PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Przegląd ofert ciągników o mocy 80 KM cz.2

Autor: Grzegorz Szularz

Dodano: 08-04-2016 06:35

Tagi:

Pora na drugą część zestawienia nowych ciągników o mocy około 80 KM, a więc takich które byłyby w stanie pracować jako traktor podstawowy w niedużych gospodarstwach lub być uniwersalną maszyną w większych gospodarstwach.



W poprzedniej części sprawdziliśmy, co możemy znaleźć w ofercie między innymi Ursusa, John Deerea, Valtry oraz Case IH. W tej części zajrzymy do oferty SDF, Kuboty, Zetora, a także LS Tractor.

 Zetor Major 80

Zetor Major to model szczególnie popularny i bardzo chętnie wybierany. W Polsce właśnie Major 80 jest lokomotywą napędzającą sprzedaż Zetora. Zawdzięcza to głównie prostocie, niezawodności oraz zaufaniu klientów, którzy po prostu od lat są przywiązani do tej marki.

Istotnym atutem Majora jest ergonomia i przemyślane rozwiązania, jakie spotkamy w kabinie. Wygodna pozycja za kierownicą, łatwy dostęp do dźwigni rewersu, bez względu na ustawienie fotela, dobra widoczność wszystkich zegarów, lekko działający pedał sprzęgła czy w miarę precyzyjnie działający drążek zmiany biegów. W porównaniu do innych budżetowych ciągników, Majora z pewnością można ustawić pod tym względem na podium. A firma usilnie pracuje nad awansem z segmentu budżetowego. Widać to chociażby w poprawie spasowania elementów, używanych materiałów czy zastosowanych nowych komponentów, np. wprowadzeniu silników Deutza.

Skoro jesteśmy przy silniku, w wersji Major 80 (jak i 60) znajdziemy właśnie turbodoładowany silnik Deutza o pojemności 2900 cm3, czterocylindrowy, oferujący 75 KM mocy znamionowej i 300 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Warto dodać, że w tym silniku znajdziemy ośmiozaworową (prostszą w budowie) głowicę, a zatem możemy liczyć zarówno na dobrą dynamikę już od niższych obrotów, jak i niższe koszty remontu jednostki. Ponadto, w tym rozwiązaniu mamy do czynienia tylko z zaworem EGR oraz reaktorem DOC.

Skrzynia biegów również nie zawiedzie zwolenników prostych rozwiązań. W Majorze znajdziemy prostą synchronizowaną przekładnię o czterech przełożeniach, trzybiegowy reduktor oraz mechaniczny rewers poprawiający komfort pracy. To daje nam układ 12 biegów do przodu i 12 do tyłu z maksymalną prędkością jazdy 30 km/h. W prawdzie nie jest to wymarzone rozwiązanie dla kogoś, kto pracuje dużo z ładowaczem, jednak Major z założenia ma być uniwersalny i prosty. Niewątpliwie przydałaby się możliwość doposażenia przynajmniej w bez sprzęgłową przekładnię nawrotu, choć wtedy taka wersja z pewnością nie byłaby już tak "budżetowa".

Za to dużym plusem będzie możliwość konfiguracji WOM, bowiem do dyspozycji możemy mieć prędkości 540/750 lub 540/1000 obr./min. i tryb zależny jak i niezależny. Dodatkowo możemy także doposażyć Majora w przedni WOM z prędkością 1000.

Układ hydrauliczny Majora niczym nie odbiega od średniej w tym segmencie. Pompa hydrauliczna dostarcza wydatek maksymalny na poziomie 50 l/min. i ciśnienie robocze 18 MPa. Złącza zewnętrzne możemy skonfigurować jako: 2+1 (wersja podstawowa) lub 4+1 (wersja za dopłatą). Zaś tylnym podnośnikiem, z regulacją mechaniczną, będziemy mogli podnieść maksymalnie 2400 kg (na końcach cięgieł).

Co ważne, w wersji podstawowej znajdziemy dobrze wyciszoną kabinę z oknem dachowym, napęd na wszystkie koła (wersja z napędem na tył też jest możliwa do zamówienia), hamulce wielotarczowe w kąpieli olejowej sterowane hydraulicznie z wspomaganiem, błotniki przednie stałe, regulację kierownicy w poziomie. Na liście wyposażenia dodatkowego znajdziemy między innymi ręczną klimatyzację, obciążniki (266 kg – przód, 256 kg – tylne koła). W podstawowej wersji ciągnik waży 3165 kg.

Ceny Majora 80 wyposażonego w dodatkowe złącza hydrauliki i gotowego do holowania przyczep z hamulcami pneumatycznymi (instalacja 1+2 obwodowa) zaczynają się od około 115 tys. zł netto. Jednakże na targach Agrotech w Kielcach, przekonaliśmy się, że Zetor przygotował atrakcyjne promocje na swoje ciągniki. 

Kubota M7060

Japoński producent stawia przede wszystkim na precyzję wykonania i funkcjonalność. Jakość wykonania ciągników Kuboty nie budzi większych zastrzeżeń, podobnie ergonomia na którą położony został nie mniejszy nacisk.

Ciągnik mimo iż nie należy do kolosów, jest przemyślany, podobnie jak większe maszyny, co przekłada się na wygodne rozwiązania. W modelu M7060 wszystko jest pod ręką, zgrupowane w taki sposób aby użytkownik szybko zaznajomił się ze wszystkimi przełącznikami i oferowanymi możliwościami. Przeniesienie sterowania klimatyzacją i radiem z przedniej na lewą boczną część podsufitki wraz z cienkimi słupkami umożliwiły poprawienie widoczności do przodu.

Gdy już zasiądziemy na wygodnym fotelu z poręcznym, składanym podłokietnikiem i spojrzymy do przodu, zobaczymy niezbyt długą pokrywę silnika pod którą kryje się całkiem spory motor. Jednostka jest oczywiście Kuboty: czterocylindrowa, turbodoładowana o pojemności 3300 cm3 i mocy 74 KM i maksymalnym momencie obrotowym 261 Nm dostępnym już od 1300 obr/min.

To całkiem przyzwoite parametry, zwłaszcza w dobie ciągłego zmniejszania pojemności i obcinania cylindrów. O zgodność z normami emisji dbają trzy układy EGR, DOC i DPF.

Przekładnia zastosowana w M7060 również należy do grona tych prostych i łatwych w serwisowaniu, z tym że w odróżnieniu od Ursusa czy Zetora mamy do dyspozycji aż sześć synchronizowanych biegów oraz trzystopniowy reduktor wraz z elektrohydrauliczną bezsprzęgłową przekładnią nawrotu, co w sumie daje nam układ biegów 18x18 z bardzo wygodną zmianą kierunku przód-tył.

Ważną zaletą transmisji w tym ciągniku jest to iż w standardzie otrzymamy biegi pełzające pozwalające na jazdę z prędkością 0,4 km/h. Prędkość maksymalna to 40 km/h.

Ponadto napęd Kuboty oferuje nam przedni mechanizm różnicowy z ograniczonym poślizgiem, tylny z blokadą mechaniczną, możliwość załączania przedniego napędu podczas jazdy (przyciskiem) oraz WOM niezależny w dwóch konfiguracjach: 540/750 lub 540/1000 sterowany elektrohydraulicznie.

Układ hydrauliczny bazuje na jednej pompie o wydatku 86 l/min. Po odjęciu wymagań wspomagania układu kierowniczego, na pracę hydrauliki siłowej zostaje nam około 61,5 l/min. W podstawowej wersji otrzymamy rozdzielacz dwusekcyjny (4 szybkozłącza) zaś w opcji mamy do wyboru rozdzielacz trzysekcyjny (6 szybkozłączy).

Tylny podnośnik jest sterowany mechanicznie (pozycyjne, siłowe i mieszane) i ma udźwig 2300 kg na końcach cięgieł przy masie własnej ciągnika 3315 kg.

Ciekawie prezentuje się lista wyposażenia standardowego, które obejmuje: klimatyzację manualną, pneumatycznie amortyzowany fotel kierowcy, nadbieg do transportu umożliwiający oszczędzanie paliwa, zaczep rolniczy, automatyczny zaczep transportowy, obciążniki przednie i skrętne błotniki z przodu. Zaś z opcji dodatkowych możemy wybrać np.: obciążniki kół tylnych, przedni TUZ i WOM z prędkością 1000, zaczep Piton Fix czy dostosowanie do holowania przyczep z hamulcami pneumatycznymi - 1 i 2-obwodową instalację.

Kubota również przygotowała wiosenne promocje na swoje ciągników. Do tej pory za model M7060 trzeba było zapłacić około 130-140 tys. zł netto, obecnie cenę można próbować zbić już u konkretnego dealera.

Same Dorado 85

Jeżeli chodzi o ciągniki poniżej 100 KM, trudno o ofertę bardziej kompleksową niż ta od Same i to nie tylko do sadu czy obejścia ale także do pracy w polu. Jednym z najbardziej wszechstronnych modeli jest Dorado, w którym SDF oferuje aż 6 wersji mocy.

Tą którą wybraliśmy do naszego porównania jest Dorado 85. Choć widnieje tu liczba 85, ów model dysponuje silnikiem o mocy 75 KM (prędkość znamionowa 2200 obr/min., 85 KM przy prędkości 2000 obr/min.). To właśnie ta wersja ma dwa istotne plusy względem modelu 80 czy 90 lub 90.4, a są to: duża pojemność skokowa (4000 cm3) i cztery cylindry (przewaga nad modelem 80) oraz niższa cena (niż 90 i 90.4 przystosowanymi pod normę Tier 4i). Tak więc, do znanych już parametrów: 4 litry, 4 cylindry - dołóżmy jeszcze 354 Nm, turbosprężarkę z chłodnicą powietrza i mamy pełen obraz jednostki napędowej w Dorado 85.

W Same mamy do wyboru dwie przekładnie: prostą i wygodną. Przekładnia prosta oferuje 30 biegów do przodu (z biegami pełzającymi) oraz 15 do tyłu. Możemy także wybrać rodzaj rewersu: mechaniczny lub elektrohydrauliczny.

"Wygodna" przekładnia to semi-Powershift z trzema półbiegami i rewersem elektrohydraulicznym (łącznie 45x45). Wszystkie blokady i dołączanie przedniego napędu odbywa się elektrohydraulicznie, wystarczy tylko nacisnąć odpowiednie przyciski na konsoli. Maksymalna prędkość jazdy wynosi 40 km/h.

Choć ciągniki Same mogą kojarzyć się głównie z pracą w sadach i winnicach, to model Dorado 85 został przemyślany i zaprojektowany także pod kątem pracy w polu, co uczyniło go bardziej uniwersalnym. I tak układ hydrauliczny bazuje na pompie o wydatku 54 l/min (wspomaganie ma swoją pompę), a podstawowy rozdzielacz dysponuje aż trzema sekcjami (6 szybkozłączy).

Tylny podnośnik dysponuje bardzo dobrymi parametrami. Po pierwsze, możemy wybrać pomiędzy sterowaniem mechanicznym a elektrohydraulicznym. Po drugie w podstawowej wersji, na końcach cięgieł podniesiemy aż 3000 kg. Same na tym nie poprzestało i oferuje możliwość poprawienia tego wyniku do 3600 kg.

Masa ciągnika to 3300 kg (bez dodatkowych obciążników). Udźwig opcjonalnego przedniego podnośnika również jest imponujący i wynosi 1750 kg.

Tylny WOM w wersji podstawowej oferuje dwie prędkości 540 i 750 za to w opcji możemy otrzymać aż trzy prędkości 540/750 i 1000, w obu wersjach sterowanie jest elektrohydrauliczne. Przedni WOM z prędkością 1000 jest dostępny w opcji podobnie jak przedni TUZ.

Całości dopełnia bardzo przestronna i dobrze wyciszona czterosłupkowa kabina zawieszona na silent-blockach, wewnątrz której ergonomia gra pierwsze skrzypce a wtóruje jej wzorowe spasowanie elementów wykonanych z dobrej jakości materiałów.

Niestety, wszystkie te udogodnienia znajdą odzwierciedlenie w cenie. Za podstawową wersję Dorado 85 z mechaniczną przekładnią i rewersem sprzęgłowym przyjdzie nam zapłacić około 130 tys. zł netto. Cena wzrośnie jeżeli wybierzemy opcję „wygoda” a wtedy może znacznie przekroczyć 150 tys. zł.

 LS Plus 80

Ostatnim ciągnikiem w tej części jest propozycja koreańskiego producenta LS Tractor, a konkretnie model Plus 80. Pierwsze co rzuca się w oczy, gdy spojrzymy na koreańską ofertę to wyposażenie, równie bogate co w przypadku koreańskich aut osobowych. W podstawowym modelu nie powinna nas zdziwić wygodna dobrze wyciszona kabina, fabryczna klimatyzacja, radio, dodatkowe lampy robocze, wycieraczki ze spryskiwaczami czy amortyzowany pneumatycznie fotel.

Równie przyjemne zaskoczenie będzie nam towarzyszyło gdy spojrzymy na silnik oraz skrzynię biegów. Jeżeli chodzi o jednostkę napędową, to pod maską LSów serii Plus znajdziemy włoski silnik Iveco (FPT model F5C) o pojemności 3200 cm3, czterocylindrowy, turbodoładowany z chłodnicą powietrza, czyli taki sam jak w ciągnikach koncernu CNH).

Na plus w Plusie 80 zasługuje również 100-litrowy zbiornik paliwa minimalizujący częstotliwość tankowania.

Wspomniany układ napędowy, który ma być atutem, będzie nim jeżeli szukamy rozwiązania prostego czyli przekładni synchronizowanej, bowiem właśnie taką znajdziemy w Plusie. Dwadzieścia biegów w przód i tył (w tym biegi pełzające) i rewers mechaniczny to propozycja rozsądna, choć tak jak w przypadku Zetora, przydałaby się przynajmniej opcja rewersu bez sprzęgłowego.

Maksymalna prędkość jazdy wynosi 35 km/h. Nie zawiedziemy się również na możliwościach tylnego WOM, który dysponuje trzema niezależnymi prędkościami 540/750/1000, co na tle konkurencji zasługuje na wyróżnienie.

Układ hydrauliczny bazuje na dwóch pompach: hydrauliki siłowej o wydatku 56 l/min i przeznaczonej na potrzeby wspomagania układu kierowniczego 22,7 l/min. Ilość szybkozłączy jest więcej niż wystarczająca: cztery z przodu, gotowe na ładowacz i sześć z tyłu. W tej klasie to wynik znacznie powyżej standardu.

Tylny podnośnik sterowany jest mechanicznie z funkcją Lift-o-Matic wspomagającą pracę poprzez automatyczny powrót podniesionego narzędzia do poprzedniej pozycji, zaś jego udźwig na końcach cięgieł to 2800 kg przy masie ciągnika 3028 kg (3308 kg z obciążnikami).

Bardo dobre wyposażenie koreańskich maszyn wynika z tego, iż importerzy nie umożliwiają ich pełnej konfiguracji wedle opcji dostępnych chociażby w kraju produkcji, a zamawiają gotowe, zwykle dobrze wyposażone, konfiguracje. Mimo to cena ciągnika LS Plus 80 nie jest wygórowana (jak na obecne standardy) i oscyluje wokół kwoty 125 tys. zł netto.

W kolejnej, ostatniej, części skupimy się na najtańszych propozycjach ciągników o mocy około 80 KM.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (12)

  • waldemar 2016-04-13 23:04:27
    Zgadzam sie z tym ,traktor za 360 tys a po wejsciu do kabiny wrazenie jakby sie było w tojtoju , moj samochód za 10 tys ma lepsze plastiki
  • Prezes 2016-04-09 07:11:05
    Już nie pierd...cie o Majorze, od kiedy zmienili silnik no deutza to zmienili też plastiki w kabinie, wyciszenie itp. więc teraz Major niczym nie ustępuje innym
  • nie 2016-04-08 21:44:37
    sasiad ma nowego majora pelno wad ma nawet te plastiki w srodku kabiny nie sa porzadnie zamocowane, pierwszy mroz w zimie i juz zadna kontrolka nie zaswiecila sie. Ogolnie bubel a w srodku jak w toitoju...
  • bert 2016-04-08 19:43:53
    Tego Same widziałbym u siebie, razem z ładowaczem, tylko gdyby nie ta cena i idiotyczny system dopłat :/ jeszcze 2-3 lata i będzie mój, mam nadzieję że do tego czasu nie dołożą niepotrzebnego badziewia do oczyszczania portfela
  • rol-maz 2016-04-08 19:41:00
    Z suchego sprzęgła nie ma syfów? Od kiedy? Zawsze można założyć tulejkę z twardszej stali tak jak się robi w autach. Co nie zmienia faktu że wiele firm za bardzo tnie koszta tam gdzie nie trzeba
  • tak 2016-04-08 19:29:28
    Uszczelniacz był od strony sprzęgła więc zanieczyszczeń nie było, rowek nie był nacięty tylko ewidentnie wytarł go uszczelniacz
  • T.B. 2016-04-08 18:42:41
    @tak. A może rowek był naciety pod uszczelniacz, poza tym gdzie był uszczelniacz. Jesli od strony koła pasowego i dostawały się zanieczyszczenia, to one szlifowały wał. Należy naprawiać na bierzaco. U kuzyna w new holandzie uszczelniacz poszedł na gwarancji.
  • everto 2016-04-08 18:04:38
    @uuu, XD
  • uuu 2016-04-08 16:02:48
    @tak, ale trzeba przyznać że guma z górnej póki
  • tak 2016-04-08 10:59:33
    Major to badziew, żeby w nowym ciągniku 2 letnim USZCZELNIACZ GUMOWY zrobił rowek na wale KORBOWYM to jest śmiechu warte. Co to za być za jakość zrobione z plasteliny ?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.225.32.164
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!