Federacyjna Republika Brazylii

Największym, a zatem zapewne najbardziej znanym państwem Ameryki Południowej, jest Brazylia, dawna kolonia portugalska, która w 1822 roku uzyskała niepodległość. Kraj ten rozciągająca się od Równika po zwrotnik Koziorożca i zajmuje niemal połowę kontynentu, stąd też wynika duża różnorodność gleb i zasobów naturalnych.

Choć nie cała powierzchnia kraju obfituje w szczególnie urodzajne ziemie, to ich ilość oraz zasobność wód, sprawiają, że już od czasów kolonialnych Brazylia była w ścisłej czołówce regionów wytwarzających największą ilość produktów rolnych, głównie: trzciny cukrowej, bawełny, kawy, kakaowca, manioku czy fasoli. I choć od tych czasów minęły niemal dwa wieki, to wielkie plantacje tychże roślin wciąż stanowią o rolniczej potędze kraju.

Warto wspomnieć, iż Brazylia jest pierwszym krajem, który dzięki wysokowydajnym uprawom trzciny cukrowej może w niedalekiej przyszłości uniezależnić się od ropy naftowej. Już teraz, każdy nowy samochód osobowy musi być przystosowany do pracy na mieszance benzyny i alkoholu etylowego w dowolnych proporcjach, a więc także bez udziału benzyny (E100).

Choć pewne sektory brazylijskiego rolnictwa, są tak samo nowoczesne, zmechanizowane, a niekiedy zautomatyzowane jak w Europie czy Stanach Zjednoczonych, to wiele gospodarstw i mniejszych plantacji wciąż bazuje na taniej ludzkiej, sile roboczej. Wynika to głównie ze specyficznych charakterów wielu upraw (kakaowce, banany, kawa, trzcina cukrowa), do których wyspecjalizowane maszyny są zbyt drogie.

Nie mniej, coraz częściej, na brazylijskiej roli, można spotkać najbardziej zaawansowane maszyny takich firm jak John Deere, New Holland czy z grupy AGCO. A co z produkcją rodzimą? Jest i trzyma całkiem nieźle, mimo dominacji na tamtejszym rynku maszyn Massey Fergusona i New Holland.

 Agrale Tractors – każdemu wedle potrzeb

Już w 1962 roku, jeszcze jako Agrisa- Indústria Gaúcha de Implementos Agrícolas S.A, firma rozpoczęła swoją działalność jako jeden z brazylijskich prekursorów mechanizacji rolnictwa, poczynając od produkcji silników diesla i mikrociągników podobnych do naszego Dzika czy Ursusa C-308. Trzy lata później zmieniono nazwę firmy na Agrale i określono nowe kierunki rozwoju – produkcję lekkich ciągników rolniczych.