Stoisko na targach Agritechnica niepozorne - tylko jeden ciągnik i para telewizorów wyświetlające prezentację firmy. Coś jednak jest nie tak, zaprezentowany ciągnik to „kawał maszyny” zupełnie nie w stylu innych chińskich produktów. Nawet stylistyka nie wydaje się przywodzić na myśl innych maszyn. O co chodzi?

 LF2204 – ma wszystko czego potrzeba

 Gdy mowa o chińskich ciągnikach rolniczych, zwykle mamy przed oczami bardzo proste i niezbyt mocarne maszyny, którym o wiele bliżej do poczciwej 60-tki niż współcześnie produkowanego ciągnika kompaktowego, nawet w najprostszej wersji wyposażenia. Okazuje się jednak, że nie każda chińska firma trudni się wytwarzaniem prostych konstrukcji. A przynajmniej nie wyłącznie.

YTO na swojej ekspozycji zaprezentowała model LF2204, dostępny w Chinach, na niektórych rynkach azjatyckich, a także Afryce, Bliskim Wschodzie, Ameryce Południowej i Środkowej oraz Wspólnocie Niepodległych Państw.

 Robiący wrażenie ciągnik z Chin, mógłby zawstydzić wiele zachodnioeuropejskich propozycji. Pod dość zachowawczą stylistyką ukryte są podzespoły, zaprojektowane i wyprodukowane przez YTO których raczej byśmy się nie spodziewali po chińskim traktorze. Listę zaskakujących parametrów otwiera sześciocylindrowy silnik o mocy 220 KM.

Dalej znajdziemy przekładnię powershift o 30 lub 48 przełożeniach z elektrohydraulicznym rewersem, zaprojektowaną przez YTO. Podnośnik, zupełnie tak jak w ciągnikach zachodnich firm, jest sterowany za pomocą systemu EHR produkcji Bosch Rexroth.

Nieco rozczarowuje prędkość maksymalna wynosząca, w zależności od wersji skrzyni, 36 lub 37 km/h. Jednak co ciekawe, na pokładzie LF2204 znalazł się system automatycznego prowadzenia ciągnika w oparciu o sygnał GPS, którego działanie można było zobaczyć na przygotowanym przez YTO filmie.

Niestety, ciągniki chińskiego producenta "nr 1" nie spełniają europejskich norm, a zatem próżno ich szukać w ofercie krajowych dilerów.

Podobał się artykuł? Podziel się!