Jeszcze do soboty potrwają w Hanowerze największe światowe targi techniki rolniczej Agritechnica. Targi jak zawsze są bardzo ciekawe, aczkolwiek ekspozycje nawet dużych, globalnych firm są nieco bardziej "stonowane" niż miało to miejsce podczas kilku poprzednich edycji. Jest mniejsza otoczka "show", trudniej też spotkać rewolucyjne maszyny czy rozwiązania, które niegdyś częściej były prezentowane raczej po to by "zrobić szum", a nie miały do rzeczywistości żadnego odniesienia.

Na targach tradycyjnie nie brakuje reprezentacji firm z Dalekiego Wschodu. Można się nieźle zdziwić, jak zaawansowane technologicznie produkty produkty pokazują np. przedstawiciele Chin, Indii czy Korei Południowej. Trzeba przyznać, że także ich jakość jest na coraz wyższym poziomie.

Oprócz dużych firm prezentujących nowe rozwiązania, zwróciliśmy uwagę także na niszowe firmy czy  wręcz pojedynczych wynalzazców-konstruktorów, którzy gdzieś w rogach hal na kilkunastu metrach kwadratowych pokazali swoje osiągnięcia. Często bardzo interesujące i odbiegające od ogólnie panujących trendów.

Ogromnie cieszy obecność polskich producentów. W tym roku na targach wystawiło się aż 67 firm.

Wkrótce obszerna relacja i podsumowanie targów Agritechnica 2017.

Podobał się artykuł? Podziel się!