Perspektywa zaoszczędzenia czasem nawet kilku tys. zł kusi i wiele osób wybiera właśnie taką drogę, niestety często przeceniając swoje umiejętności. Oczywiście wielu zmusza do takiego posunięcia kiepska sytuacja ekonomiczna, a poza tym mechanika nie jest na ogół dla rolnika dziedziną nieodgadnioną. Jednak remont główny silnika to operacja wymagająca dużo większej wiedzy niż wymiana łożyska w kole.

Pamiętajmy, że skuteczny remont musi być kompleksowy i obejmować wszystkie podzespoły. Naprawę osprzętu najlepiej zlecić wyspecjalizowanej firmie i jest to temat na odrębny artykuł. Skupimy się na remoncie głowicy i układu korbowo-tłokowego, który polega na wymianie niektórych części na nowe. Inne - poddaje się regeneracji mechanicznej.

Częstym problemem jest ograniczanie czynności naprawczych na przykład tylko do planowania głowicy, pierścieni tłokowych, szlifu wału korbowego i nowych panewek. To droga na skróty, dająca tylko chwilowy efekt i to niezbyt widoczny.

Ważne są szczegóły

Zaczynając od głowicy, już przy jej demontażu należy pamiętać o tym, aby odkręcać ją stopniowo. W ten sposób zapobiegamy odkształceniom wynikającym z dużych naprężeń. Niemal każda głowica po kilku latach pracy wymaga tzw. planowania czyli wyrównania powierzchni łączącej ją z kadłubem silnika. W zależności od wielkości elementu, za usługę zapłacimy od 50 do 150 zł. Bez tego po ponownym montażu może bardzo szybko dojść do uszkodzenia uszczelki pod głowicą (którą zawsze trzeba stosować nową).

W zależności od stanu zaworów i gniazd zaworowych można je dotrzeć lub wymienić na nowe. Nie można zapominać też o wymianie prowadnic zaworowych. Koszt nie jest duży, a znaczenie dla dla poprawnej pracy ogromne. Jeśli prowadnica ma luz, silnik nie tylko będzie zużywał olej w dużych ilościach, ale zawór źle współpracujący z gniazdem szybko się wypali doprowadzając do spadku kompresji w cylindrze.

Należy również skasować zbędne luzy w dźwigienkach zaworowych, a także sprawdzić stan krzywek i łożyskowanie wałka. Po kilkunastu latach pracy krzywki na wałku rozrządu mogą ulec zużyciu w wyniku czego nie otwierają w pełni zaworu. To z kolei powoduje ograniczenie ilości powietrza trafiającego do komory spalania, a tym samym zmniejszenie mocy maksymalnej osiąganej przez silnik.