Zależy kto jak rozumie "niewielkie pieniądze", dla jednych będzie to 10 tys. zł dla innych 50 tys. zł. W obu tych kwotach można kupić ciągnik, pytanie tylko jaki? Najtańszy Ursus C-360 jakiego udało nam się znaleźć był wystawiony za niewiele ponad 3 tys. zł do ceny należałoby dodać koszt transportu i wyciągnięcia z krzaków, w które zapewne wrósł. Podczas gdy za najdroższe 60tki trzeba zapłacić nawet 30 tys. zł! Skąd ta rozbieżność? Za co nie płacimy w przypadku zdezelowanego ciągnika wiadomo, choć 3-5 tys. zł za wrak bez dokumentów to kwota znacznie przesadzona – a takich ofert nie brakuje. Po drugiej stronie są ciągniki z końcówki produkcji, modele „na eksport”, warianty C-362, utrzymane w idealnym stanie lub z dołożonymi bajerami np. przednim napędem, wspomaganiem, większą kabiną czy pełnym osprzętem. Sprawdźmy zatem, jak wyglądają poszczególne segmenty na rynku maszyn używanych do 100 tys. zł.

 Do 5 tys. zł

Poniżej 3 tys. zł dominują ciągniki typu SAM. Składaki zarówno na bazie części samochodowych, głównie fiata 126p (silnik, skrzynia) czy starszych Diesli 1,5 1,6 i 1,9 (ze skrzynią od Żuka jako reduktorem), oraz bardziej zaawansowane konstrukcje na silnikach Andorii. Co bardziej ambitne projekty mają zaadoptowany cały tył od Ursusa czy Zetora przez co dysponują podnośnikiem a czasami nawet sprawnym WOM.

Powyżej 3 tys. pojawiają się pierwsze ciągniki "seryjne". Najtańszymi ciągnikami są Zetory 25, modele serii A (bez WOM) są rzadkością, częściej można spotkać modele 25 K tzw. Bocian. W pierwszej trójce maszyn fabrycznej produkcji znajdziemy także nośniki narzędzi RS-09 oraz ciągniki Jumz. Czasami zdarzają się pojedyncze ogłoszenia dotyczące ciągników zachodnich z lat 50 lub nawet wcześniejszych, zarówno z silnikami o zapłonie iskrowym (nafta/benzyna, czasem doposażone w instalację na gaz LPG) jak i dieslami.To co je łączy to zwykle podły stan techniczny oscylujący pomiędzy złomem a ostatnią szansą na kapitalny remont.

→ Ursus król rynku maszyn używanych ? Czytaj więcej Tutaj

Bliżej górnej granicy znajdziemy pojedyncze sztuki popularnych C360 (częściej mocno tuningowane 4011), Majorów 3011, MTZ, T25 ale te również odznaczają się opłakanym stanem technicznym, są zdekompletowane, nie zawsze w pełni sprawne i często brakuje dokumentów. Nie brakuje również różnych konstrukcji w których np. silnik Ursusa C350 został pożeniony ze skrzynią 4011 lub motor C330 trafił do Zetora 25K.