Tłumy zwiedzających gromadziły się podczas targów Agrotech na stoisku firmy Air Seal i ze zdziwieniem obserwowały niecodzienny pokaz – napompowane koła były przebijane, a powietrze pozostawało praktycznie bez ubytku. Wszystko za sprawą wprowadzonego wcześniej do wnętrza opony środka Air Seal.

Płynna substancja jest w trakcie obracania się koła równomiernie rozprowadzana po wewnętrznej powierzchni opony. Po jej przedziurawieniu, ciśnienie powietrza natychmiast zatyka otwór milionami cząsteczek włókna i spoiwa z uszczelniacza tworząc trwałą zatyczkę uniemożliwiającą dalszą utratę powietrza. Ilość środka jest aplikowana w zależności od rozmiaru opony. Wraz z produktem jest dołączona tabela wskazująca dawkę preparatu w odniesieniu do wielkości koła.

– Uszczelniacz nie ma daty ważności, może być więc używany „dożywotnio”. Do opony jest wpuszczany przez wentyl, ale najpierw trzeba wypuścić powietrze do około 20 proc. nominalnej wartości. W samochodach osobowych do aplikacji wystarczy siła mięśni. W przypadku większych opon najlepiej spuścić powietrze do końca i użyć do wtłoczenia środka pompy, a następnie uzupełnić powietrze – mówi Arkadiusz Wieczorek z firmy Air Seal.

Producent zapewnia, że środek może być stosowany w motocyklach, quadach, przyczepach, maszynach rolniczych, przemysłowych i budowlanych, samochodach osobowych i ciężarowych, autobusach i innych.

Brzmi niewiarygodnie? W najbliższym czasie sprawdzimy i opiszemy działanie środka w praktyce.