PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Przegląd rynku używanych ciągników rolniczych

Przegląd rynku używanych ciągników rolniczych Nowe ciągniki przez wysokie ceny nie zachęcają do zakupu, ale czy na rynku wtórnym jest lepiej? fot. GS

Autor: Grzegorz Szularz

Dodano: 30-12-2017 07:02

Tagi:

Zbliża się koniec roku. Ceny nowych ciągników wciąż utrzymują się na wysokim poziomie, dlatego rynek maszyn używanych kwitnie. Ale czy na pewno? Czy na rynku wtórnym za niewielkie pieniądze można kupić dobry ciągnik? Sprawdzamy oferty z przedziału do 100 tys. zł.



Zależy kto jak rozumie "niewielkie pieniądze", dla jednych będzie to 10 tys. zł dla innych 50 tys. zł. W obu tych kwotach można kupić ciągnik, pytanie tylko jaki? Najtańszy Ursus C-360 jakiego udało nam się znaleźć był wystawiony za niewiele ponad 3 tys. zł do ceny należałoby dodać koszt transportu i wyciągnięcia z krzaków, w które zapewne wrósł. Podczas gdy za najdroższe 60tki trzeba zapłacić nawet 30 tys. zł! Skąd ta rozbieżność? Za co nie płacimy w przypadku zdezelowanego ciągnika wiadomo, choć 3-5 tys. zł za wrak bez dokumentów to kwota znacznie przesadzona – a takich ofert nie brakuje. Po drugiej stronie są ciągniki z końcówki produkcji, modele „na eksport”, warianty C-362, utrzymane w idealnym stanie lub z dołożonymi bajerami np. przednim napędem, wspomaganiem, większą kabiną czy pełnym osprzętem. Sprawdźmy zatem, jak wyglądają poszczególne segmenty na rynku maszyn używanych do 100 tys. zł.

 Do 5 tys. zł

Poniżej 3 tys. zł dominują ciągniki typu SAM. Składaki zarówno na bazie części samochodowych, głównie fiata 126p (silnik, skrzynia) czy starszych Diesli 1,5 1,6 i 1,9 (ze skrzynią od Żuka jako reduktorem), oraz bardziej zaawansowane konstrukcje na silnikach Andorii. Co bardziej ambitne projekty mają zaadoptowany cały tył od Ursusa czy Zetora przez co dysponują podnośnikiem a czasami nawet sprawnym WOM.

Powyżej 3 tys. pojawiają się pierwsze ciągniki "seryjne". Najtańszymi ciągnikami są Zetory 25, modele serii A (bez WOM) są rzadkością, częściej można spotkać modele 25 K tzw. Bocian. W pierwszej trójce maszyn fabrycznej produkcji znajdziemy także nośniki narzędzi RS-09 oraz ciągniki Jumz. Czasami zdarzają się pojedyncze ogłoszenia dotyczące ciągników zachodnich z lat 50 lub nawet wcześniejszych, zarówno z silnikami o zapłonie iskrowym (nafta/benzyna, czasem doposażone w instalację na gaz LPG) jak i dieslami.To co je łączy to zwykle podły stan techniczny oscylujący pomiędzy złomem a ostatnią szansą na kapitalny remont.

→ Ursus król rynku maszyn używanych ? Czytaj więcej Tutaj

Bliżej górnej granicy znajdziemy pojedyncze sztuki popularnych C360 (częściej mocno tuningowane 4011), Majorów 3011, MTZ, T25 ale te również odznaczają się opłakanym stanem technicznym, są zdekompletowane, nie zawsze w pełni sprawne i często brakuje dokumentów. Nie brakuje również różnych konstrukcji w których np. silnik Ursusa C350 został pożeniony ze skrzynią 4011 lub motor C330 trafił do Zetora 25K.

 

 Od 5 do 10 tys. zł

Wraz z przekroczeniem granicy 5 tys. zł pojawiają się zdecydowanie więcej ofert Ursusów 4011 w różnych wariantach (z pierwszymi kabinami lub bez), ze zmienionymi silnikami lub skrzyniami, można także spotkać egzemplarze w miarę kompletne, włącznie z charakterystyczną maską. Zdecydowanie większy jest też wybór Zetorów: 3011 oraz 50 Super. Wciąż jednak mowa o ciągnikach, które w pracy nie będą należały do najwydajniejszych i najwygodniejszych a na starcie trzeba będzie dołożyć np. do wymiany opon czy wiązki. Mniej więcej od kwoty 6-7 tys. zł można za to zacząć rozglądać się za przyzwoicie utrzymanym i zarejestrowanym Władimircem T25 – o ile ktoś potrzebuje ekonomicznego ciągnika do prac pomocniczych. Zdarzają się pojedyncze sztuki Ursusów C 325/328/330 jednak są one dalekie od stanu przynajmniej znośnego.

Skoro jesteśmy przy małych ciągnikach, kwota w wysokości 7 tys. powinna wystarczyć na ogrodniczy traktorek TZ-4K-14, TV521 lub podobne konstrukcje, stan oczywiście nie będzie perfekcyjny, za to maszyny w tym budżecie będą w miarę kompletne i na chodzie. W tym przedziale cenowym można znaleźć wiele ciekawych propozycji dla kolekcjonerów (w stanie do remontu), produkcji czy to niemieckiej bądź austriackiej, brytyjskie ciągniki David Brown także stare maszyny Case, Massey Ferguson, Ford, Fiat, Volvo czy też ogrodnicze ciągniki z Japonii. Jeżeli mowa o poważniejszych propozycjach, które mogłyby jeszcze realnie popracować w polu to im bliżej 10 tys, tym lepiej prezentować się będzie oferta Ursusów C350/355/360, MTZ 80 czy Fortschrittów 300.

 Od 10 do 20 tys. zł

To budżet w którym można zacząć szukać całkiem przyzwoicie utrzymanego Ursusa C328/330, model C 325 stał się już bardzo poszukiwanym klasykiem, zwłaszcza w stanie bez przeróbek. W ogłoszeniach wciąż dominują 60tki, oraz ich wariacje, w coraz lepszym stanie i pewną sytuacją jeżeli chodzi o papiery. Pojawiają się również pierwsze ogłoszenia mocniejszych ciągników jak Ursus C385 czy Zetor 8011 (oba bez przedniego napędu) i raczej w złym stanie jeżeli mowa o kwocie do 15 tys. zł. Podobnie jak John Deery serii 2000 (np. 2030 o mocy 68 KM). W lepszym stanie znajdziemy np.: Fortchsritta ZT 303 (4x4), Forda serii 4000, czy Zetora 7211 albo serii 5700 oraz Ursusa 3603P.

→ Kupujemy używany ciągnik o mocy 50 - 80 KM, więcej przeczytasz Tutaj.

Powyżej 15 tys. zł pojawiają się pierwsze oferty Massey Fergusonów MF325 i MF255, haczykiem oczywiście jest stan techniczny lub duża liczba motogodzin. Bliżej górnej granicy założonego przedziału cenowego, w lepszym stanie, znajdziemy wspomnianego Ursusa C 385 czy 902 lub 912 a także Zetora 8011. Zaś jeżeli zależy nam na przednim napędzie, to w stawce oprócz Fortschritta ZT 303 pojawiają się MTZ 82 (z małą a czasami ze zmodernizowaną kabiną) oraz Wladimirce z napędem 4x4 (fabrycznym lub dołożonym). Zamykając przedział do 20 tys. nie sposób nie wspomnieć o bardzo ciekawej propozycji jaką jest Fortschritt 323 z napędem na 4 koła i mocą 120 KM.

Od 20 do 50 tys. zł

Okazuje się, że i w tym przedziale znajdziemy zarówno „ciapka” jak i „sześćdziesiątkę”, z końca produkcji, dobrze utrzymane i bez większych wymagań co do wydatków na start, często z roczników po 1990r. Co ważniejsze, od 20 tys. można zacząć szukać lepiej utrzymanych i mniej zużytych MF 235 i MF 255 oraz Ursusów 912 czy Zetorów 5011, 7011 lub 7211.

→ Co zamiast Ursusa C360 ? Może Zetor 7211 ? Czytaj więcej Tutaj.

W gorszym stanie (do remontu lub z dużą liczbą mth) można znaleźć MF 675-690, John Deera serii 3100 (np. 3130 o mocy 90 KM 4x2 – lata 80'), czy 60-90 konne ciągniki Same, Renault, Landini, Case. W przedziale 25-30 tys. pewniejszym wyborem mogą okazać się Ursusy serii ciężkiej (np. 904, 914, 934, 1224) czy też odpowiedniki Zetora, których nie brakuje w założonym budżecie. Oczywiście im większą kwotą dysponujemy tym lepszego stanu można się spodziewać. Trzeba mieć na uwadze to, że skoro za dobrze utrzymanego i pewnego np. Zetora 7211 z końcówki lat 80', bez przedniego napędu trzeba zapłacić 30 tys. to po większym i mocniejszym modelu 16145, w tej samej cenie, nie należy spodziewać się zbyt wiele.

→ Zachodnie używane ciągniki o mocy 80 KM, wygodne i dobrze wyposażone, Tutaj przeczytasz więcej.

Powyżej 30 tys. zł można spotkać coraz więcej ogłoszeń z Massey Fergusonami produkowanymi już pod logo Ursusa np. 2812, 3512, stosunkowo młodymi (druga połowa lat 90') z umiarkowaną liczbą przepracowanych mth (2-3 tys. mth). Z maszyn zachodnich, powyżej 30 tys. można zacząć szukać np. Deutz Fahrów serii DX, Landini serii 8800, Same Explorer czy Fordów TW np. modelu 25 o mocy 154 KM lub jednych z ostatnich Fiatów – np. Fiata F100. W przedziale 30-50 tys. bardzo cieką propozycję stanowią ciągniki Renault o mocach od 100 do 120 KM (np. modele 133.14, 106.14, 103.14), z mniejszych modeli za przykład może posłużyć np. 68.14.

 Od 50 do 100 tys. zł

Dysponując kwotą 50 tys. zł i wyższą, w zasięgu pojawiają się jedne ostatnich ciągników produkowanych przez Ursusa w zakładach w Warszawie np: 4514, 5314, 1614 itp. Wraz z przełamaniem bariery 50 tys. pojawiają się pierwsze ogłoszenia maszyn wyprodukowanych po 2000r. Choć będą to głównie Zetory (np. 5340) , Ursusy, MTZy, Renault (np. Temis). Dokładając kolejne tysiące pojawiają się także maszyny Case IH, New Holland, Massey Ferguson czy Deutz Fahr młodsze niż 17 lat, lub starsze ale z bogatszym wyposażeniem np. wzmacniaczem momentu lub skrzynią powershift. Do 75 tys. wyraźnego pretendenta do tytułu najczęściej oferowanego nie ma.

→ Massey Ferguson serii 3000, obalamy mit awaryjności, czytaj więcej Tutaj.

Dużą popularnością w ogłoszeniach cieszą się takie modele/serie jak: MF 6160, Renault Ares, Deutz Fahr Agrostar/Agrotron, New Holland TS 100-110, Case 5140, John Deere 6400, McCormic CX80/90. Nie inaczej ma się sprawa gdy poszukujemy ciągnika pomiędzy 75 a 100 tys. zł czyli za tyle za ile moglibyśmy kupić nowy 60 konny model.

→ Ciągniki Renault Ares, komfort i moc w rozsądnej cenie.

W tym budżecie, możemy przebierać we wszystkich wcześniej wspomnianych modelach w dużo lepszym stanie i z bogatszym wyposażeniem. Z ciekawszych propozycji można wymienić chociażby: Lamborghini Lampo, Same Dorado – dla szukających kompaktowego ciągnika. Wartymi uwagi są także większe modele np.: Fendta Farmera lub Favorit, zaś ze stajni New Hollanda modele TM, o którym pisaliśmy tutaj  czy TS a także TD np. 5030. Dysponując kwotą rzędu 100 tys. zł można stać się posiadaczem ciekawego ciągnika jakim jest JCB Fastrac (155, 2155, 3155).

Co wybrać? Jak kupować?

 Oczywiście, przy zakupie używanego ciągnika trzeba dokładnie sprawdzić maszynę, bez względu z jakiego przedziału jest ciągnik, który zmierzamy kupić. Są takie maszyny, które można znaleźć zarówno w przedziale 30-50 jak i 50-100, za przykład może posłużyć chociażby Ursus 1634. Na cenę składa się nie tylko wyposażenie, rok produkcji czy przepracowane godziny ale także stan i czasem ukryte wady, które handlarzowi pozwoliły na korzystny zakup i wystawienie w równie korzystnej cenie po usunięciu usterek rzucających się w oczy przy pierwszym kontakcie z maszyną.

→ Jak kupić używany ale pewny ciągnik ?

Przed zakupem warto jest się uzbroić w wiedzę od posiadaczy maszyny jaką planujemy oglądać i w miarę możliwości wziąć kogoś do pomocy. Dobrze by było, gdyby taka osoba była w stanie nie tylko pomóc nam przy oględzinach ale także ostudzić zapał i podniecenie wywołane perspektywą zakupu nowego ciągnika.

A jakie są wasze typy ciągników w popularnych przedziałach cenowych? Podzielcie się swoją opinią na Forum Farmera lub komentarzu!

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (87)

  • janko1973 2018-01-11 08:08:50
    Do" młody" jako były młody zgadzam się z tobą w 100%ojciec mówił jak chcesz osiągnąć sukces to pracuj i lizcz pieniądze swoje ,a nie sąsiada.
  • 3000 za ha 2018-01-05 10:13:33
    Pije za tych co potrafią myśleć i maja dzierżawy od 2500 za ha
  • 3800 za ha 2018-01-05 06:42:48
    Chlopaki. Nowy rok nowe stawki, wspomlem we wsi ze mi sie odechcialo robic i zobaczcie ile dostalem!
  • 3000 za ha dzierzawy 2018-01-04 23:46:42
    @rolas też Ci to mówiłem że jesteś cieki Bolek. Do wideł raz raz
  • rolas 2018-01-04 21:26:14
    @rolnik już dałem sobie z nim spokój. Ale dzeki za wsparcie.
  • 3000 za ha dzierzawy 2018-01-04 20:55:10
    @rolnik Ty masz gnój na to wszedzie. Do wideł pastuchu wiosłować raz raz raz raz raz :)
  • rolnik 2018-01-04 16:51:45
    @rolas daj se spokój. To gówniarz i troll co ma ziemię jedynie pod paznokciami, bo się nie myje.
  • 3000 za ha 2018-01-03 19:30:12
    @rolas nie wiem jaki towar palisz ale musi być dobry skoro Ci się już tak dwoji i troji . Ty zwykły zazdrośnik jesteś i tyle. Jeśli moja dzierżawa Cie tak boli to przepraszam. Nie chciałem żeby ktoś płakał z tego powodu.
  • rolas 2018-01-03 12:09:37
    O sobie i swoich poczynaniach nic nie pisałem, zwykły troll internetowy jesteś i tyle. Twoje ha znikają pojawiają się zależnie od tematu i tego co by tu na złość innym napisać
  • 3000 za ha 2018-01-03 10:41:33
    @rolasku co Cię tak boli? A 3000 za ha dzieżawy to nie konkret? Mam 19 ha pola w dzierżawie a 5ha za domem sobie zostawiłem. Sypie dużo nawozu ośle ale znam umiar. Chcesz konkrety to wiedz że zbieram 9--10 ton pszenicy z ha a buraków 80-90 ton z ha. Pewnie że są lepsi ale jak ludzi nie dzielę Są tacy co mają mniej. piszesz że głowa w piasek a sam uciekasz jak tchórz chłopku. O nawozach nie masz pojęcia skoro sypiesz ich do oporu na pałę. Za dużo internetu się naczytałeś tchórzu.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.141.69
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!