę miał powodów do wstydu. Nie mam kapitału na uruchomienie masowej produkcji, ale wcale do tego nie zmierzam. Mam produkt, który może wypełnić niszę na rynku i wiem, że jest na moje pojazdy zapotrzebowanie. Wiem też, że rolników, którzy potrzebują takich maszyn, będzie stać na moje produkty. Kilku większych dilerów zainteresowało się już moimi taczkami i ładowarkami, ale bez unijnych certyfikatów trudno wchodzić na rynek. Wszyscy, którzy oglądali moje maszyny, życzyli mi jednak własnej fabryki, bo chcieliby kiedyś mieć coś takiego w ofercie.

PROSTA I TANIA

Za spalinową taczkę z logo "Fiebich" nabywca zapłacić musi 6,5 tys. zł. Ładowarka to koszt 21-26 tys. zł. w zależności od wersji i osprzętu.

- Za takie pieniądze polski rolnik nie dostanie żadnej nowej ładowarki. Póki co jednak przekonałem się, że w powiedzeniu "Najtrudniej być prorokiem we własnym kraju" jest wiele prawdy - mówi z żalem konstruktor z Opolszczyzny. - Moje maszyny sprzedaję głównie w centralnej i wschodniej Polsce. Nabywców przekonuje fakt, że produkt jest polski, prosty, solidny i pozbawiony skomplikowanej elektroniki, która jest awaryjna i zwiększa koszty serwisowania. Na Opolszczyźnie, Dolnym Śląsku czy w Wielkopolsce liczy się głównie znane logo zagranicznego producenta na masce. Wierzę jednak, że marka "Fiebich" będzie wkrótce z nimi konkurowała i zrobi trochę zamieszania na rynku.

Tymczasem wynalazca wciąż ulepsza swoje pomysły. Pracuje m.in. nad wykorzystaniem mocniejszych silników w swoich produktach, nowym systemem hamowania oraz nowocześniejszymi systemami sterowania maszynami.

- Jutro wiozę ładowarkę na pokaz pod Kluczborkiem, kolejny mam zaplanowany pod Łodzią. Na realizację czeka też kilka wcześniejszych zamówień. Skoro są gospodarze zainteresowani zakupem moich maszyn, to znaczy chyba, że podążam właściwą drogą. W każdym razie póki co nie zamierzam się poddawać - deklaruje nasz rozmówca.

 

Artykuł ukazał się w listopadowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • agromatik 2017-11-19 12:56:53
    Ziemianin a co zrobisz jak Mietek zaliczy zgon na marskość? Z bólem serca i ....... zkonsumujesz bełty i zaczniesz pucować.
  • Ziemianin 2017-11-18 20:16:43
    Moj patent: 2 winiacze i mietek gnoj od 100 sztuk pucuje az miło
  • zdzichu 2017-11-18 16:59:52
    za 150k z palcem wiadomo gdzie nówkę czy używkę też... za 15 koła też da się kupić używany sprzęt tej klasy
  • polak 2017-11-18 16:56:37
    co Jacek kupisz weidemana za 150000 zł ?
  • timi 2017-11-18 14:25:21
    Wynalazł Widemanna po raz drugi? Brawo.
  • nickt 2017-11-18 11:15:30
    najlepszy patent na wschodzie wprowadzają,ubój bioasekuracyjny.
  • jacek 2017-11-18 08:49:22
    Najlepszym patentem na wąskie drzwi jest murarz z młotem i kielnią. Najtańsze rozwiązanie....
  • wujo stasiu 2017-11-18 08:34:36
    kolejny prywaciorz
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.111.185
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!