Wysoka skuteczność i precyzja oddzielania nawet do 98 proc. to najważniejsze zdaniem Grimme, cechy separatora PowerCombi. Nas jednak zaciekawiła inna, równie istotna cecha, czyli minimalna ilość osób potrzebnych do przeprowadzenia procesu przygotowywania ziemniaków za pomocą nowej maszyny.

W innych rozwiązaniach, z reguły potrzeba co najmniej kilku osób, które będą przebierać przemieszczające się na taśmie ziemniaki z niepożądanych zanieczyszczeń: kamieni, łęcin, śmieci i grud ziemi. Tymczasem PowerCombi ma wymagać zaledwie jednego operatora, którego zadaniem będzie czuwanie nad poprawnością działania wszystkich systemów.

Nawet jeżeli dobra, przewidywana przez producenta wydajność, dochodząca do około 100 t na godzinę, okazałaby się przeszacowana to zmniejszenie wymaganej obsługi z kilku do jednej osoby brzmi bardzo kusząco. Grimme jednak i na polu zwiększenia wydajności nie pozostaje gołosłowne. Bowiem większa wydajność godzinowa ma być osiągana miedzy innymi dzięki zastosowaniu dużej szerokości przepływu masy - na wszystkich separatorach 2,4 m.

Dodatkowo wyeliminowane zostały zwężenia, które są przyczyną uszkodzeń bulw i pojawiania się zatorów. Zabezpieczenie nad taśmą główną zapobiega uszkodzeniu separatora FPS przez duże przedmioty, jak kamienie czy drewno. Atutem PowerCombi są również kosze zasypowe o pojemnościach 26 lub 28 m³.

 Wieloetapowa separacja

Pierwszy separator składa się z trzech zestawów płynnie ustawianych wałków wykonanych z odpornego na zużycie poliuretanu i służy do mechanicznego oczyszczenia z luźnej ziemi, rozdrobnienia grud i frakcjonowania mniejszych ziemniaków i brył ziemi. Kolejny separator składa się z dwóch obracających się wałków specjalnych, aby oczyścić z domieszek również małe ziemniaki. Dalej ziemniaki trafiają na ostatni etap segregacji, który odbywa się automatycznie.

- W dzisiejszych czasach coraz trudniej jest o pracowników, zwłaszcza sezonowych. Dlatego też maszyny muszą stawać się coraz bardziej wydajne, kluczem do tego jest wprowadzanie innowacji. Zastosowany w PowerCombi system optycznego rozpoznawania zanieczyszczeń w znacznym stopniu poprawia jakość otrzymanego produktu - wyjaśnia Dariusz Smolarz z Grimme.