O rozpoczęciu próby ustanowienia nowego rekordu Guinessa pisaliśmy dziś rano (02.07. 2015). Wielki test dla kosiarek SaMasz na terenie Stadniny Koni w Walewicach zakończył się około godziny 18. Wstępne wyniki wskazują na wykoszenie powierzchni 96,3 ha. 

- W czasie 8 godzin udało nam się skosić około 97 ha. Maksymalna prędkość poruszania się ciągnika dochodziła do 30 km/h, jednak często - ze względu na duże nierówności łąk była znacznie niższa. Ciągnik Deutz-Fahr sprzęgnięty z zestawem kosiarek spalił średnio około 2 l/ha - mówił Norbert Pawluczuk, z firmy SaMasz.

Na pełne, oficjalne wyniki pracy zestawu kosiarek SaMasz musimy jeszcze trochę poczekać. Obecnie trwa jeszcze sczytywanie danych z systemu nawigacji satelitarnej zamontowanej na ciągniku oraz pomiar powierzchni łąk przez geodetów.

- Już teraz możemy natomiast mówić o pełnym sukcesie. Maszyny pracowały bezawaryjnie, bez przerw przez 8 godzin w naprawdę trudnych warunkach - podsumował Pawluczuk.

O tym, czy osiągnięcie SaMaszu zostanie wpisane do księgi rekordów Guinessa dowiemy się w ciągu najbliższych 3 tygodni. Tyle trwa bowiem procedura weryfikacji wszystkich danych i dokumentów przez organizację prowadzącą księgę.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!